Mentionsy

Szczyt Europy
Szczyt Europy
04.04.2026 05:45

Poszukiwacze Zaginionych Prezentów

Czasem zapomniane, czasem niechciane - często kurzą się latami w składzikach unijnych instytucji, dumnie nazywanymi Jaskiniami Ali Baby. Prezenty wręczane szefom unijnych instytucji przez szejków, królów i prezydentów mają swoje pięć minut na dyplomatycznym szczycie, a potem przepadają gdzieś w czeluściach piwnic Rady i Komisji. Zaglądamy tam wraz z osobami protokołu dyplomatycznego - Raignheidur Roubineau, oraz Ioaną Bobes. To one odpowiadają za wybór prezentów, pakowanie i transport. A nie zawsze łatwo jest przetransportować kamiennego słonia lub beczkę koniaku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Rady"

Więc jak wypadnie w niedzielę wielkanoc, to wtedy, po tym jak zabiją dzwony, to w Belgii jest taka tradycja, że dzieci poszukują czekoladowych jajek.

To szefowa protokołu rady, Raignheidur Roubineau.

W dyplomacji jest mnóstwo długopisów, bardzo tradycyjnych prezentów, ale są to też obrazy.

Znajdują się Państwo w budynku Europa, głównym budynku Rady Europejskiej i Unijnej Rady.

A teraz jesteśmy w korytarzu VIP, w którym bardzo ważne osoby wchodzą do budynku, gdy odwiedzają przewodniczącego Rady Europejskiej.

W tym miejscu wystawiliśmy kilka prezentów, które przewodniczący Rady Europejskiej otrzymali na przestrzeni lat.

Pamiętają Państwo, że stanowisko Przewodniczącego Rady istnieje dopiero od 2010 roku.

Tak, tu są słonie z Tajlandii, które zostały podarowane przewodniczącemu rady, Charlowi Michelowi.

To małe porcelanowe słonie, które szef Rady Europejskiej otrzymał od premiera Tajlandii, który przyjechał do Brukseli na wielki szczyt z udziałem azjatyckich krajów.

Wtedy przewodniczącym rady był Donald Tusk, który otrzymał ten wazon.

To jest foka wykonana z marmuru, którą podarowali nam Kanadyjczycy z okazji szczytu G7 w Kanadzie i została ona wówczas przekazana przewodniczącemu rady Donaldowi Tuskowi.

Kiedy przedstawiciele rady, na przykład przewodniczący, wyjeżdżają za granicę, to jakie prezenty ze sobą zabierają?

Kiedy więc na początku tego roku miała miejsce bardzo ważna wizyta w Indiach, byli to przewodniczący Rady Europejskiej Koszta oraz przewodnicząca Komisji von der Leyen.

Mamy na ścianach obrazy, które są prezentami dla poprzednich przewodniczących Rady Europejskiej.

Tak, podarował ją premier Morawiecki przewodniczącemu Rady Michelowi na urodziny i to też wystawimy.

Do naszego zwiedzania budynku Rady jeszcze powrócimy.

O wiele łatwiej było trafić do unijnej rady.

Będziemy jeszcze właśnie w tym składziku, gdzie są też takie nieodebrane przedmioty, które szefowie rady też pozostawili po sobie.

W dyplomacji jest mnóstwo długopisów, bardzo tradycyjnych prezentów, ale są to też obrazy.

Musimy się upewnić, jak sytuacja wygląda w danym państwie, w którym odbywa się wizyta, jakie są tradycje w tym kraju, by mieć pewność, że zwyczaje dyplomatyczne będą przestrzegane.

Alkohole też otrzymywali Przewodniczący Rady Europejskiej.

Też można znaleźć listę tych prezentów, które pierwszy Przewodniczący Rady Herman Van Rompuy, potem jego następca Donald Tusk, Charles Michel i obecnie Antonio Costa.

Wróćmy więc do naszego spaceru po budynku Rady razem z naszymi przewodniczkami, które na co dzień zajmują się tymi prezentami i je też za chwilę zapytamy właśnie.

Przypomnijmy, że naszymi rozmówczyniami i też przewodniczkami były szefowa protokołu rady Raignheidur Roubineau oraz osoba, która tak naprawdę za te wszystkie prezenty odpowiada podczas różnego rodzaju wizyt i to jest Ioana Bobes.

Wjeżdżamy więc windą kilka pięter w budynku rady, aby odnaleźć ten tajemniczy składzik.

I jest tego trochę, choć to przecież tylko ostatni prezydent Rady z ostatniego roku dwóch, nie?

To najnowsze prezenty szefa Rady Europejskiej, obecnego Antonio Koszty.

Poprzedni przewodniczący mogą zabrać te mniej wartościowe rzeczy, ale te powyżej 150 zostają tutaj, a potem są albo pokazywane na wystawach, tak jak widzieliśmy na dole w budynku Rady.

Mamy więc pudełka z logiem rady.

Mamy też wstążki z logiem rady w różnych kolorach.

Tu w środku jest tradycyjny afrykański kostium.

A po zakończeniu kadencji szefa rady przez Donalda Tuska, czy on mógł wziąć jakieś prezenty ze sobą?

To chyba był przewodniczący Van Rompuy, który w czasie wizyty otrzymał ogromną skrzynię koniaku, której nie można było przenieść i która pozostała w kraju wizyty z tabliczką, że została ofiarowana przewodniczącemu rady.