Mentionsy
Nawiedzi nas Słońce wschodzące z wysoka
1 wykład o symbolice świątyni chrześcijańskiej
Szukaj w treści odcinka
Do tego stanu wprowadził nas Chrystus.
że w momencie śmierci Chrystusa, która nastąpiła jak wiemy o zachodzie słońca, nastąpiło rozerwanie się zasłony świątyni pańskiej.
Wobec tego święte świętych umieszczone w zachodniej części świątyni zostało otwarte i Chrystus wprowadził nas w tą przestrzeń.
A więc jednocześnie chwała Boża została dla nas otwarta i tym samym Zachód przestał już być siedzibą tego co najświętsze, bo Chrystus poprzez zmartwychwstanie, które nastąpiło po trzech dniach o wschodzie Słońca, otwiera przed nami już zupełnie inną przestrzeń.
I teraz Tomasz pisze o znaczeniu symbolicznym w drugim rozumieniu, że cały obrządek starego prawa miał na celu symbolizowanie śmierci Chrystusa, a te oznaczał Zachód.
Kierujesz się ku wschodowi, bo kto wyrzeka się diabła, zwraca się do Chrystusa i patrzy prosto na Niego.
Po trzecie dlatego, że Chrystus, który jest światłem świata, został przez proroka Zachariasza nazwany wschodem.
Zjawisko, z którym mamy do czynienia na co dzień, świadczące o przemijalności, o następowaniu dni, pór roku, zostaje zastąpione rozumieniem Chrystusa jako Słońca, które tego zachodu już nie zazna.
To stamtąd Chrystus miał przyjść w sposób
To kieruje nasze serca, nasze myśli, nasze modlitwy w pełnym oczekiwaniu na ten moment, w którym Chrystus przyjdzie
Tak więc słowo było rozumiane wtedy w sposób specyficzny jako życie, które miało się przelewać stopniowo przez wiernych, tak by objąć wreszcie swoim zasięgiem cały wszechświat, tak by w momencie ponownego przyjścia Chrystusa zastał On wszystkich gotowych.
Królestwo Świętych przez ołtarz, miejsce ofiary Chrystusa, nawy, które symbolizowały porządek Wszechświata i były obrazem też Kościoła żyjącego z tego względu, że gromadziły przecież w sobie wszystkich wiernych.
Ołtarz rozumiany jako tron Bazileusa, czyli właśnie tego najwyższego władcy Chrystusa, który będzie panował nad całością zgromadzenia, nad całością kościoła.
Mianowicie mnisi mieli być gotowi na przywitanie Chrystusa, który przyjdzie wraz ze wschodzącym Słońcem i mieli Mu wyjść naprzeciw.
I wreszcie Chrystus rozumiany jako Słońce Sprawiedliwości, Sol Justitiae, który wypełni całym swoim blaskiem to zgromadzenie oczekujące Jego przyjścia.
Chrystus rozumiany jako Słońce Sprawiedliwości.
Nie, jeśli rozumiemy to Słońce symbolicznie, tak jak to było w przypadku ludzi średniowiecza czy ludzi pierwszych wieków chrześcijaństwa, to interpretujemy to w aspekcie Chrystusa, którego to Słońce uosabia.
I to Chrystus niejako nakreśla sam granice swojej świątyni.
Niemożliwe było rozpoczęcie budowy świątyni od wcześniejszego, nie poddania tego niejako Chrystusowi i Jego działaniu.
Wschód staje się figurą Chrystusa.
Ona ma być tym, co nas prowadzi do Królestwa Światła, do Królestwa Świętych, do miejsca zjednoczenia z Chrystusem Boską Światłością.
Chrystusowi rozumianemu jako Słońce sprawiedliwości, jako to Słońce, które nie zna Zachodu.
Są miejscem, w którym to światło wpadające i obrazujące Chrystusa miało najpełniej wskazać ten moment objęcia świątyni światłem nieznającym Zachodu.
Która miała znów być niejako takim filtrem, przez który to światło, Chrystus, napełnia sobą przestrzeń świątyni.
I pod tym wschodem kryje się Jezus Chrystus.
Ostatnie odcinki
-
O, Jeruzalem szczęśliwe
15.04.2015 15:18
-
Sol Iustitiae
01.04.2015 14:18
-
Nawiedzi nas Słońce wschodzące z wysoka
24.02.2015 15:49