Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
22.04.2026 18:33

Wojna USA z Iranem. "Dochodzimy do punktu zwrotnego"

Według różnych medialnych źródeł USA dają Teheranowi kilka dni na wypracowanie kontrpropozycji w sprawie zakończenia konfliktu. - Ta wojna, która ma bardzo rozległe skutki ekonomiczne nie tylko w regionie, ale też na całym świecie, co widzimy chociażby po cenach ropy, nie może się przeciągać w nieskończoność. Myślę, że dochodzimy powoli do jakiegoś punktu zwrotnego, w którym jakieś decyzje będą musiały zostać podjęte - powiedziała w audycji "Świat w powiększeniu" Julia Sochacka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Iran"

O wiele bardziej taką hardlinową pozycję, mówiąc, że na te negocjacje się nie stawią, dopóki Amerykanie kontynuują to, co Iraniksycy nazywają aktem agresji, czyli właśnie ustanowieniem tej blokady w trakcie zawieszenia broni.

Natomiast, no, choćby prezydent Iranu, Masoud Pazashkian, dziś powiedział, nie będzie żadnych rozmów, dopóki Amerykanie swojej blokady w ciśnieniu Ormus nie zniosą, a Amerykanie mówią, my swojej blokady nie zniesiemy, dopóki nie zniesie jej Iran, więc na razie to tak nie wygląda, jakby ktokolwiek chciał ustąpić.

Tak należałoby interpretować przedłużenie tego zawieszenia broni, które jednak wygasło zeszłej nocy i tak naprawdę była jakaś szansa na to, że Amerykanie przystąpią znowu do bombardowań Iranu.

Iran oczywiście wtedy by odpowiedział.

Ta wojna, którą Iran z Stanami Zjednoczonymi toczy, czy właściwie Stany Zjednoczone z Iranem, to jest wojna kosztowna w bardzo różnym tego słowa znaczeniu, ale w tym takim podstawowym ona dużo kosztuje.

Iran też, ale nie taki jak amerykański.

Natomiast Iran z kolei udowodnił swoją odporność, wytrzymałość i zdolności asymetryczne.

Czyli jakbyśmy sobie to wyobraźli jako pojedynek bokserski, to Ameryka Iran okłada, okłada, okłada, pokazuje, że umie okładać, a Iran pokazuje, że umie ustać.

Też dlatego, że z tych informacji, które mamy wynika, że najprawdopodobniej to nie jest tak, że w Iranie jest po prostu jedna fabryka, jedno miejsce, w którym produkowane są te drony bojowe.

Ale z drugiej strony wydaje mi się, że byłoby bardzo nierozsądne, gdyby tych dwóch tygodni Iran nie wykorzystał na wzmacnianie się, odbudowę, przegrupowanie, być może właśnie produkcję i uzupełnianie zapasów.

Mamy w tym momencie taką sytuację, w której i Iran prowadzi blokadę ciśniny Ormus i Stany Zjednoczone prowadzą ciśniny Ormus.

Zaczęło się od tego, że ciśniny Ormuz najpierw zaczął wykorzystywać Iran, prawda?

Praktycznie w pierwszych tygodniach konfliktu absolutnie przejął kontrolę nad tym cienkim, najwęższym odcinkiem, czyli pomiędzy Iranem a Omanem i zaczął blokować statki, które uznawał za nieprzyjacielskie, czyli te, które były związane albo z Amerykanami, albo z państwami arabskimi, państwami Półwyspu, które tamtędy eksportowały swoją ropę.

Zresztą po ogłoszeniu zawieszenia broni i po tym, jak już było wiadomo, że jednym z warunków tego zawieszenia jest to, że Iran tą ciśnienie otworzy, co zresztą stało się w bardzo okrojonym zakresie i zaraz potem Amerykanie nałożyli swoją blokadę, jeden z głównych armatorów

które są w jakiś sposób związane z działaniami wojennymi Iranu.

W ten sposób, że są tam na północy Houthi, czyli Zaydyci, to jest odłam szyizmu, wspierani przez Iran, którzy zresztą zadeklarowali, że do tej wojny się przyłączają właśnie po stronie irańskiej.

To widać przede wszystkim, jeśli chodzi o stosunek do samego Iranu.

Tutaj zdecydowanie przyjdą Zjednoczone Emiraty Arabskie, które wyrzuciły ambasadora irańskiego, które przybrały bardzo ostrą retorykę w stosunku do Iranu, a jednocześnie wydają się być bardzo oddane swojej współpracy strategicznej z Amerykanami, ale też z Izraelem.

Czyli rozumiem w jakimś sensie bliższą, przynajmniej religijnie Iranowi, no bo Iran to Szyici, prawda?

Zresztą ta społeczność była wielokrotnie oskarżana przez bahrański establishment, który jest z kolei sunnicki, o współpracę z Iranem.

A Iran oskarżano o podburzanie do tych protestów.

Z drugiej strony oczywiście chciałyby zobaczyć osłabiony Iran, ale niekoniecznie za wszelką cenę.

O to, jak będą się układały relacje izraelsko-libańskie i jak daleko irańska armia będzie chciała wejść, żeby ten Hezbollah rozbroić, a z drugiej strony też jak bardzo Iranowi zależy na tym, żeby Iran zachować gdzieś tam przy życiu.

Pojawiają się takie sugestie, że może dojść do sytuacji, w której po prostu co jakiś czas, być może co kilka miesięcy, może w takich interwałach, jak to miało miejsce pomiędzy tą wojną, a wojną dwunastodniową z zeszłego roku, Izrael i Stany Zjednoczone będą przepuszczały takie krótkie ataki z powietrza na Iran.

No Iran oczywiście będzie odpowiadał.

Tak jak mówiłem na początku, według przecieków amerykańskich mediów trzy do pięciu dni miał Trump jeszcze dać Iranowi na te rozmowy.