Mentionsy
A po maturach... rzucaliśmy studia. Syndrom Indiany Jonesa i uczelniany exodus
Choć statystyki wskazują na dużą skalę rezygnacji, w rzeczywistości jedynie 20% osób całkowicie porzuca edukację, podczas gdy reszta zmienia kierunek studiów lub przesuwa naukę w czasie. Głównymi przyczynami tych decyzji są niedopasowanie oczekiwań maturzystów do realiów wybranych kierunków oraz trudności ekonomiczne i osobiste. O powodach drop outów rozmawiamy z drem hab. Mikołajem Jasińskim z Ośrodka Przetwarzania Informacji Państwowego Instytutu Badawczego oraz Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Rozdziały (11)
Kaja opowiada o swoim doświadczeniu z Pawłem, który krzywdził ją jako dziecko, i o jej wysiłkach w poszukiwaniu pomocy oficjalnych kanałach.
Podsumowanie tematu i zapewnienie słuchaczom, że podcast będzie dalej śledzić sprawę.
Mikołaj Jasiński omawia z Przemysławem Iwańczykiem problem dropoutu studentów po pierwszym roku studiów.
Jasiński wyjaśnia, że 20% studentów porzuca studia, podzielonych na korekty płynne, dropouty i przerwy na dłuższy czas.
Jasiński omawia różne przyczyny zmian kierunków i dropoutu, w tym pomyłki w wyborach, poziom studiów i kwestie ekonomiczne.
Jasiński porównuje dropout w Polsce z innymi krajami europejskimi, stwierdzając, że nie jest on większy niż średnia europejska.
Jasiński omawia, czy zjawisko dropoutu dotyczy studentów dziennych i zaocznych w taki sam sposób.
Jasiński stwierdza, że różnice między uczelniami państwowymi i prywatnymi są małym stopniem, choć nie jest pewien wszystkich szczegółów.
Jasiński omawia koszty dropoutu dla uczelni, w tym reorganizację i straty finansowe, podkreślając potrzebę utrzymania wysokiego poziomu kształcenia.
Jasiński omawia, jak uczelnie mogą zmieniać wymagania w celu zatrzymania studentów przed dropoutem, podkreślając potrzebę utrzymania wysokiego poziomu kształcenia.
Jasiński omawia, jak pracodawcy oceniają dyplomy studentów, podkreślając wartość kompetencji akademickich i sieci relacji dla absolwentów.
Szukaj w treści odcinka
prywatnej uczelni, w której kiedyś pracowałem, czyli w Collegium Civitas, gdzie pamiętam, ja uczę statystyki, więc bywało, że studenci się bardzo buntują na to, że poziom jest za wysoki, że za dużo wymagam i zdarzył się kiedyś parę lat temu przypadek, że studenci byli, będąc oburzeni na mnie, że ja wymagam za dużo, przygotowali nawet list otwarty do prorektora do spraw studenckich
Natomiast Collegium Civitas jest zbyt prestiżową uczelnią, aby pozwolić sobie na obniżenie poziomu kształcenia.
Ostatnie odcinki
-
Już jutro Maja Chwalińska zagra w finale Roland...
05.06.2026 10:20
-
Dźwięk na pierwszym planie. Rola muzyki w polsk...
03.06.2026 09:40
-
Czarzasty: Potępiam nierozsądną decyzję prezyde...
03.06.2026 05:40
-
Sędziowie piłkarscy chronieni jak funkcjonarius...
02.06.2026 14:50
-
Hasło alarmowe, miejsce spotkania, domowe proce...
02.06.2026 11:40
-
Używa ich Mark Carney, Donald Tusk, The Economi...
01.06.2026 15:00
-
Czas rozliczeń w Budapeszcie. Jaki będzie konie...
01.06.2026 13:20
-
Grzyby dla zdrowia
31.05.2026 12:40
-
Noc bez procentów? Warszawa wprowadza prohibicj...
31.05.2026 07:40
-
Sztuka, polityka i poszukiwania postaci literac...
30.05.2026 13:00