Mentionsy
Rozmowy o irańskim atomie w Turcji. Trudno spodziewać się przełomu
- To są pierwsze rozmowy po ataku na irańskie instalacje atomowe. Wiadomo, że Francja, Niemcy i Wielka Brytania, występują podczas negocjacji Iranem, także w imieniu Waszyngtonu. Sondują na ile Teheran zgodzi się na korektę swojego programu atomowego pod kontrolą Międzynarodowej Agencji Atomistyki, pod groźbą przywrócenia sankcji - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Maciej Münnich z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Szukaj w treści odcinka
Rozmowy, które przerwało to o czym mówiliśmy przed chwilą, czyli konflikt Iranu z Izraelem, no i też amerykański udział w tym konflikcie.
Chciałem też spytać o inną sprawę na Bliskim Wschodzie, czyli o strefę gazy, bo wczoraj swoich negocjatorów z Dochu, ze stolicy Kataru, z rozmów z Hamasem wycofali Izraelczycy, wycofali też Amerykanie.
Wygląda na to, że rzeczywiście Amerykanie i Izraelczycy zerwali te rozmowy.
Trudno powiedzieć tak naprawdę z jakiego powodu, ponieważ oczywiście to, że Izrael obwinia Hamas, no to jest oczywiste.
Hamas z kolei mówi, że tak naprawdę to oni byli otwarci na dalsze rozmowy i negocjacje zmierzały w dobrym kierunku, no ale to Izrael je zerwał.
Być może w tle jest po prostu kwestia utraty większości koalicyjnej przez Netanyahu, czyli wewnętrzne problemy, a wszyscy wiemy, że podstawowym sposobem na problemy wewnętrzne premiera Izraela jest jakiś konflikt zbrojny i być może to jest jakieś rozwiązanie.
Chociaż, szczerze mówiąc, trudno jest mi sobie wyobrazić, jak Izrael chce zaostrzać to.
To znaczy, jeśli po stronie izraelskiej są jakiekolwiek ofiary, to wynika to z podłożenia jakiegoś ID-ka, czyli takiego powiedzmy urządzenia wybuchowego.
Trzeba mieć świadomość, że on nie stanowi zagrożenia dla Izraela militarnego.
Stąd zastanawiam się, jak Izrael będzie chciał zintensyfikować walkę z Hamasem.
Poza tym, patrząc na sytuację w strefie gazy, gdzie oprócz tego, o czym Pan mówi, tych działania armii izraelskiej, mamy jeszcze głód, brak leków, brak infrastruktury, ludzi koczujących od bardzo długiego czasu w prowizorycznych warunkach, teraz wysokie temperatury, które też się przyczyniają do tego, że sytuacja humanitarna jest ciężka.
Którą, no trzeba to powiedzieć otwarcie, Izrael blokuje dość skutecznie, bo to co wydziela to jest z pewnością niewystarczająca ilość, a na dodatek jeszcze bardzo często jest to rabowane czy rozkradane.
I to wcale niekoniecznie przez Hamas, jak to Izrael przedstawia, bo niedawno nawet USAID ogłosił swój raport, w którym stwierdził, że tak naprawdę te rabunki nie są dokonywane przez Hamas.
Czasem nawet wskazuje się, niektórzy mówią, że są one wprost tolerowane, a nawet czasem uzbrojone przez Izrael właśnie po to, żeby tę sytuację kryzysową pogłębiać.
Jednocześnie trzy kraje, Francja, Wielka Brytania i Niemcy zaapelowały do Izraela o natychmiastowe zniesienie tej blokady humanitarnej.
Bardzo ostro reakcje Izraela, którego władze oświadczyły, że to będzie tak naprawdę usankcjonowanie działania terrorystów, choć to uznanie państwowości palestyńskiej raczej się odnosi do tej autonomii palestyńskiej na zachodnim brzegu, a nie do strefy gazy.
Bo ta część żelaznej kurtyny była po stronie arabskiej, druga część była raczej po stronie izraelskiej.
No właśnie o to chodzi, że to jest ten Zachód i to pokazuje pewną porażkę Izraela, jeśli chodzi o tą walkę o rząd dusz, jeśli tak można powiedzieć.
I stąd to jest tak bolesne dla premiera Netanyahu i dla w ogóle elity rządzącej Izraela.
Jeżeli kolejne państwa zachodnie będą to robić, to rzeczywiście to może być dla Izraela problem wizerunkowy.
Na Izrael tego nie robi.
