Mentionsy
Netanjahu liczy na obalenie reżimu w Iranie. "Myślenie życzeniowe"
- Republika islamska ma swoich zagorzałych wrogów, którzy naprawdę cieszą się z tego, że ich własny kraj jest bombardowany, ponieważ uważają rząd republiki islamskiej za coś obcego względem Iranu - mówił w Polskim Radiu 24 Marcin Krzyżanowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podkreślił jednak, że nie można na razie mówić o jej upadku.
Szukaj w treści odcinka
Panie Marcinie, celem jest obalenie reżimu ajatollahów w Iranie, mówi o rozpoczętej kampanii Benjamin Netanyahu w wywiadzie dla Fox.
Całkiem niedawno oglądaliśmy płynące z Iranu obrazki o wielotysięcznych protestach, manifestacjach, zamieszkach na ulicach.
którzy w tym momencie, i to trzeba jasno powiedzieć, podkreślić, którzy w tym momencie naprawdę cieszą się z tego, że ich własny kraj jest bombardowany, ponieważ uważają rząd Republiki Islamskiej za coś obcego względem Iranu, nie uważają jej za ten prawdziwy Iran.
Zastanawiam się, bo pamiętam, że wtedy mówiło się o tym, że młodzi ludzie i dosyć duża część społeczeństwa ma dosyć tak ścisłych restrykcji obyczajowych, które obowiązują cały czas w Iranie.
Bo Iran zmaga się z kryzysem ekonomicznym, z bardzo dużym bezrobociem, w szczególności wśród młodych i wysoką inflację powodującą wzrost cen.
Ta sytuacja nie jest najlepsza, bo Iran obłożony jest sankcjami, bo Iran jest wyizolowany ze społeczności międzynarodowej i społeczności ekonomicznej?
Ogromne fundusze, które z Iranu wypływają i służą do finansowania sojuszników Iranu w regionie, w szczególności Hezbollahu, jeszcze do niedawna Hamasu, ohutich i milicjach szeickich w Iraku już nie wspominając.
Tutaj cieniem na zarządzaniu kładzie się specyficzny charakter ustrojowo-gospodarczy Iranu, który pod względem ekonomicznym jest takim unikalnym, śmiem twierdzić, w skali świata połączeniem gospodarki centralnie planowanej
Zastanawiam się, bo w tej sytuacji te rozmowy, które Iran toczył ze Stanami Zjednoczonymi jeszcze przed tą izraelską operacją, myślę, że były w interesie tego państwa, bo dawały szansę na pewien powrót do obrotu ekonomicznego, prawda?
Musimy tutaj przypomnieć, że Iran jest państwem, które mogłoby eksportować ropę naftową, no ale z powodu tych sankcji to takie proste nie jest, prawda?
Jak pan myśli, jak długo Iran może odpowiadać na te ataki Izraela?
Bo na razie wymiana ciosów trwa, ale ten potencjał militarny Iranu jest ograniczony.
A czy Iran ma szansę na to, że ktoś go wspomoże, dostarczając broń?
W ograniczony sposób Iran wspierają.
W zakresie obrony przeciwlotniczej oraz lotnictwa myśliwskiego Irańczycy zamówili u Rosjan systemy przeciwlotnicze S-400, które nie zostały dostarczone, a które w tym momencie Iranowi by się bardzo, ale to bardzo przydały.
No dobrze, a jak on się skończy, no to w jaki sposób Iran może szukać argumentów, by jednak jakąś umowę hamującą tę wymianę ciosów podpisać, ale taką, by nie przegrać tego kompletnie?
Blokada ciśniny, która bardzo często jest przywoływana jako as w rękawie Iranu, oznaczałaby też to, że Iran nie może przez tą ciśnina transportować swojej ropy, a co za tym idzie, ustraciłby zyski.
No i myślę, że część państw arabskich obróciłaby się także przeciwko Iranowi.
One na razie wspierają ten Iran i mówią, że to co robi Izrael jest karygodne, ale też powiem panu szczerze, że niektóre mocno powściągliwie.
Bardzo powściągliwie trzeba pamiętać, że Iran jest, jakby dobrze słowa ująć, Iran jest tym złym w regionie.
Iran, co zresztą czego nie ukrywa, uważa obecną architekturę bezpieczeństwa, obecne wpływy polityczne na Bliskim Wschodzie za dziedzictwo epoki kolonializmu i imperializm amerykański i w związku z tym aktywnie
Iran jest także państwem, w którym rządzi islam, ale islamszyicki.
W związku z tym Iran pozycjonuje się jako protektor, jako czempion szyitów na całym regionie, na całym świecie.
No to powiem szczerze, takiego partnera i sojusznika na wieki to nie widzę w regionie dla Iranu w tej chwili.
Przyjacielem, nazwijmy to, ile oczywiście Państwo możemy stosować taką terminologię w polityce i stosunkach międzynarodowych, ale takim państwem przyjaznym Iranowi jest
Właściwie tylko dlatego, że leży z jednej strony blisko Iranu, a z drugiej strony na uboczu Półwyspu Arabskiego, Jemen.
Pewnym, nazwijmy to, wsparciem dla Iranu mogłaby być Armenia, której to Iran bronił przed nadmierną agresją Azerbejdżanu.
Jest, nazwijmy to, mocno ograniczone, a przy tym Armenia też nie chce wiązać się zbyt blisko z Iranem, bo antagonizowałoby to Zachód i Unię Europejską.
Nie ma żadnych konfliktów z Iranem, ale nie wtrąca się.
Na Iran patrzyliśmy dzisiaj w naszej audycji, a gościem moim był pan Marcin Krzyżanowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Ostatnie odcinki
-
Nie będzie porozumienia? "USA i Iran zachowują ...
21.04.2026 18:33
-
Postępowa Bułgaria wygrała wybory. Obierze kurs...
20.04.2026 18:33
-
Trump vs. Leon XIV. "Próbuje się skłócić ze wsz...
17.04.2026 18:33
-
Trump zapowiada porozumienie z Iranem. "Przymie...
16.04.2026 18:33
-
Rozmowy Izraela i Libanu. "Hezbollah zrobi wszy...
15.04.2026 18:33
-
Żegluga cieśniną Ormuz. Statki nie płyną przez ...
14.04.2026 18:33
-
Orban przegrywa. "Nie było protestów w stylu Tr...
13.04.2026 18:33
-
"Izrael będzie chciał ugrać jak najwięcej przed...
09.04.2026 20:33
-
"Rozejm niczego nie rozwiązuje. Nie wygrał ani ...
08.04.2026 20:33
-
Chiny zmieniają taktykę? Xi Jinping zaprosił li...
07.04.2026 20:33