Mentionsy

Świat w Powiększeniu
Świat w Powiększeniu
29.04.2025 22:01

Coraz bliżej wojny? Rośnie napięcie między Indiami a Pakistanem

- Indie i Pakistan w jakimś sensie są stale zawieszone w stanie pomiędzy wojną a brakiem wojny. Takie incydenty jak mamy teraz - choćby ostrzeliwanie się przez linię kontroli - to jest coś na porządku dziennym - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Krzysztof Iwanek z Uniwersytetu w Białymstoku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 63 wyników dla "Pakistan"

To znaczy o sytuację, w której niewielka iskra może doprowadzić do pożaru, czyli o napięcie między Pakistanem a Indiami.

Pana zdaniem, jak poważne są obecne napięcia między Indiami a Pakistanem, jakie nastąpiły po tym zamachu w Kaszmirze, gdzie terroryści zabili 26 osób, ranili 20, uderzali przede wszystkim w wyznawców hinduizmu, bo według doniesień mieli muzułmanów puszczać wolno.

No to wywołało potężne napięcie, ponieważ władze Indii natychmiast oskarżyły Pakistan o to, że za tym zamachem stał dwóch przynajmniej sprawców, miało być obywatelami Pakistanu.

Właśnie jak poważna jest tym razem sytuacja, bo napięcia się różne zdarzają między Indiami a Pakistanem.

...dokonywane przez grupy terrorystyczne z Pakistanu, po politykę opartą na tym, że jeżeli dochodzi do zamachu zbyt dużej według rządu indyjskiego skali, na pewno ten zamach taki się zaliczył, to w jakiś sposób tam Pakistan musi być ukradany, musi być odkrywany nie tylko pod względem danej grupy terrorystycznej, ale wobec Pakistanu jako odkrywającej te grupy, po to, aby wymusić na Pakistanie

W 2019 roku, kiedy doszło do podobnej skali zamachu, Indie zbombardowały obozy terrorystów pakistańskich na terenie Pakistanu i Pakistan odpowiedział jednorazowym swoim bombardowaniem, choć uderzył po prostu w gołą ziemię na terenie Indii, tylko żeby pokazać, że nie daje sobie w kaszę dbuchać.

Znaczy, dokonać jakiejś formy jednorazowego uderzenia w Pakistan, choć nie sądzę, żeby rząd indyjski tym samym zmierzał do jakiegoś szerszego konfliktu.

Minister Obrony Pakistanu wczoraj stwierdził, że jego zdaniem... Media to podały jako wypowiedź mówiącą o inwazji Indii na Pakistan.

Ja rozumiem, że to byłoby spodziewanie się jakiegoś rodzaju uderzenia w Pakistan, że to jest jego zdaniem nieuchronne.

W jakimś sensie Indie i Pakistan są stale, panie redaktorze, zawieszone w takim stanie pomiędzy wojną a brakiem wojny, bo tam takie incydenty, jakie mamy choćby i teraz, ostrzeliwanie się przez tę właśnie linię kontroli i fakt, że tam co roku giną cywile mieszkający po obu stronach Kashmiru indyjskiego, pakistańskiego i fakt, że tam co roku giną żołnierze, to jest coś, co jest na porządku dzielnym między Indiami a Pakistanem, a nie tylko wtedy,

Kaszmir jest obszarem spornym w tym sensie, że Pakistan twierdzi, że ma prawa do całości jego, a większość jest pod kontrolą Indii.

Tak, to znaczy tam jeszcze fragmenty tego tak zwanego... Pakistan, na to mówi Azad Kashmir, czyli Wolny Kashmir, czyli zachodnie Jammu i Kashmir.

One jeszcze nie są aż tak górzyste, natomiast jak się spojrzy na mapę, to obszar, który Pakistan nazywa Gilgit-Baltistan, czyli północno-zachodni Jammu i Kashmir,

Tam można sobie na mapie znaleźć, że w zasadzie jednym z obszarów rozdzielających Indie od Pakistanu, od północy, jest lodowiec Svijacin.

