Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
11.03.2024 21:36

Wojna na Bliskim Wschodzie. Prof. Szydzisz: jedynie Stany Zjednoczone mogą wpłynąć na Izrael

- Izrael, mimo zapowiedzi, nie zaatakował Rafah, niewykluczone, że za sprawą interwencji Stanów Zjednoczonych - ocenił w rozmowie z Polskim Radiem 24 prof. Marcin Szydzisz z Uniwersytetu Wrocławskiego. Jak mówił, choć Benjamin Netanjahu nie zmienił retoryki wobec Hamasu, to USA są jedynym krajem mającym realny wpływ na działania Izraela. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 36 wyników dla "Hamas"

Według premiera Izraela, Benjamina Netanyahu, Izrael ma milczące poparcie państw arabskich dla całkowitego zniszczenia Hamasu.

Netanjahu z kolei stwierdził, że jego czerwoną linią jest niedopuszczenie do kolejnego 7 października, czyli ataku Hamasu na Izrael.

Tymczasem sam Hamas poinformował o tym, że w izraelskich bombardowaniach gazy zginęło siedmiu zakładników przetrzymywanych przez palestyńskich bojowników.

Wśród nich, według brygad Al-Qassam, czyli zbrojnego skrzydła Hamasu, ma być między innymi Alex Dancyk, polsko-izraelski historyk.

Panie profesorze, zanim przejdziemy do wielkiej polityki, chciałam porozmawiać o samym Aleksie Dancygu, bo to jest niezwykle ważna postać dialogu polsko-izraelskiego, która została, przypomnijmy, uprowadzona z domu w kibucu Niros w czasie ataku Hamasu na Izrael 7 października.

Ehm... tego więzienia, przetrzymywany przez Hamas, wyjdzie zdrowy i to, co usłyszeliśmy, że 5... że prawdopodobnie 1 marca on zginął, to jest dla mnie osobiście też bardzo przygnębiająca wiadomość, ponieważ to był człowiek, który mówił...

Jednym z warunków rozmów o zawieszeniu broni było to, żeby Hamas przedstawił aktualną listę żyjących zakładników, w ogóle osób, które on przytrzymuje.

I Hamas rzeczywiście tymi zakładnikami jakoś gra.

Trzeba też pamiętać, że oczywiście Hamas tę narrację jakoś podgrzewa, buduje i to, co było w tym oświadczeniu Hamasu, to to, że on zginął nie z rąk Hamasu, tylko z rąk... przez Izraelczyków, że w bombardowaniu...

Izrael i premier Izraela cały czas podtrzymują, że jednym z głównych celów ich operacji w strefie Gazy jest absolutne zniszczenie Hamasu.

Tylko pytanie, czy ten cel nie kłóci się z innym, czyli właśnie z uwolnieniem zakładników, których prawdopodobnie może być cały czas jeszcze wciąż żyjących około stu w rękach Hamasu.

Po pierwsze, ten pierwszy cel jest niemożliwy do spełnienia, bo Netanjahu mówiąc o tym, że zniszczy Hamas, znaczy on jest pragmatycznym politykiem, on ma duże rozeznanie w rzeczywistości, która go otacza.

Trzeba pamiętać, że liderzy Hamasu wcale nie są w strefie gazy.

Nawet gdyby Benjamin Netanyahu miał radę i zniszczył cały Hamas, to trzeba pamiętać, że te wydarzenia powodują, że rośnie nam Hamas bis.

A propos tego, co pan powiedział, że trudno tak naprawdę powiedzieć, kto do tego Hamasu należy.

Tutaj są rozbieżności też w tym kontekście, jeżeli chodzi o liczbę zabitych w strefie gazy, bo kontrolowane przez Hamas Ministerstwo Zdrowia mówi już o ponad 31 tysiącach zabitych Palestyńczyków.

Jest to 26 tysięcy zabitych, w tym 13 tysięcy bojowników Hamasu.

Jeżeli te dane Benianina, Netanjahu są prawdziwe, no to i tak jest cała spora grupa osób, które nie zostały w żaden sposób zneucjalizowane, zlikwidowane i ta struktura Hamasu też jeszcze jakoś funkcjonuje.

Wydaje się, że te wyliczenia kontrolowane przez Hamas Ministerstwa Zdrowia są o tyle wiarygodniejsze, pozornie wiarygodniejsze, bo tam się podaje dokładnie liczbę tych danych.

Netanjahu twierdzi, że walki w Gazie to też być może jest bardzo sytuacja dynamiczna, ale według niego potrwają co najwyżej dwa miesiące, bo Izrael zniszczył już trzy czwarte krajówek Hamasu.

I tu znów wracamy do tego jednego z głównych celów, czyli absolutnego zniszczenia Hamasu.

Izraelczycy, tak wynika z badań, nie wierzą w to, że Hamas uda się zniszczyć, a jedno z badań, co prawda z listopada, ale sugerowało, że

Odwrócić te sondaże, ponieważ część Izraelczyków, i to cały czas znaczna, gotowa jest popierać tą akcję skierowaną przeciwko Hamasowi, to on będzie ją kontynuował.

Ich bliscy wrócili do domu, a te działania dla nich oznaczają, razem z Hamasem, jakąś formę porozumienia, które między innymi skutkowałoby powrotem ich bliskich.

Izrael w ogóle nie uczestniczył w tych rozmowach, twierdząc, że warunkiem wstępnym jest podanie listy zakładników, którzy są przetrzymywani przez Hamas.

Hamas zażądał wstrzymania działań wojskowych Izraela, wycofania się izraelskich żołnierzy ze strefy gazy i wtedy warunkiem tego byłyby negocjacje, tego nie uzgodniono, ale wyobrażam sobie, że wtedy zakładnicy mogliby wrócić do domu.

Rzeczywiście, tak jak pani słusznie zauważyła, cele, które on sobie postawił, czyli z jednej strony zniszczenie Hamasa, z drugiej odbicie zakładników, są niemożliwe do zrealizowania.

Jeżeli zrealizuje jeden cel, czyli uwolni zakładników, no to niestety za cenę nie zniszczenia Hamasu.

To jeszcze jedna kwestia z tym związana, ponieważ Katar, jak informują amerykańskie media, miał zagrozić przywódcom Hamasu, o których Pan Profesor wspomniał, tam jest m.in.

Czy ta forma nacisku ze strony Hamasu może być, według Pana Profesora, skuteczna?

No i rzeczywiście w jakiś sposób ten Hamas chronił, w jakiś sposób finansował strefę gazy.

Część tych pieniędzy była kolportowana wprost przez działaczy Hamasu, czy przez nich wykorzystywana, więc on ma siłę nacisku.

Nie wiemy, jak wyglądają te naciski Kataru na liderów Hamasu.

To jakiś efekt przyniesie, ale z oświadczeń Ismaila Hanili, czyli tego premiera rządu, w uproszczeniu premiera rządu, który, rządu Hamasów w strefie gazy, no wynika, że nie, że on cały czas bardzo mocno, bardzo demonstracyjnie i radykalnie to stanowisko Hamasów wyraża.

I no ja mam nadzieję, że gdzieś tam zakulisowo te naciski Kataru na Hamas mają miejsce, ale na razie

No też nie może tej retoryki zmienić, bo cały czas konsekwentnie Netanjahu, jak sobie powiedzieliśmy, dążył, twierdził, że jego nadszelnym celem jest zniszczenie Hamasu, więc on nie może z niej zrezygnować, ale nie podejmują Izraelczych tych działań.