Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
05.04.2025 08:00

Zapadła decyzja ws. prezydenta Korei Południowej. "To był zamach stanu"

Trybunał Konstytucyjny Korei Południowej podtrzymał decyzję parlamentu o impeachmencie prezydenta Jun Suk Jeola. Były już prezydent uznany został winnym nadużycia władzy i nieuzasadnionego wprowadzenia w kraju stanu wojennego. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Korea"

Zanim przejdziemy do tego, co dalej, może przypomnijmy naszym słuchaczom, jak w ogóle Korea Południowa znalazła się w tej obecnej sytuacji, dlaczego prezydent na początku grudnia zdecydował się ogłosić stan wojenny, trwał on tylko kilka godzin,

No i zagrał wabang, wprowadzając stan wojenny i nie przewidział tego, że koreańska demokracja jest dużo silniejsza niż mu się wydawało.

Wtedy mogło się wydawać, że Koreańczycy są zjednoczeni w swoim oporze wobec decyzji prezydenta Yoon Suk-yeola.

To jest to, że chociaż na samym początku od juna odsunęli się członkowie jego partii, odsunęło się wiele osób z prawicy koreańskiej, uważając, że zrobił zdecydowanie za dużo i naruszył jakieś tabu demokracji, to dosłownie parę tygodni później bardzo wiele z tych osób stwierdziło, że jedynym ratunkiem dla całej opcji prawicowo-konserwatywnej w Korei jest stanie wokół Yoon So-kyo-la i można powiedzieć, że to wsparcie prawicy do niego wróciło.

Tak, to napięcie jest, tylko musimy znać proporcje, to znaczy mamy po jednej stronie setki tysięcy ludzi, które wywatują, bawią się i dosłownie jeszcze parę godzin temu, no bo teraz już jest za późno, ale wieczorem koreańskiego czoru, w koreańskiego czasu, były tysiące ludzi, którzy bawili się na ulicy, skakali, śpiewali z radości.

Osoby, które zaczęły się zachować w taki sposób, który jest obcy w ogóle koreańskiej demokracji.

Natomiast te osoby, które nadal wspierają Yuna, które jak gdyby są głuche na te argumenty prawne, na fakty i na wszystko i mówią, że wszędzie są agenci północno-koreańscy, wszędzie są agenci chińscy, Korei coś grozi, ze strony Korei Północnej jakiś atak i tak dalej, no to są osoby, które po prostu często są niebezpieczne dla społeczeństwa.

Korea Północna w ogóle na to nie reagowała, bo wiedziała, że to są prowokacje, więc raczej bardziej się parę miesięcy temu bałbym tego, co robi armia południowo-koreańska niż północno-koreańska.

Korea Północna jest cicha, nic nie robi, bo wie, że w Korei Południowej jest chaos

I że Korea Północna może być wykorzystana przez polityków południowo-koreańskich.

Napostrzeganie byłego już prezydenta przez Koreańczyków.

Robił to, co Amerykanie bardzo chcieli, żeby Korea zrobiła, czyli zbliżył się do Japonii, czyli wzmocnił sojusz japońsko-południowo-koreańsko-amerykański.

Wydaje mi się, że zostanie zapamiętany jako największa pomyłka koreańskiej demokracji po 1987 roku.

Teraz Korea ma system prezydencko-parlamentarny.

Może umarzać śledztwa, może sama prowadzić śledztwa bez wsparcia policji, ma bardzo szerokie prerogatywy, czuje się bardzo pewnie i to jest też bardzo duży problem związany z demokracją koreańską.

Więc jeżeli Korea będzie miała siłę po tych rozliczeniach bardzo trudnych, o których mówiłem,

I tutaj wracamy znowu do tych napięć w koreańskim społeczeństwie i do tych oburzonych zwolenników byłego już prezydenta.

Yoon Suk-yeol, według sondaży, 1,4% południowych Koreańczyków nie ufa systemowi wyborczemu.

I tu pojawia się pytanie, czy po tych wyborach Koreańczycy zaakceptują wynik wyborczy, skoro nawet Yoon Suk-yeol, jak wcześniej powiedzieliśmy, też podważał wyniki wyborów.

Gdybyśmy zapytali Koreańczyków trzy lata temu, czy wierzą, że system wyborczy jest bezpieczny, jestem przekonany, że dziewięćdziesiąt parę procent by powiedziało, że tak.

I to powoduje, że nie ma żadnego faktu, który by kazał mówić, że system wyborczy koreański jest niepewny.

Korea Południowa teraz wydaje się jest trochę w takim zawieszeniu, znaczy kończy jeden rozdział związany z Yoon Suk-yeol, ale jeszcze nie otworzyła tego nowego rozdziału z nowym prezydentem.

Prezydenta Donalda Trumpa, który nie oszczędził Korei Południowej, jeżeli chodzi o cła także na koreańskie produkty sprowadzane do Stanów Zjednoczonych.

Jak duży jest to problem dla Korei Południowej i czy według pana odwet ze strony Korei Południowej, trochę zapowiadany, jak rozumiem, ze strony południowo-koreańskich polityków, jak mocny on będzie?

Korea Południowa, szczególnie za rządów Yoon So-kyo-la, kiedy była taka silna tendencja rządu, żeby odwracać się od Chin, żeby wsuć w sobie te relacje gospodarcze z Chinami i przenosić siłę eksportu koreańskiego z Chin do Stanów Zjednoczonych tam, gdzie można.