Mentionsy
"Rozejm niczego nie rozwiązuje. Nie wygrał ani Iran, ani Ameryka"
Po ogłoszeniu rozejmu w wojnie na Bliskim Wschodzie, wkrótce mają się odbyć rozmowy pokojowe. - Na ten moment nie wygrali Amerykanie. Nie można też mówić o zwycięstwie Iranu. Obecna sytuacja tak naprawdę niczego nie rozwiązuje - powiedział politolog i iranista dr Jakub Gajda.
Szukaj w treści odcinka
A moim gościem jest dr Jakub Gajda, politolog i iranista, ekspert Fundacji Puławskiego.
Prorządowych Irenczyków miała miejsce i tam świętowano zwycięstwo, że to Amerykanie się wycofują, że Iran odparł ich agresję.
Mianowicie nie wygrali ani Amerykanie na ten moment, ani też nie można mówić o zwycięstwie Iranu.
Tej wojny po stronie Stanów Zjednoczonych w momencie, kiedy to Stany Zjednoczone, znając jakby konsekwencje, sprowokowały tutaj Iran do zamknięcia cieśniny Ormus, no i próba motywowania ze strony Donalda Trumpa swoich sojuszników do tego, by teraz to oni wzięli sprawy we własne ręce, a później wygrażanie się właśnie tym, że wyjdziemy z NATO.
To wracając do sprawy samego Iranu i samego rejonu Zatoki Perskiej.
No a Iran twierdzi, że sytuacja w Libanie jest elementem tego porozumienia o Rozejmie.
Mówimy tutaj o zagrożeniu dla baz amerykańskich, oczywiście dla interesów amerykańskich, ale jeśli chodzi o sam region, to przede wszystkim tutaj nie mamy w tym momencie żadnych wyznaczników znormalizowania tej sytuacji pomiędzy Izraelem a Iranem.
To już problem, jeśli chodzi o Bliski Wschód, jeśli chodzi o sam Iran jako Republikę Islamską.
Iran jakoś dogadałby się ze Stanami Zjednoczonymi.
Teraz mówi się o tym, że są pobierane opłaty za przepływ tankowców przez cieśninę Ormus, przez Iran.
To wszystko jest zmierzanie do takiej sytuacji, w której Iran staje się państwem coraz bardziej potężnym.
A jeśli chodzi o sam Iran i słowa, które padły, bo nie chcę zapytać z ust pana Heksefa, czyli szefa Pentagonu, który powiedział, że tak właściwie to reżim został w Iranie zmieniony w tym sensie, że zabito tyle osób na wysokich stanowiskach, że musiały przyjść na ich miejsce kolejne.
Człowiek, który się na razie w rozmowach z Iranem w zasadzie nie pojawiał i to ma być na jego korzyść, bo tak przynajmniej jeśli wierzyć Washington Post dziennikowi, na kuszne rany Łydkow i Irańczycy są wściekli, że ich okłamali w tych poprzednich negocjacjach lutowych, że wojny nie będzie, że się zbliżamy do porozumienia, że teraz Irańczycy tak nie ufają Amerykanom, że trzeba szukać kogoś kto jeszcze nie negocjował, że jeszcze do niego nie są zrażeni.
A jeśli chodzi z kolei o sam fakt, że tyle osób zginęło, tyle osób z ścisłego kierownictwa Iranu, no to to jest rzecz, którą też należy zrozumieć na Zachodzie.
To jest sytuacja bardzo trudna teraz z perspektywy Stanów Zjednoczonych, jak to rozwiązać tak, żeby było dobrze, żeby były wszystkie strony zadowolone, żeby Iran nie chciał zbyt wiele ustępstw tutaj ze strony amerykańskiej.
Wracamy do punktu wyjścia, w którym ten konflikt swoje korzenie ma właśnie nie tyle w konflikcie amerykańsko-irańskim w tym momencie, ale w tej sytuacji, gdzie blisko siebie w jednym regionie są Izrael i Iran.
No właśnie, Izrael się pogodzi z tym, że koniec wojny nastąpi, bo niektórzy wskazują na to, że z punktu widzenia Izraela to najważniejsze jest to, żeby Iran jak najbardziej osłabić, jak najwięcej w Iranie zniszczyć, jak najwięcej Iranowi zadać strat i ciosów, żeby po prostu ten Iran był zdolny do ewentualnego ponownego zagrożenia w jakiś sposób taki czy inny Izraelowi.
I że tak naprawdę o to chodziło Izraelowi, żeby właśnie w dużej mierze rękami Amerykanów tak ten Iran kolokwialnie mówiąc stłuc, żeby on lizał rany bardzo, bardzo, bardzo, bardzo długo i nie miał głowy i czasu i pieniędzy na to, żeby budować rzeczy ofensywne, bo trzeba właśnie odbudować mosty, elektrownie, drogi, szpitale, szkoły i tak dalej, i tak dalej.
Chciałbym też jasno powiedzieć, że nie chodzi o Iran, bo z Iranem Izrael mógłby w jakiś sposób żyć w jednym regionie.
W Iranie Żydzi sobie mogą żyć, społeczna i żydowska i z tym nie ma Iran żadnego problemu.
Na ile Liban, czy to co się dzieje w Libanie może wywrócić do góry nogami rozejm między Stanami Zjednoczonymi a Iranem?
Ona będzie, myślę, w następnych dniach nadal trwała, a te sytuacje, w których również Iran będzie w to ingerował, zapewne też będą widoczne i bardzo mocno podkreślane, szczególnie przez stronę tutaj izraelską.
Nie wygrał ani Iran, ani Ameryka.
Stanęli też niekoniecznie zwolennicy nawet islamskiej republiki w Iranie, stanęli ramię w ramię z władzami w tej wojnie, zasłaniając się bardziej takimi hasłami patriotycznymi, ale jednak stanęli po stronie tej islamskiej republiki.
System, który powstał właśnie w tej rzeczywistości zimnowojennej jeszcze w latach osiemdziesiątych, gdzie mieliśmy rywalizację wschodu z zachodem, a w Iranie zauważył Ayatollah Khomeini przede wszystkim, nie tylko on oczywiście, perspektywę dla takiej tożsamości cywilizacyjnej, islamskiej, muzułmańskiej powiedzielibyśmy.
Doktor Jakub Gajda, politolog i iranista, ekspert Fundacji Puławskiego.
Ostatnie odcinki
-
Nie będzie porozumienia? "USA i Iran zachowują ...
21.04.2026 18:33
-
Postępowa Bułgaria wygrała wybory. Obierze kurs...
20.04.2026 18:33
-
Trump vs. Leon XIV. "Próbuje się skłócić ze wsz...
17.04.2026 18:33
-
Trump zapowiada porozumienie z Iranem. "Przymie...
16.04.2026 18:33
-
Rozmowy Izraela i Libanu. "Hezbollah zrobi wszy...
15.04.2026 18:33
-
Żegluga cieśniną Ormuz. Statki nie płyną przez ...
14.04.2026 18:33
-
Orban przegrywa. "Nie było protestów w stylu Tr...
13.04.2026 18:33
-
"Izrael będzie chciał ugrać jak najwięcej przed...
09.04.2026 20:33
-
"Rozejm niczego nie rozwiązuje. Nie wygrał ani ...
08.04.2026 20:33
-
Chiny zmieniają taktykę? Xi Jinping zaprosił li...
07.04.2026 20:33