Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
10.06.2025 21:50

Rozruchy w Los Angeles, Trump wysyła wojsko. "To będzie skuteczne"

Prezydent musi mieć jakieś narzędzia do tego, żeby na terytorium Stanów Zjednoczonych, niezależnie od tego, co się dzieje w stanie i jaka jest polityka stanu, móc obronić interesy władz federalnych - mówił w Polskim Radiu 24 amerykanista Wojciech Kwiatkowski (UKSW).

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Trump"

Tak jak patrzę na ostatnie fakty, to już mam wrażenie, że to nie jest wojna z imigrantami Donalda Trumpa, ale z demokratami.

Czy Donald Trump faktycznie musiał wysłać Gwardię Narodową?

Faktycznie Trump ma podstawę do tego, żeby użyć Gwardii Narodowej, żeby przejąć pod swoje dowództwa Stanową Gwardię Narodową, a nawet żeby wysłać wojska federalne do...

Zresztą władze stanowe dosyć jasno mówią, że będą skarżyły do sądu decyzję Donalda Trumpa.

No ale też dochodzi do takiej politycznej potyczki między gubernatorem a Donaldem Trumpem.

Trump mówi, że gubernatora powinno się aresztować za to, że przeszkadza funkcjonariuszom federalnym w wykonywaniu swoich obowiązków.

Tamten odpowiada, że Trump postępuje bezprawnie, no i nagle ten protest zaczyna mieć zupełnie inny wydźwięk w tej chwili.

Donald Trump ma świadomość tego, że urzędników imigracyjnych jest o wiele za mało w stosunku do tego, co on potrzebuje, żeby zrealizował to, co obiecał w zeszłym roku.

Oni mogą punktowo, tak jak tutaj w Kalifornii, takie jak jest centrum handlowe, przeatakować i tam parędziesiąt osób aresztować, ale to nie jest ta skala, o której mówił Donald Trump w zeszłym roku.

Wielu zwolenników Partii Demokratycznej, wielu ludzi, którzy głosowali na gubernatora Newsoma jakiś czas temu, oni po cichu są za tym, żeby Donald Trump zrealizował swoją politykę w tym zakresie, ponieważ w Ameryce zrobiło się po prostu niebezpiecznie.

No dobrze, tylko z tego co pan powiedział, mam takie wrażenie, że Donald Trump przy realizowaniu tej swojej obietnicy, że zrobi porządek z nielegalną imigracją, troszkę zaczyna to od odwrotnej strony, bo zaczyna od takich pojedynczych ataków w poszczególnych miejscach, w których chce coś pokazać, zamiast zacząć od zbudowania infrastruktury, która by to wszystko eliminowała i działała tak jak należy

I tutaj pan trafia w pewnym sensie w sedno, ponieważ już w trakcie kampanii wyborczej pojawiły się takie pierwsze szacunki, ile realizacja tej polityki Trumpa miałaby kosztować.

No tak, ale to będzie jak najbardziej skuteczne, bo cała Ameryka obserwowała w pierwszym miesiącu urzędowania Donalda Trumpa, jak nielegalni imigranci, członkowie gangów narkotykowych, ale też innych z całej Ameryki byli pakowani do wojskowych samolotów i po prostu wysyłani do państw, z których przybyli do Stanów Zjednoczonych jakiś czas temu.

Tylko wie pan co, zaczynają też działać w tym przypadku również organizacje, które bronią praw imigrantów i zaczynają mówić, że ci imigranci są naszą społecznością i że to jest wbrew prawu, co robi Donald Trump.

I tu jest też takim paradoksem, ja zapomniałem o tym wspomnieć, że ci Amerykanie, którzy przeszli procedurę naturalizacji, oni absolutnie zgadzają się z polityką Donalda Trumpa, ponieważ oni musieli poświęcić wiele lat swojego życia, wiele nerwów, stresu, musieli stać w wielu kolejkach, żeby to obywatelstwo po iluś tam latach uzyskać.

I nawet wśród demokratów, wśród zwolenników Partii Demokratycznej, tak jak wspomniałem, wiele osób nie godzi się z tym, że demokraci teraz chcą na sztandary wziąć sobie wszystkich imigrantów, których Trump chce deportować i chcą ich po prostu wszystkich gremialnie bronić, ponieważ w tej grupie są

No dla Trumpa jest bardzo istotna.

Trump też ma świadomość jako wielki budowniczy Nowego Jorku, że bardzo dużo z tych budowli, które on wziósł w Nowym Jorku, ale i w ogóle wszędzie w Stanach Zjednoczonych, zostało... Rękoma nielegalnych imigrantów.

Chciałbym teraz, abyśmy przenieśli nasze spojrzenie troszeczkę na inny kąt i popatrzyli na ile to jest dla Trumpa w tej chwili, to co dzieje się w Los Angeles, taki podarunek, bo oddala to ostatnią awanturę z Elonem Muskiem.

Przyzna pan, że to jest właściwie to, czego Trump potrzebował, by Ameryka nie dyskutowała o tym, jak to się pokłócił z najbogatszym człowiekiem na świecie.

A Donald Trump bardzo skrupulatnie bronił takiego swojego pola, przecież to on musi być zawsze pierwszy w Białym Domu, w ogóle wszędzie musi być pierwszy.

Ja myślę, że to jest konsekwencją jednak tego, że Trump musiał mocno ustawę budżetową okroić i musiał te wszystkie pomysły prezydenta Bidena związane z elektryfikacją motoryzacji w Stanach Zjednoczonych

A skoro Donald Trump chce wiercić i chce wydobywać ropę, skoro wracają silniki V8 w wielu wspaniałych amerykańskich samochodach, no to nie ma sensu... Nie ma miejsca na Tesla.

Ale myślę też, że ta awantura w Los Angeles oddala też Amerykę od spojrzenia i rozmawiania na temat innych niepowodzeń Donalda Trumpa.

Jeszcze parę geopolitycznych rzeczy możemy wskazać, które rozwiązania nie znalazły, choć Donald Trump obiecywał, że jednym telefonem jest w stanie to załatwić.

A między tym wszystkim jest ten Donald Trump...

Natomiast powiem panu szczerze, że bardzo się cieszę, że utarto mu w pewnym sensie nosa, ponieważ ja pamiętam to jego spotkanie z Zeleńskim w gabinecie owalnym, kiedy Trump wyraźnie powiedział...