I tutaj będzie rzeczywiście kłopot dla Izraela.
Tak, no w tym tygodniu Knesset uchwalił, że strefa C, tak zwana strefa C Zachodniego Brzegu może zostać anektowana, tak, bo mamy A, B i C. A jest pod pełną kontrolą palestyńską, B pod kontrolą palestyńską, ale tylko cywilną kwestię bezpieczeństwa są kontrolowane przez Izrael, C pod pełną kontrolą izraelską i to jest no większość terytorium.
I ta strefa C może być anektowana przez Izrael.
Jeśli kiedyś w Izraelu będzie rządzić
Ja wrócę jeszcze do tych negocjacji w Katarze, które są przerwane w związku z wycofaniem się negocjatorów amerykańskich i izraelskich, bo teraz pojawia się informacja, podaje ją m.in.
Formalnie rzecz biorąc, negocjatorzy izraelscy zostali odwołani na konsultacje.
Rozumiem też, że Katarcy Egipscy, dyplomaci, którzy są pośrednikami między Izraelem a Hamasem, nie mają innego wyjścia.
Trudno tu spekulować tak w ciemno, bo jeżeli to są na bieżąco podawane informacje w tej chwili, no to zobaczymy, czy one będą dementowane teraz na przykład przez stronę izraelską, czy amerykańską, czy po prostu przemilczane.
A jeśli chodzi o sytuację humanitarną w strefie gazy, to te wszystkie apele ze strony przeróżnych krajów, no ponad 30 krajów w zeszłym tygodniu wystosowało taki apel do Izraela, ponad setka organizacji pomocowych i do tych największych, takich jak Oxfam, jak Save the Children, jak Komitet Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, no więc to ci najwięksi, jeśli chodzi o działania humanitarne na świecie, oni też szapują do Izraela.
To nie zrobił wrażenia na Izraelu?
Znaczy na władzach Izraelu.
Może co innego na społeczeństwie izraelskim, ale na władzach Izraela.
Na władzach z pewnością nie, a niestety i na znacznej części społeczeństwa również nie, bo trzeba pamiętać, że tutaj we wszystkich badaniach sondażowych, jeśli chodzi o społeczeństwo izraelskie, większość jednak popiera taką twardą politykę wobec gazy.
Nawet jeśli by to oznaczało na przykład wycofanie się sił izraelskich ze strefy gazy, ale większość społeczeństwa mówi, no nie po to ci żołnierze nasi tam ginęli, żebyśmy teraz się tak po prostu wycofali.
No i oczywiście Izrael doskonale pamięta, że Hamas rozpoczął tę wojnę.
W związku z tym tu trzeba pamiętać, że rząd izraelski w tej twardej postawie ma za sobą całkiem znaczącą część, myślę, że nawet większość społeczeństwa izraelskiego i to też mu ułatwia bycie takim twardym.
A ci Izraelczycy, którzy protestują przeciwko wojnie, bo są i takie protesty, są i protesty, w których część społeczeństwa izraelskiego się domaga od Netanyahu, żeby tę wojnę zakończył natychmiast.
To oczywiście społeczeństwo izraelskie jest podzielone, to nie ulega wątpliwości.
To jest zdecydowana mniejszość w społeczeństwie izraelskim i Netanyahu nie musi się liczyć, bo wie, że w każdych wyborach tego typu ugrupowania nie dojdą do władzy.
Ostatnie odcinki
-
Nie będzie porozumienia? "USA i Iran zachowują ...
21.04.2026 18:33
-
Postępowa Bułgaria wygrała wybory. Obierze kurs...
20.04.2026 18:33
-
Trump vs. Leon XIV. "Próbuje się skłócić ze wsz...
17.04.2026 18:33
-
Trump zapowiada porozumienie z Iranem. "Przymie...
16.04.2026 18:33
-
Rozmowy Izraela i Libanu. "Hezbollah zrobi wszy...
15.04.2026 18:33
-
Żegluga cieśniną Ormuz. Statki nie płyną przez ...
14.04.2026 18:33
-
Orban przegrywa. "Nie było protestów w stylu Tr...
13.04.2026 18:33
-
"Izrael będzie chciał ugrać jak najwięcej przed...
09.04.2026 20:33
-
"Rozejm niczego nie rozwiązuje. Nie wygrał ani ...
08.04.2026 20:33
-
Chiny zmieniają taktykę? Xi Jinping zaprosił li...
07.04.2026 20:33