Mentionsy

Sztafeta Pasji
Sztafeta Pasji
14.11.2025 07:00

Anna Puławska - Z balkonu na wodę. O cierpliwości, bliźniaczej sile i spokoju, który wygrywa

Nie planowała wielkiej kariery. W Mrągowie było jezioro, balkon z widokiem na kajakarzy i dziewczynka, która najpierw grała na skrzypcach, a dopiero potem wsiadła do kajaka. Kto mógł przewidzieć, że ta droga poprowadzi ją na igrzyska i mistrzostwa świata.

Dziś Anna Puławska to dwukrotna medalistka olimpijska, wielokrotna medalistka świata i Europy – zawodniczka, która płynie nie tylko po medale, ale po spokój.
W tej rozmowie nie liczymy sekund i tysięcznych części dystansu.


To historia o cierpliwości i o rodzinie, która zamiast presji dawała obecność.
O siostrze bliźniaczce, z którą nie trzeba słów, żeby wiedzieć, że się wspieracie.
O trenerze, który powtarzał: „spokojnie, wasz czas też przyjdzie”.
I o tym, że droga do sukcesu nie musi być głośna, by była piękna.

Ania opowiada też o swojej największej inspiracji - Justynie Kowalczyk, której upór, pokora i niezłomność pokazały, że nawet w najbardziej wymagającym sporcie można zwyciężać sercem. To właśnie jej historia rozpaliła w Ani wiarę, że spokojna siła potrafi nieść dalej niż talent.

🎙 To rozmowa o równowadze, wdzięczności i o tym, że mistrzostwo zaczyna się w głowie, zanim sięgniesz po wiosło.


🎧 Posłuchaj i przekonaj się, że jeśli dasz sobie czas - woda odda wszystko, co jej dałeś.


#sztafetapasji #AnnaPuławska #JustynaKowalczyk #kajakarstwo #sportowarodzina #rodzicwgrze #pasja #inspiracja #mistrzowskadroga #wytrwałość #motywacja #aktywnedzieci #sportdzieci #polskasportemżyje

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Boże"

Ona właściwie mówiła, Boże dziewczyny, tak pada deszcz i w ogóle może nie idźcie na ten trening, bo się przyziębicie, a my, no co ty, mamo, pójść w trening w ogóle.

Ona właśnie mówi, Boże dziewczyny, tak pada deszcz i w ogóle, może nie iśćcie na ten trening, bo się przyziębicie, a my, no co ty, mamo, no jak mam odpuścić trening w ogóle, no i wiecie, już tak się okręciłyśmy w to, że faktycznie gdzieś tam zawsze tak będzie i trzeba myślę, że taki balans właśnie w tym wszystkim zachować, żeby jednak, no nie poddać się, nie?

Właśnie my z moją siostrą miałyśmy taką rywalizację, że wszyscy mówią, Boże, faktycznie, wy to macie super, bo jesteście we dwie i zawsze się chcigacie między sobą i...

Nawet moja siostra ostatnio u mnie była i tak mówi, Boże...

Nie wiem, co ja tu robię, więc to pamiętam właśnie, że to było takie spotkanie, natomiast wiadomo, z każdym treningiem już było coraz lepiej i gdzieś tam moje koleżanki, które mnie bardzo wspierały, które pozdrawiam, Karolina Naję oraz Beata Miłpołajczyk-Rosowską, które wzięły mnie pod swoje skrzydła i ja zadawałam im bardzo dużo pytań właśnie, pamiętam, one już mnie miały dość, bo mówią, Boże, Ania, wiesz, że z nas nie wchodzisz, bo ty nam zrobisz tyle pytań.