Mentionsy

TECHNOFOBIA
TECHNOFOBIA
23.03.2026 16:00

Nie dajmy się oszukać AI! (gość: Michał Kosiński) | TECHNOFOBIA

Czy prywatność już się skończyła? A może oddaliśmy ją platformom społecznościowym i firmom technologicznym znacznie wcześniej, niż byliśmy gotowi to zauważyć?

W tym odcinku mojego podcastu rozmawiam z Michałem Kosińskim — psychologiem społecznym, badaczem psychometrii i analizy osobowości w sieci, związanym m.in. z Cambridge i Stanfordem. Punktem wyjścia do naszej rozmowy są jego głośne badania pokazujące, jak wiele można wyczytać o człowieku na podstawie pozornie błahych danych: polubień, cyfrowych śladów, historii zachowań i aktywności w internecie.Rozmawiamy o kulisach afery Cambridge Analytica, o tym, jak dane milionów użytkowników Facebooka mogły zostać wykorzystane do profilowania psychologicznego i politycznej manipulacji, a także o granicy między naukowym odkryciem a jego niebezpiecznym zastosowaniem. Pytam też, czy twórca narzędzi ujawniających skalę zagrożenia może poczuć się jak Oppenheimer cyfrowej epoki.Ale to dopiero początek. Wspólnie zastanawiamy się, jaką wiedzę mają o nas platformy technologiczne, czy jesteśmy bardziej przewidywalni, niż chcielibyśmy wierzyć, i co dzieje się ze społeczeństwem, gdy algorytmy zaczynają rozumieć nasze emocje, preferencje, lęki i poglądy lepiej niż inni ludzie. Rozmawiamy także o autorytaryzmie wspieranym przez technologię, o Chinach jako laboratorium cyfrowej kontroli oraz o tym, czy Zachód naprawdę różni się od tych praktyk, czy tylko wdraża je wolniej i bardziej dyskretnie.Duża część rozmowy dotyczy też sztucznej inteligencji: modeli językowych, ich wpływu na język, kulturę i sposób myślenia. Pytam Michała Kosińskiego o to, czy AI ogłupi ludzi, czy uzależni nas od siebie, czy można ufać modelom wykorzystywanym do terapii, tłumaczenia emocji i podejmowania strategicznych decyzji. Zastanawiamy się również, kto dziś naprawdę kontroluje komunikację — państwa, korporacje, a może twórcy modeli fundamentalnych.


Mój podcast nie mógłby istnieć bez wsparcia Partnerów:


Finax PL - platforma, która pokazuje, że inwestowanie może być proste i dostępne. Finax wykorzystuje technologię, by pomóc użytkownikom systematycznie budować kapitał na przyszłość. Bez skomplikowanych decyzji, za to z myśleniem długoterminowym. Zostań klientem przez stronę https://finax.tech/technofobia , a robodoradca będzie przez rok za darmo zarządzał Twoim kapitałem do 30 tys. zł. Pamiętaj - inwestowanie wiąże się z ryzykiem!

Studio Miś - dom produkcji podcastów i wideo. Trzy niezależne studia, unikalne scenografie i pełen zaplecze produkcyjne. To miejsce w którym marka realizuje cały proces: od planu po efekt końcowy. Wszystko w jednym miejscu, w centrum Warszawy: https://studiomis.com/

Sponsorzy odcinka (1)

Studio Miś post-roll

"partnerami audycji TECHNOFOBIA są Studio Miś, dom produkcji podcastów i wideo"

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Facebook"

Widać to także po tym, iż inżynierowie, którzy te modele tworzą w OpenAI, w Google, w Facebooku, są bardzo często zaskoczeni tym, co te modele mogą zrobić, jak już się je wyjmie z tego treningowego pudełka i wtedy właśnie przydaje się psycholog, który może postarać się do jakiegoś stopnia to zrozumieć.

Jednym z takich zagrożeń jest to, że ta sztuczna inteligencja może spojrzeć na nasze dane, czy to są nasze facebookowe lajki, czy to jest nasze zdjęcie naszej twarzy.

Bodajże w 2012 roku, proszę mi poprawić, jeżeli się nie mylę, jeżeli się mylę, udowodnił Pan, że na podstawie 68 polubień użytkownika na Facebooku można przewidzieć kolor jego skóry.

Udowodnił Pan, że na podstawie 68 polubień na Facebooku danego użytkownika można przewidzieć np.

Jeżeli komuś się wydaje, że Facebook czy Google nie mają w naszym społeczeństwie zbyt dużej wagi, uświadommy sobie, że bardzo małymi zmianami w tym, kto widzi jaką reklamę, albo kto widzi jeszcze lepiej, albo kto widzi jaką historię o tym, co ten czy tamten polityk zrobił.

Facebook potrzebował, czy Microsoft wcześniej potrzebował tylko dziesiątek tysięcy.

Facebook jest jeszcze mniejszy i nie należy zapominać, że w takich firmach jak Facebook czy w Google bardzo mały procent z tych kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy pracowników