Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
20.01.2026 21:20

Rok od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu. "Ciągły chaos"

Przed rokiem Donald Trump powrócił do Białego Domu. W audycji "Świat w powiększeniu" ostatnie 12 miesięcy prezydentury komentował dr Jan Misiuna. -  Przede wszystkim zapamiętam ciągłą zmianę, ciągły chaos, nowe pomysły - mówił.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Donalda Trumpa"

Zatem to właśnie dziś, jak mówiliśmy, minął rok od zaprzysiężenia Donalda Trumpa na prezydenta po raz kolejny, 47, bo był też przecież prezydentem 45.

W gruncie rzeczy do tego dążę chyba od samego początku, biorąc pod uwagę ilość instytucji ONZ-owskich, z których Stany Zjednoczone pod przywództwem Donalda Trumpa wystąpiły albo grożą, że wystąpiły.

Natomiast na stałą pewność jest to manewr tak bardzo charakterystyczny dla Donalda Trumpa, że gdyby mi to ktoś opisywał i nie powiedział, o jakiego prezydenta chodzi, a ja bym się, powiedzmy, po jakiejś dwutygodniowej nieobecności na świecie miał zgadnąć, o kogo chodziło, no to bym w ciemno strzelał, że Donald Trump i na pewno bym się nie pomylił.

Z drugiej strony mówi Pan o niewątpliwym chaosie decyzyjnym Donalda Trumpa.

Ich jedyną szansą zrealizowania tych ambicji jest lojalność względem Donalda Trumpa i to w ten sposób stabilizuje jego gabinet tak, jak nie było w stanie to stabilizować sytuacja w poprzedniej jego kadencji.

Tak, to by podkreślało tę sytuację, z którą mamy do czynienia właściwie od początku funkcjonowania Donalda Trumpa w amerykańskiej polityce pierwszoligowej.

Ja bym się nie zdziwił szczerze mówiąc, że tutaj Stany Zjednoczone powstały i wraz z drugą kadencją Donalda Trumpa nastąpiło ich odrodzenie i rozpoczyna się nowa epoka świetności.

Przyjmuje się, że to być może był jeden z tych elementów, który przekonał Donalda Trumpa do tego, że trzeba wziąć jednak, startować w wyborach prezydenckich i wziąć krwawy odwet na establishmentie politycznym amerykańskim.

Ja myślę, że ten argument o tym, że trzeba było do świętego spokoju dać i ta obsesja w ogóle Nobla przez Donalda Trumpa, to może być prosta linia między faktem, że Barack Obama dostał, a on nie.

I być może stawianie się, być może mówienie dość, stawianie granic, to jest właśnie ta rzecz, która nie przekona Donalda Trumpa do tego, żeby traktować Europę poważnie, ale z całą pewnością pomoże Europie siebie samotraktować poważnie.