Mentionsy
Wojna w Strefie Gazy. Byli funkcjonariusze izraelskich służb apelują do Trumpa
Ponad pół tysiąca byłych izraelskich funkcjonariuszy, w tym były szef Mosadu i były premier, apeluje do Donalda Trumpa o pomoc w zakończeniu wojny w Strefie Gazy. Uważają oni, że Hamas nie stanowi już strategicznego zagrożenia. Na ten temat w Polskim Radiu 24 mówił Mariusz Borkowski, ekspert ds. Bliskiego Wschodu.
Szukaj w treści odcinka
Apel ten pojawił się w związku z doniesieniami, że premier Benjamin Netanyahu naciska na rozszerzenie działań wojskowych w Strefie Gazy, ponieważ rozmowy o zawieszeniu broni z Hamasem utknęły w martwym punkcie.
No zapewne kolejne nasilenie operacji wojskowych, zresztą o tym mówi nie tylko sam Netanyahu, ale duża część jego ministrów, tych prawicowych, które twierdzą, że trzeba Hamas totalnie rozbić, że skoro Hamas nie złoży broni, no to trzeba Hamas wytępić, że tak powiem, fizycznie i również doprowadzić do całkowitego opanowania.
To jest coś, o czym słyszymy bardzo często od samego Netanyahu, że to właśnie Hamas cały czas jest zagrożeniem, dlatego ta wojna trwa.
To, że ci zakładnicy nie są uwalniani, to jest strategia Netanyahu.
Ale dodajmy jeszcze, o co chodzi tak naprawdę Netanyahu i jego, no, większości gabinetu ekstremalistycznego.
Hamas w koncepcji samego Netanyahu miał być przeciwwagą dla świeckiego Fatahu i autonomii palestyńskiej.
Nie ma żadnej woli politycznej po stronie Izraela i rządu Netanyahu, który jeszcze jest tym bardziej dociskany przez tych skrajnych członków własnego gabinetu, żeby takie rozwiązanie wprowadzić w życie.
Z drugiej strony wiemy, że Netanyahu bardzo niechętnie i z dużymi trudnościami może ustępować pod pewnymi naciskami amerykańskimi.
To były oczywiście protesty krytykujące działania Benjamina Netanyahu, ale głównie pod kątem tego, że cały czas nie doprowadził do sprowadzenia izraelskich zakładników.
Wysokiej rangi wojskowi również pułkownicy odmówili dalszej służby, skierowali list do Netanyahu mówiąc, my nie będziemy przyczyniali się do tego, tolerowali zbrodni wojennych.
Mam tutaj na myśli już kolejna zresztą prowokacja ze strony skrajnie prawicowego ministra w rządzie Benjamina Netanyahu, czyli Tamara Bengwira, który w niedzielę modlił się na wzgórzu świątynnym w Jerozolimie, łamiąc zasady określające wizyty
To znaczy, no popełniono świętokradztwo, ale nawet Netanyahu powiedział, że on tego nie aprobuje.
Benjamin Netanyahu tak jakby myślał, że może zrobić cokolwiek.
I Netanyahu o tym wie, że tak naprawdę być może Trump będzie go upominał, ale on to może zlekceważyć.
I Amerykanie mimo to nie mogą powstrzymać Netanyahu od kolejnych uderzeń.
Uderzenia izraelskie i Amerykanie być może poufnie wyrażają swoje niezadowolenie, a i to poufne niezadowolenie wcale nie wpływa na pozycję Netanyahu.
Ostatnie odcinki
-
Nie będzie porozumienia? "USA i Iran zachowują ...
21.04.2026 18:33
-
Postępowa Bułgaria wygrała wybory. Obierze kurs...
20.04.2026 18:33
-
Trump vs. Leon XIV. "Próbuje się skłócić ze wsz...
17.04.2026 18:33
-
Trump zapowiada porozumienie z Iranem. "Przymie...
16.04.2026 18:33
-
Rozmowy Izraela i Libanu. "Hezbollah zrobi wszy...
15.04.2026 18:33
-
Żegluga cieśniną Ormuz. Statki nie płyną przez ...
14.04.2026 18:33
-
Orban przegrywa. "Nie było protestów w stylu Tr...
13.04.2026 18:33
-
"Izrael będzie chciał ugrać jak najwięcej przed...
09.04.2026 20:33
-
"Rozejm niczego nie rozwiązuje. Nie wygrał ani ...
08.04.2026 20:33
-
Chiny zmieniają taktykę? Xi Jinping zaprosił li...
07.04.2026 20:33