Mentionsy
Siły reasekuracyjne w Ukrainie? Ekspertka: Europa musi demonstrować taką gotowość
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował o planach wysłania do Ukrainy sił reasekuracyjnych. Zdaniem dr Beaty Gałek z Uniwersytetu w Siedlcach "Europa musi demonstrować taką gotowość". - Natomiast Moskwa w kontrpropozycji zasygnalizowała, że na terytorium Ukrainy mogłyby zostać wysłane siły państw BRICS - powiedziała w Polskim Radiu 24.
Rozdziały (13)
Prezydent Ukrainy Włodymyr Załański omawia sytuację z Rosją i jej wątpliwości co do zawieszenia broni.
Ekspertka Beata Gałek analizuje wyniki rozmów z Amerykanami i ich wpływ na sytuację w Ukraiń.
Ekspertka omawia negocjacje Morza Czarnego i ich potencjalne konsekwencje dla Ukrainy i Rosji.
Ekspertka omawia roli sojuszników Ukrainy i ich podejście do negocjacji z Rosją.
Rozmowa o siłach reasekuracyjnych i ich potencjalnym wpływie na sytuację w Ukraiń.
Ekspertka analizuje reakcję Rosji na propozycje sił reasekuracyjnych.
Ekspertka omawia potencjalną rolę Chińców w siłach reasekuracyjnych.
Rozmowa o negocjacjach z Amerykanami i nieprzewidywalności polityki prezydenta Trumpa.
Ekspertka omawia rolę Arktyki i innych obszarów rywalizacji w kontekście globalnej gry.
Ekspertka analizuje docelowy punkt Putina w negocjacjach i jego plany dla Ukrainy.
Rozmowa o strachach Putina i jego obawach dotyczące stabilności społeczeństwa i utrasy władzy.
Ekspertka omawia efekty sankcji i przyszłość reżimu Putina.
Rozmowa o konsekwencjach polityki sankcji i jej wpływach na sytuację w Ukraiń.
Szukaj w treści odcinka
Rosja wdroży częściowe zawieszenie broni wynegocjowane ostatnio w ramach rozmów Amerykanów z Rosjanami i Ukraińcami.
Jest postrzegany przez Rosję i co Rosja chce osiągnąć w negocjacjach z Waszyngtonem.
Rosja od dziesięcioleci pokazuje, że nie traktuje poważnie swoich zobowiązań, nie traktuje poważnie prawa międzynarodowego.
Nikt chyba nie zakładał, że Rosja naprawdę i na serio będzie tego rodzaju przestrzegać.
Interpretacji, co pewnie dla Rosjan jest bardzo korzystne.
Jedna i druga strona, zwłaszcza Rosja, podejmując te negocjacje, wiedziała, że raczej chodzi tylko o to, by pokazać jej skłonność do pokoju, czyli żeby nie stawiać prezydenta Trumpa w takiej sytuacji, że on tyle zainwestował w te relacje,
Nie zainwestował, żeby pokazać światu, że Putin jest miły, sympatyczny i z całą pewnością chce pokoju, że Rosja tak skroiła ten rozejm, że on jest absolutnie korzystny dla niej samej.
Jeżeli Rosja otwiera tylko rozmowy o pokoju na dwóch obszarach, czyli na basenie Morza Czarnego i jeśli chodzi o obiekty energetyczne, to są te obszary, które akurat zwłaszcza jeśli chodzi o Morze Czarne, są to te obszary, na których Ukraina bardzo dobrze sobie radzi.
Teraz Rosja może w zasadzie spowolnić tę wymianę, a więc uderzyć w gospodarkę Ukrainy.
To są takie pozorowane ustępstwa, w czym zresztą Rosja jest świetna i nieprzypadkowo rzuciła właśnie Morze Czarne do dyskusji, udowadniając w ten sposób, że tak, dobrze robimy ten krok.
Czy Rosjanie chcą konkretnych efektów także w relacjach z samymi Amerykanami w wyniku tych negocjacji?
Ale to nie jest tak, że Rosja coś by chciała dać za darmo Trumpowi.
Wszyscy to widzą i wszyscy wiedzą, że jest to znowu korzystne dla Rosji, bo Rosja nie próżnuje.
Rosja w tym czasie robi swoje i na Ukrainie i rozwija swój przemysł zbrojeniowy.
Jednoznaczna rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji Maria Zacharowa powiedziała, że tak naprawdę jest to interwencja Francji i Wielkiej Brytanii pod płaszczykiem tutaj sił pokojowych i że na ten scenariusz Rosja się nigdy nie zgodzi, ponieważ właśnie uważa to za interwencję zbrojną.
Czy jeżeli Rosja nie zgodzi się zgodnie z tym, co mówi
Na ile według Pani Rosjanie w tych rozmowach i w ogóle w podejściu do wszystkich tych negocjacji, które dzieją się wokół
Myślę, że Rosjanie będą się starali uniknąć tego, do czego mają skłonność, czyli pewnego takiego przegrzania i być może właśnie postawienia o jeden krok za daleko.
To jeszcze wrócę do tego elementu, bo dzisiaj Władimir Putin zapowiedział, że Rosja zwiększy siły stacjonujące w Arktyce.
Rosja chciała, atakując Ukrainę, trochę wywrócić ten stolik, trochę się wyprzedzić i wejść właśnie do tej globalnej gry.
Rosja chce być znowu imperium.
Rosja otwarcie o tym mówi.
Rosja może być tylko regionalnym mocarstwem.
Oczywiście, że kwestie gospodarcze są ważne, ale Rosja mówi się o niej w ten sposób, że nigdy nie jest tak silna jak się wydaje i tak słaba jak byśmy chcieli.
One są bardzo skuteczne, ale mimo wszystko to, co Putin próbuje pokazać swojemu narodowi, czyli właśnie to, że jest wielka Rosja i że my tutaj, a teraz już to, co może pokazać, że z nami znowu się wszyscy liczą, że Amerykanie mówią tak o nas świetnie, no to to jego pozycję stabilizuje.
Rosja jest potężnym krajem.
Rosja ma surowca i Rosja miała rezerwy.
Rosja się długo przygotowywała do tej wojny.
Rosja dobrze opłaca swoich żołnierzy.
Rosja dba o to, żeby ten pewien poziom był zachowany i to jest ta umowa społeczna, którą on bardzo mocno dba.
O tym, co Rosja chce osiągnąć w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie wojny na Ukrainie, jakie są cele Rosji w tej wojnie, rozmawialiśmy z dr Beatą Gałek z Uniwersytetu w Siedlcach.
Ostatnie odcinki
-
Nie będzie porozumienia? "USA i Iran zachowują ...
21.04.2026 18:33
-
Postępowa Bułgaria wygrała wybory. Obierze kurs...
20.04.2026 18:33
-
Trump vs. Leon XIV. "Próbuje się skłócić ze wsz...
17.04.2026 18:33
-
Trump zapowiada porozumienie z Iranem. "Przymie...
16.04.2026 18:33
-
Rozmowy Izraela i Libanu. "Hezbollah zrobi wszy...
15.04.2026 18:33
-
Żegluga cieśniną Ormuz. Statki nie płyną przez ...
14.04.2026 18:33
-
Orban przegrywa. "Nie było protestów w stylu Tr...
13.04.2026 18:33
-
"Izrael będzie chciał ugrać jak najwięcej przed...
09.04.2026 20:33
-
"Rozejm niczego nie rozwiązuje. Nie wygrał ani ...
08.04.2026 20:33
-
Chiny zmieniają taktykę? Xi Jinping zaprosił li...
07.04.2026 20:33