Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
12.03.2026 20:33

Iran uderzył w Azerbejdżan. "Sygnał, by się nie mieszali"

Irańskie drony kilka dni temu zaatakowały szkołę i lotnisko w należącej do Azerbejdżanu Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej. - Teheran mógł dać sygnał stronie azerbejdżańskiej, aby nie mieszała się w ten konflikt, i żeby absolutnie teren Azerbejdżanu nie był wykorzystywany przez stronę izraelską w tym celu, aby zaszkodzić Iranowi - powiedział w Polskim Radiu 24 Maciej Musiał, ekspert ds. kaukaskich w Centrum Badań nad Państwowością Rosyjską.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "Azerbejdżan"

Tych krajów, które znajdują się tak na już absolutnie północ i północny wschód od Iranu, czyli Azerbejdżanu i Armenii.

Zacząłbym od Azerbejdżanu, kraju, który z Iranem ma relacje niełatwe, delikatnie rzecz ujmując, a teraz one się jeszcze bardziej skomplikowały, bo

Niektórzy wskazują na to, że to był taki sygnał do Azerbejdżanu, żeby nie korzystał ze swoich od pewnego czasu bliskich relacji z Izraelem.

Mówiło się o tym, że Izrael też te swoje relacje z Azerbejdżanem wykorzystuje do tego, żeby gdzieś tam na tyłach Iranu operować.

Czy to mógł być taki sygnał do Azerbejdżanu, żeby się Azerbejdżan w ogóle w żaden sposób nie wtrącał?

Myślę, że tak, że to mógł być bardzo czytelny sygnał ze strony Teheranu w stronę Baku, aby właśnie Azerbejdżan nie myślał o tym, aby w zasadzie sytuacja, która dzieje się obecnie na Bliskim Wschodzie, mógł w jakikolwiek sposób zaszkodzić obecnie Iranowi, który no zmaga się jednak z dalszymi nalotami ze strony Izraela, ze strony amerykańskiej.

Oczywiście jakby realizują różne projekty infrastrukturalne i regionalne, natomiast z drugiej strony faktycznie Azerbejdżan od wielu lat zaciska relacje, szczególnie wojskowe, ze strony właśnie z Izraelem, również zacieśnia parterstwo odnośnie węglowodorów i sektora energetycznego, więc faktycznie Teheran mógł dać sygnał,

I jak zastrzegł sam Azerbejdżan, nie ma zamiaru, aby terytorium jego państwa było wykorzystywane w tym celu, aby zaszkodzić sąsiadom, w tym przypadku Iranowi.

No, tu też były takie niepokojące informacje, że Azerbejdżan ma stawiać swoje wojska w stan gotowości, co jak rozumiem było też rodzajem takiej wizerunkowej odpowiedzi Iranowi.

...chcieć dopuścić na terytorium Azerbejdżanu.

Jednocześnie gdzieś tam w pamięci wszystkich jest to, co się wydarzyło nieco ponad dwa lata temu w Teheranie, czyli ten atak w ambasadzie Republiki Azerbejdżanu, kiedy obywatel Iranu z karabinem maszynowym otworzył ogień w tej ambasadzie.

Tak, żeby usystematyzować to, co pan redaktor powiedział, jeśli chodzi o kwestię potencjalną sabotażu irańskiego na terenie Republiki Azerbejdżan, to faktycznie 6 marca Służba Bezpieczeństwa Państwa na Azerbejdżanu informowała o tym, że modernizowała ten potencjalny atak terrorystyczny, który mieli przygotować ci agenci Irańskiego Korpusu Zdrażników.

Niestety bardzo trudno jest weryfikować takie informacje, ponieważ Azerbejdżan jest jednak państwem bardzo mocno autorytarnym i jakby kwestia weryfikacji poszczególnych komunikatów i informacji, jakie przebiegają i są kierowane ze strony waków, są trudne do zweryfikowania.

Natomiast faktycznie Azerbejdżan mógłby się obawiać, czy to w postaci właśnie nalotów poszczególnych jakby obiektów, choćby rakiet,

Czy też innych jakby w sensie czynności tego, aby potencjalni przeciwnicy Azerbejdżanu mogli sabotować na przykład ich program węglowodorowy, energetyczny, który mógłby taki atak, na przykład sabotaż, taki atak terrorystyczny, który mógłby zachwiać tymi dostawami węglowodoru do krajów partnerskich czy też europejskich, na pewno Azerbejdżan tego się w tym przypadku obawia.

To, na pewno, że chodziło, same relacje pomiędzy państwami, pomiędzy Azerbejdżanem i Iranem.