Nie jest terytorium, na którym dobrze by się walczyło i nie sądzę, żeby Indie próbowały nawet w związku z tym Gilgit-Baltistan szczególnie, ale w ogóle cały pakistanski Dżamu i Kaszmir zajmować.

Czemu ta sytuacja na granicy Indii i Pakistanu jest inna od sytuacji na granicy Indii i Chin?

Bo Indie i Chiny też mają swoje spory terytorialne, też mają nie wszędzie tę granicę do końca uregulowaną, też dochodzi do incydentów, ale kiedy już dochodzi do tych incydentów, to są incydenty z użyciem kijów, kamieni, choć giną też wtedy ludzie, to się zdarza, ale tam jest takie mam wrażenie pilnowanie, żeby nie doszło do wystrzału z broni palnej, a na granicy Indii i Pakistanu po broń się już sięga.

Chociaż i tu i tu jest broń atomowa, i w Chinach, i w Pakistanie, i w Indiach.

Chiny w przeciwieństwie do Pakistanu nie prowadzą wobec Indii wojny hybrydowej, o ile wiadomo.

W każdym razie nie ma takich jednoznacznych dowodów, jak w wypadku Pakistanu, gdzie tam wiadomo, że te organizacje mają obozy, jak wspominałem, na terytorium Pakistanu.

Po drugie, w jakiś sposób, tu do końca nie wiem, jak to było możliwe, że to się udało między Indiami a Chinami, a nie między Indiami a Pakistanem, ale w jakiś sposób India i Chiny zachowały się w sposób bardziej dojrzały w latach 90., wypracowując pewien...

Żadnych takich zasad Indy i Pakistan nigdy między sobą nie wypracowały.

Oczywiście wynika z tego, że kiedy Indie uzyskały niepodległość, potem niepodległość uzyskał Pakistan, to trzeba było jakoś te terytoria podzielić.

Prawdopodobnie chciał niepodległości, nie chciał ani... Kiedy powstawały Indie i Pakistan, Brytyjczycy odchodzili, nie chciał należać ani do jednego, ani do drugiego państwa.

Pakistan zaś mówi, że niedługo był przymuszony, ale Indie obiecały plebiscyt, którego nigdy nie zorganizowały.

No i poza tym jest to obszar w większości muzułmański i powinien być częścią Pakistanu.

A druga kwestia, czyli jakby to jest ta kwestia ideologiczna, że jakby Pakistan miał być islamską republiką, państwem dla indyjskich muzułmanów, a Kaszmir to jest właśnie był region w większości muzułmański, który znajdował się obok Pakistanu i w myśli

W koncepcji twórców Pakistanu miał do niego należeć, tylko tego władca wcale nie chciał.

Rzeka Indusz i jej dopływy spływa z Dżammu i Kaszmira do Pakistanu, w związku z tym ona ma małe znaczenie gospodarcze dla Indii, ogromne natomiast to znaczenie dla Pakistanu, bo ona karmi dwie najważniejsze prowincje Pakistanu.

Pęczap i Sinki w efekcie karmi w zasadzie cały Pakistan, Indie i Pakistan tutaj się długo dogadywały akurat.

To znaczy, kiedy okazało się, że Pakistan przejął kawałki, tylko tam i Kaszmiro, a Indie pozostałą część, no to zawarto w 1960 roku traktat o wodach Indusu, który rozdzielał jaką część wody z tych rzek w górnym biegu Indie mogą

Dysponować, a ile spływa do Pakistanu.

To był jedyny taki aspekt współpracy Indie i Pakistan, który był udany, gdzie jakby udało się jakiś kompromis osiągnąć.

...budować zapory, żeby Pakistan otrzymywał mniej wody.

Dlatego Indie mogą to Pakistanowi teraz zrobić.

