Mentionsy

Szczyt Europy
Szczyt Europy
14.02.2026 07:43

Czy SAFE jest bezpieczny? Rozmowa z komisarzem Kubiliusem

Europa musi się zbroić - mówi nam unijny komisarz Andrius Kubilius - bo Rosja za kilka lat będzie gotowa do ataku na Polskę i kraje bałtyckie. Fundusz SAFE ma być jednym z ważnych elementów wzmacniania Europy. Skąd więc w Polsce głosy przeciw unijnemu funduszowi? W tym odcinku podcastu Szczyt Europy przyglądamy się argumentom przeciwników i sprawdzamy czy jest w nich odrobina prawdy? Komisarza Andriusa Kubiliusa pytamy też o przyszłość Ukrainy w Unii i o to co Unia może zrobić by zbliżająca się 4.rocznica napaści Rosji na Ukrainę była ostatnia. Czy Unia powinna uznać utratę przez Kijów terytoriów w zamian za zakończenie wojny? O finansowych aspektach funduszu SAFE rozmawiamy też z wiceprezes BGK, Martą Postułą.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Unii"

Są inne kraje w Unii Europejskiej, gdzie w lutym można się spotykać.

Długo nam zajęło to, o czym dziś nie powiemy, a nie powiemy także o trzęsieniu ziemi w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów hipotecznych opartych o wskaźnik WIBOR.

Kolejnym krokiem miało być zatwierdzenie przez Radę Unii Europejskiej, czyli przez unijnych ministrów, no ale wcześniej decyzja ambasadorów wydaje się tutaj podstawowa, no bo potem...

Mają chronić interesy finansowe Unii Europejskiej wtedy i tylko wtedy.

I takim mechanizmem objęte są tak naprawdę wszystkie unijne środki, więc jeśli chcemy sięgać po taki argument, że tu jest jakaś zasada warunkowości, to niestety, proszę Państwa, wszystkie unijne środki od tego rozporządzenia 2020 roku objęte są takim właśnie mechanizmem, więc możemy podziękować za każde pieniądze płynące z Unii Europejskiej, no bo one jednak także mogą być wstrzymane, jeśli problem z korupcją w Polsce będzie występował.

A środki z SAFE, które napłyną z Unii Europejskiej nie obciążają w ten sposób budżetu, nie powiększają zadłużenia.

To jest zadłużenie Unii Europejskiej.

Dlatego też uważam, że takie powinno być stanowisko Unii Europejskiej, że okupacja nie może być uznana.

A jeśli chodzi o możliwe wejście Ukrainy do Unii Europejskiej, mógłby nam Pan podać jakąś datę?

Po pierwsze oczywiście jestem wielkim zwolennikiem członkostwa Ukrainy w Unii.

Uważam, że jest to potrzebne nie tylko samej Ukrainie, ale bardzo potrzebne Unii Europejskiej.

By Ukraina była z nami w Unii Europejskiej możemy spojrzeć przede wszystkim z punktu widzenia bezpieczeństwa strategicznego.

Dlatego członkostwo w Unii ma kluczowe znaczenie i bardzo chciałbym sprawdzić możliwości jak najszybszego sfinalizowania tego procesu.

Krążą plotki, że wejście Ukrainy do Unii w 2027 roku zapisano w jakimś planie pokojowym.

Czy lepiej jest mieć kraj poza Unią Europejską i pomagać mu uczyć się funkcjonować w tej Unii, czy też lepiej włączyć dany kraj do Unii z pewnymi ograniczeniami, ograniczonymi prawami czy ograniczonym dostępem do pewnych funduszy, ale wtedy można pomagać takiemu państwu już w Unii, uczyć go wszystkiego, czego trzeba, by stało się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej.

Jest to jedyny kraj, który toczy wojnę, aby stać się członkiem Unii Europejskiej.

Rozumiem, że niektórzy w Unii Europejskiej mogą obawiać się konkurencji gospodarczej, ale spójrzmy wstecz na naszą historię.

Kiedy przystępowaliśmy do Unii, a zwłaszcza kiedy przystępowała Polska, krążyło wiele plotek w Starej Europie, Europie Zachodniej.

Czy takie stanowisko jest potrzebne z perspektywy Unii Europejskiej?

Jednak biorąc pod uwagę doświadczenie byłego prezydenta Finlandii, jego doświadczenie transatlantyckie, mając w pamięci, że był jednym z tych, którzy rozmawiali z Putinem przed wojną, a także biorąc pod uwagę jego strategiczny raport z 2024 roku, analizujący przygotowanie Unii na zagrożenia, byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby uzgodniono, że to on będzie odgrywał ważną rolę.

Nie chodzi o to, żebyśmy powiedzieli, że inna osoba jest słabsza czy coś w tym rodzaju, że nie spełnia tych wymagań, bo na przykład oczywiste jest, że wśród przywódców Unii Europejskiej są tacy, którzy mają naprawdę dość dobry dostęp i dość dobre kanały komunikacji z prezydentem Trumpem.

Na przykład jeśli państwa członkowskie Unii Europejskiej, które są również członkami NATO, zrealizują swoje zobowiązania dotyczące zwiększenia wydatków na obronność

Oznaczać to będzie, że w ciągu tych 10 lat państwa członkowskie Unii Europejskiej zainwestują lub wydadzą na obronność 6,8 biliona euro.

I właśnie to musimy zrozumieć, że finansowanie obronności Unii Europejskiej w dużej mierze pochodzi z krajowych wydatków na obronność.

Niemniej jednak państwa członkowskie Unii Europejskiej, dysponujące swoimi zasobami finansowymi, będą odgrywać znacznie ważniejszą rolę.

Kiedy to zrobimy, okaże się, że Rosja wydaje obecnie aż 85% więcej niż wszystkie państwa członkowskie Unii łącznie na potrzeby wojskowe, na obronność.