Natomiast warto podkreślenia jest to, że pomimo tych sesji, czy też właśnie agresywnej polityki Azerbejdżanów w momencie, kiedy odzyskiwał Azerbejdżan kontrolę nad separatystyczną Republiką Górskiego Karabachu, to mimo wszystko te strony, one próbowały jednak te relacje...

Więc faktycznie Azerbejdżan może się obawiać o to, jak ten konflikt obecny będzie destabilizował region i czy właśnie nie wpłynie na sam Azerbejdżan w kwestii właśnie choćby samego tego programu energetycznego.

No to dajmy, że prezydent Masud Pezeszkian, prezydent Iranu, to jest też przedstawiciel azerskiej mniejszości w Iranie, bo też i w Iranie jest spora mniejszość azerska, jest w ogóle cały taki region, w którym ta mniejszość jest bardzo liczna, Azerbejdżan Zachodni.

Czy to jest możliwe, że Azerbejdżan, który też ostatnio bardzo się zbliżył ze Stanami Zjednoczonymi, Amerykanie pomagają wynegocjować na nowo relacje między Azerbejdżanem a Armenią, są akuszerem różnych porozumień, które tam zostały zawarte, a to wszystko jest oczywiście skutkiem wojny, jaką Azerbejdżan wygrał i odwojował sobie górski.

Natomiast czy to jest możliwe, że też w jakiś sposób Azerbejdżan gdzieś mógłby Amerykanom pomóc, że gdyby doszło do jakichś lądowych działań w Iranie, gdyby się udało wzbudzić jakieś powstanie Kurdów, gdyby się tam

Udało uruchomić jakieś inne siły to, że też i Azerbejdżan by próbował tam jakieś działania podejmować?

Trudno jest powiedzieć, coś tak naprawdę może stać, natomiast nie wydaje mi się, aby Azerbejdżan w jakikolwiek sposób dążył do jeszcze większej eskalacji w tym przypadku w regionie.

Może być w pewnym sensie pozytywny dla samego Azerbejdżanu i to, żeby ten konflikt dłużej trwał, bo jeśli miałyby drożeć ceny węglowodorów na rynkach światowych, no to faktycznie dla Azerbejdżanu byłoby to pozytywne, no bo Azerbejdżan jest eksporterem ropy, ale w szczególności gazu, właśnie jeszcze między innymi do krajów europejskich.

No i jednak budżet Azerbejdżanu bardzo mocno bazuje na cenach węglowodorów, nadal.

Tak w eskalacji bezpośredniego zaangażowania się Azerbejdżanu w hipotetyczny konflikt zbrojny z Iranem i wsparcie Stanów Zjednoczonych, to po pierwsze mogłoby faktycznie uderzyć w infrastrukturę energetyczną Azerbejdżanu, o której wspominałem, przez co OK, mamy wyższe ceny węglowodorów, ale z drugiej strony mamy zniszczoną instalację.

Azerbejdżan dostarcza węglowodory właśnie nie tylko do Unii Europejskiej,

A druga kwestia tego, co się Azerbejdżan mógłby obawiać, ale również Armenia i bardzo się obawiają oba kraje, to potencjalnego kryzysu po prostu humanitarnego, migracji i tego, że ta migracja mogłaby również napierać na granicę tych małych państw Kaukazy Południowej.

Więc nie wydaje mi się, aby Azerbejdżan dążył do eskalacji.

I jednocześnie taka informacja z dziś, że Azerbejdżan się zgodził na to, żeby przez jego terytorium dostarczono rosyjską pomoc humanitarną dla Iranu, 13 ton lekarstw i opatrunków.

Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że w latach 90., kiedy trwała właśnie wojna pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem o Górski Karabach, to jednym z takich najważniejszych okien, a praktycznie jednym oknem takim na świat, przez który można było dostarczować, starać pomoc, prowadzić wymianę handlową, to właśnie był Iran, bo granica z Turcją była zamknięta, z Azerbejdżanem

Nie uderzą one w interesy irańskie, natomiast strona irańska, bym powiedział, że mocniej strona irańska naciska na Armenię, aby wszystkie te projekty, które są realizowane z partnerami pochodnimi, aby nie uderzało w bezpieczeństwo i interes Iranu, no bo skoro Iran oskarża Azerbejdżan o to, że wywiad izraelski może wykorzystywać jego terytorium przeciwko Iranowi, to tym bardziej potencjalna obecność strony amerykańskiej jeszcze mocniej może osłabić bezpieczeństwo samego Iranu w regionie.