Mentionsy

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
04.03.2026 09:08

Artur Rimbaud

W Szkole Bardzo Wieczorowej profesorka Krystyna Wojtynek Musik przypomni życie i twórczość wspaniałego francuskiego poety Artura Rimbaud. Był zaliczany do grona tzw. poetów wyklętych, bowiem nikt przed nim i nikt też po nim nie tworzył takiej poezji, która wzruszała, bulwersowała, stawiała pytania i nie każdy do dziś potrafi ją zrozumieć. Pisał w swoim "Sezonie w piekle" tak " I wiosna przyniosła mi okropny śmiech idioty" Czyż nie jest ta poezja ciągle aktualna? O jego życiu i romansie z Paulem Verlainem, no ale głównie o twórczości z profesorką Krystyną Wojtynek Musik rozmawia Marek Mierzwiak.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Verlaine"

On nawet nie wie, że jego ekskochanek Verlaine wydaje Poetów Przeklętych, czyli takie studium o poezji powiedzmy sobie tej trudniejszej, tej bardziej ambitnej, wśród nich znajduje się również Artur Rimbaud.

Ale on, czyli Verlaine, pisze o nim jako o poecie zmarłym.

Pani już powiedziała to nazwisko Verlaine.

Verlaine, no Verlaine jest o 10 lat starszy i kiedy Rimbaud czyta jego wiersze, to chce się z nim w jakiś sposób skontaktować.

Wysyła do niego pewną ilość wierszy i Verlaine jest zachwycony.

Natychmiast zaczynają się ze sobą kontaktować listownie, a potem Verlaine zaprasza Rimbauda do Paryża, gości go w swoim domu, chociaż jest żonaty, żona spodziewa się zresztą dziecka, ale zaprasza go, nie patrząc na protesty żony, do mieszkania, utrzymuje go i bardzo szybko dochodzi do miłości, namiętnej, gorącej miłości, homoseksualnej.

Jest miłość, miłość szalona i wariacka, natomiast zarówno Verlaine jak i Rimbaud

Przy czym całkowicie, bym nie powiedzieć, skrajnie innych, ponieważ Verlaine był dobrze urodzony, wychowany po drobnomieszczańsku, a więc przestrzegający zasad elegancji, właściwego zachowania się przy stole, w salonie, a Rimbaud wbrew

Cichy, nieśmiały, jakim był Verlaine, zdumiewał się szaleństwem, wolnością, zuchwałością i bezstrzelnością i arogancją Rimbauda, a jednocześnie Rimbaud w jakiś sposób mu imponował właśnie tą wolnością od różnego rodzaju etykiet świata.

Natomiast czy Rimbaud cokolwiek przejął od Verlaine'a, idąc za głosem krytyków i znajomych, nie.

Nawet wybuchy namiętności, te ucieczki, te podejrzenia o zdradę, wszystko to płynęło od Verlaine'a do Rimbauda, bo Rimbaud nawet tu się nie liczył z nikim.

Rimbaud znudzony już Verlaine'em mówi, dość tego, zostawiam cię, odchodzę, uciekam.

Verlaine strzela.

I dwa lata Verlaine spędza w więzieniu, pisząc, modląc się.