Mentionsy
Szon patrole, hejt i kryzys wychowawczy w polskiej szkole
Na polskich ulicach pojawiły się „szon patrole” – samozwańcze, młodociane policje obyczajowe piętnujące dziewczęta, które w ich opinii, ubrane są nieodpowiednio. Co stoi za takimi zrachowaniami – pytamy prof. Marka Konopczyńskiego, pedagoga, członka Kolegium Nauk Pedagogicznych PAN.
Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Szukaj w treści odcinka
W podcaście Szkoła na nowo w tym roku będziemy przyglądać się proponowanym zmianom, ale zanim o reformie porozmawiajmy o hejcie, bo to jest jeden z największych wciąż nierozwiązanych problemów naszych szkół.
To na pewno, ale ja bym też zapytała o to karanie, bo też pamiętam, chyba rok temu nagrywałam taki podcast o hejcie i mój gość mówił wtedy, że już chyba trochę tak jest, że w szkołach to wygląda tak, że jeżeli jest hejter i ofiara, to żeby skończyć hejt, to ofiara musi odejść ze szkoły, a hejter zostaje.
Ale też tak sobie myślę, że rodziny są różne, społeczeństwa są różne, ale szkoła powinna być taką instytucją, gdzie są jednak wykwalifikowani ludzie, którzy są wyczuleni, którzy potrafią rozpoznawać takie sygnały, potrafią zareagować.
To znaczy myślę, że to nie do końca jest tak, bo Polska Szkoła, ja będę bronił polskiej szkoły, tylko mam jedną uwagę, o której żeśmy już rozmawiali kiedyś, mianowicie moim zdaniem nauczyciele są źle kształceni.
Z tej dostarczonej wiedzy, no bo szkoła jakby nie... No właśnie, on wie, że ma dostarczyć wiedzę, a nie... A nie wychować, a nie ukształtować, tak.
I to nie wynika z tego, że szkoła źle działa, czy że to dziecko jest jakieś niedobre.
I szkoła powinna być tak ukształtowana, żeby dostrzegać różne aspekty właśnie życia osobowego, społecznego młodego pokolenia, a nie tak jak od stu lat robi, nastawiać się na wtłaczanie wiedzy, egzaminowanie, odpytywanie i to jest jakby główne zadanie szkoły.
Nie, szkoła jest pewnym miejscem socjalizacji, wychowania, kształtowania młodego człowieka.
Przy okazji szkoła nie zauważyła, że głównym dostarczycielem wiedzy przestała być, a tym dostarczycielem wiedzy stały się media społecznościowe i internet.
No raczej szkoła.
Właśnie szkoła.
A tutaj jakby trudno w ogóle o tym mówić, bo szkoła idzie swoim trybem dydaktycznym, przedmioty, lekcje i tak jak od stu lat robi.
Więc to doświadczenie powoduje, że ja wiem lepiej, jak powinno się moje dziecko nauczać, jak szkoła powinna wyglądać.
Moi dziadkowie przed wojną byli nauczycielami w szkołach państwowych w II Rzeczypospolitej.
A potem zmiany przedmiotów, jakby takie wskazywanie, że szkoła źle funkcjonuje demotywowało nauczycieli.
To też pokazywało rodzicom, że szkoła źle funkcjonuje i trzeba tam interweniować.
Czy każda szkoła musi być taka sama?
U nich każda szkoła jest inna.
Natomiast szkoła, no i dlatego szkoła powinna się przeprogramować.
Ja myślę tak, że szkoła zamknięta w murach, uczniowie zamknięci w czterech ścianach,
Szkoła tłumaczyła, że hejt odbywał się na platformach zewnętrznych, więc szkole nic do tego.
Trzeba stworzyć fundament aksjologiczny, fundament wartości i od tego jest głównie szkoła, bo to jest ten najdłuższy okres aktywności dziecka, które rozumie i które jest w stanie przyswoić.
No tak, ale jak szkoła będzie przemykać oko na hejt, to nie stworzy.
Ostatnie odcinki
-
Obowiązkowa edukacja zdrowotna – reforma, która...
23.04.2026 13:00
-
W jaki sposób reforma Barbary Nowackiej zmieni ...
25.03.2026 14:00
-
Kompas Jutra mimo weta. Barbara Nowacka o refor...
16.02.2026 11:00
-
Czy Giertych z Nowacką wyłączą dzieciom snapa i...
26.01.2026 05:00
-
Ile pracują nauczyciele i ile im za to płacimy?
16.01.2026 07:00
-
Czy można karać ucznia za wygląd?
11.12.2025 11:00
-
Czy młodzi ludzie lubią szponcić? Rozmawiamy o ...
19.11.2025 07:00
-
Cyfrowy asystent na zlecenie CKE – czyli jak zm...
05.11.2025 09:00
-
Szkoła na Nowo: Nauczycielskie godziny, ministe...
24.10.2025 06:00
-
Czy chłopcy mają w szkole trudniej?
09.10.2025 11:00