Mentionsy
Polityczne podziały. Czy Amerykanie kłócą się przy świątecznym stole?
Czy bieżąca polityka pojawia się w rozmowach przy amerykańskim świątecznym stole, czy raczej takich tematów się unika? O tym w audycji "Świat w powiększeniu" opowiadali Andre Baranowski, polski fotograf mieszkający w Nowym Jorku i Tomasz Zalewski publicysta, pisarz, dziennikarz, korespondent Polityki w Stanach Zjednoczonych.
Szukaj w treści odcinka
Trump miał swoją ogólną brand, faceta, który jest niesamowicie sukcesful, jest w stanie wiele rzeczy zrobić, jest takim człowiekiem, który ma dużo zdrowego rozsądku i tak dalej.
Ale właśnie, skoro pan wspomniał o tych wysokich kosztach życia i o tych obietnicach obniżki cen, to też warto wspomnieć, że nie tylko Donald Trump obiecywał obniżkę cen, ale skoro mówimy o Nowym Jorku, także nowy burmistrz-elekt Zoran Mamdani także takie obietnice złożył.
Którzy głosowali na Trumpa to byli ludzie, którzy, że tak powiem, mają większe trudności finansowe, czy żyją w biedniejszych regionach w Stanach Zjednoczonych.
To było charakterystyczne, kiedy sam prezydent Trump na swoim takim krótkim orędziu w telewizyjnym zakończył je słowami Merry Christmas.
To znaczy, że to nie jest proces, który rozpoczął się z Donaldem Trumpem, tylko dużo, dużo przed nim.
W każdym razie w tej retoryce, w retoryce publicznej, czyli ten właśnie rys charakterystyczny dla obecnych rządów Trumpa, to on się zaczął i geneza tej historii zaczęła się od Newta Gingricha, który jak pamiętamy może, nie wiem kto pamięta, ja pamiętam, stał na czele właśnie Republikanów w walce z demokratyczną administracją prezydenta Clintona wówczas.
A czy ten język, o którym pan wspomniał, także język polityków, czy on się nie zaostrza razem z Trumpem?
Bo ja sobie przypominam, pod adresem Trumpa, prawda, czy też ze strony Trumpa pod adresem jego przeciwników politycznych dość niewybredne słowa były kierowane.
Nie, nie, więc ja oczywiście wspomniałem o Gingrichu, wie Pani, ale to Gingrich po prostu nie używał nigdy takiego wulgarnego i brutalnego języka, tak napastliwego, jakiego używa Trump, poniżając w ten sposób powagę Urzędu Prezydenckiego w Stanach Zjednoczonych.
I on też, no Trump to robi całkiem świadomie i mimo iż oczywiście kieruje się często takim instynktem swoim, ale podświadomie czy świadomie robi coś celowo, aby sprowokować nawet demokratów do tego, żeby właśnie sami oni też używali agresywnego języka.
No ale cóż, to jest właśnie polityka Trumpa.
I oczywiście także na pewno, nie no, odpowiedzialność Trumpa jest na pewno największa jako odpowiedzialność polityka poszczególnego, bo są oczywiście i są inne jeszcze przyczyny tego zaostrzenia się podziału.
Nie dominuje jak gdyby w tej całej narracji na temat amerykańskiej polityki obecnej, nawet podczas prezydentury Trumpa.
Czy to jest w ogóle osoba Donalda Trumpa?
Osoba zanadla Trumpa na pewno, po prostu dlatego, że on się zachowuje w sposób strasznie koszmarny zupełnie.
I właśnie na przykład teraz pamiętamy po morderstwie Roba Reinera, tego reżysera i aktora, wybitnego jednak autora świetnych filmów, w tragicznym morderstwie, polskie media donosiły, zauważyły, co powiedział pan Trump.
Rob Reiner to był przykład takiego Trump derangement syndrome, czyli to już nawet jest takie pojęcie już dawno ukute, prawda, które określenie niby ludzi, którzy mają obsesję nienawiści do Trumpa.
Powiedział, o ten Rob Reiner to był taki facet, który miał Trump derangement syndrome, innymi słowy, sam sobie winien, że go zamordowano.
Także fakt, że Trump wywołuje emocje, no to jest zupełnie naturalne.
I te tematy budzą najwięcej emocji, szczególnie migracja, bo teraz chodzi tutaj o politykę Trumpa, zakręcia granic i deportowania milionów imigrantów nielegalnych.
No i inne historie, prawda, które Trump wyprawia.
Jak ta oligarchizacja w ogóle kraju rzutuje na demokrację amerykańską, ale to jest osobny, ogromny temat wiązany jak gdyby z samym Trumpem, więc tutaj chodzi o tę demokrację, która dyskutuje, ale na pewno nie rozmawiają tutaj na ten temat jakiś tam kierowca tra ciężarówki w Zalewamy z jego kolesiem przy piwie, tylko o tym już rozmawiają.
Ale to jeszcze wrócę w takim razie do tak zwanych zwykłych Amerykanów i do polityki Donalda Trumpa.
Dokładnie chciałam zapytać o wyborców Donalda Trumpa, o tych, którzy zagłosowali bardzo entuzjastycznie często na niego w tych ubiegłorocznych wyborach.
Czy oni dzisiaj są zadowoleni z tego, co Trump robi?
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Trudna sytuacja Ukrainy. Zmiany w dowództwie wo...
22.07.2026 18:33
-
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Trump ostrzegł ...
21.07.2026 18:33
-
Burnham zastąpił Starmera. "Wielka Brytania jes...
20.07.2026 18:33
-
Dzieci kontra zagrożenia klimatyczne. "Są szcze...
17.07.2026 18:33
-
Dymisja szefa ukraińskiego MON-u. "Szybkie refo...
16.07.2026 18:33
-
Kampania rozmontowywania MTK przez USA. "Trybun...
15.07.2026 18:33
-
Europa gotowa do obrony? "Mamy bardzo poważne l...
14.07.2026 18:33
-
Wenezuela walczy ze skutkami trzęsień ziemi. "T...
13.07.2026 18:33
-
250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych. "...
10.07.2026 18:33
-
Syria i trudny powrót do demokracji. "Odzyskuje...
09.07.2026 18:33