Samo zawieszenie traktatu jeszcze nie sprawia, że woda do Pakistanu przestaje płynąć, ale rzeczywiście mogłyby się Indie zdecydować na stawianie jakiejś tamy, no bo wyobrażam sobie, że to jest dość poręczny sposób nacisku na Pakistan.

Traktat to było coś, gdzie się India i Pakistan dogadały, więc to nie jest tak, że Indie mają jakąś taką gotową zaporę, prawda, w której nagle mogą spiętrzyć wodę.

One dotąd dawały Pakistanowi tyle wody, ile się obie strony zgodziły mu dawać.

Pakistan wspiera terroryzm.

Indie wówczas odpowiedziały inaczej, zbombardowały terytorium Pakistanu, zakładając, że to jest pewna eskalacja po to, żeby...

Znowu mamy wielki zamach, co oznacza, że to, co stało się sześć lat temu, nie wystarczyło, żeby powstrzymywać tych terrorystów i dlatego Indie muszą kolejnego jakiegoś narzędzia użyć, żeby nacisnąć Pakistan.

Nie bombardowano na przykład terytorium Pakistanu.

I wtedy w żaden sposób Indie nie zaatakowały terytorium Pakistanu.

W związku z tym Modi miał bardzo poważny powód, żeby zaryzykować bombardowanie Pakistanu.

A jeśli chodzi o władze Pakistanu, one też dość szybko, symetrycznie odpowiadały władzom Indii.

To znaczy, kiedy Indie wydalały pakistańskich dyplomatów, to samo zrobił Pakistan z dyplomatami indyjskimi.

Kiedy Indie zaczęły, wstrzymały wydawanie wizji obywatelom Pakistanu, to to samo zrobił Pakistan.

To samo zrobił Pakistan, kiedy Indie zawiesiły traktat wodny.

No to Pakistan natychmiast zagroził zawieszeniem tego traktatu z Simli, czyli tego z lat 70. wyznaczającego linię kontroli, między innymi w Kaszmirze.

No więc też szybko i zdecydowanie Pakistan odpowiada.

Wydaje mi się, że tutaj Pakistan jest tą stroną jednakże, która mniej dąży do konfliktu.

W tym sensie, że Pakistan jak dotąd jest reaktywny.

To rząd Indii jest trochę przymuszony opinią społeczną teraz, żeby zareagować, a nie rząd Pakistanu.

Czegoś takiego nie domaga się elektorat premiera Sharifa w Pakistanie.

Pakistanie zbombardował Iran.

To będzie ten bardzo newralgiczny moment, panie redaktorze, kiedy trzeba będzie trzymać kciuki, żeby nie doszło do eskalacji, żeby skończyło się na tym samym, co się stało między Indiami a Pakistanem i potem między Pakistanem a Iranem.

Żeby to tylko była jednorazowa wymiana, żeby wtedy właśnie Pakistan zrobił to samo, co dotąd, czyli tylko odpowiedział na tym samym poziomie.

No i oby to nie było tak, że wtedy po prostu Pakistan poczuje się przymuszony, żeby wejść wyżej na szczebel w tej drabinie eskalacyjnej i odpowiedzieć jeszcze ostrzej.

Myślę, że Pakistan też chce tego uniknąć.

I przy okazji, ponieważ mam dostępny komputer, to dla porządku, to był styczeń zeszłego roku, kiedy doszło między Pakistanem a Iranem do tej wymiany ognia.

Część właśnie elektoratu młodziego, czyli część radykalnych hindusów, właśnie w sensie hinduistów, postrzega muzułmanów, podkreślę, teraz to nie będzie moja opinia, tylko ich opinia, postrzegają muzułmanów w Indiach jako taką swoistą piątą kolumnę Pakistanu, co jest bardzo niesprawiedliwe, no bo rzeczywiście teraz do końca nie wiemy, ile tych muzułmanów w Indiach jest, bo nie mieliśmy od dawna spisu powszechnego, już mniejsza o to, to może być swobodnie ponad 200 milionów.

Było zdaje się dwóch terrorystów, którzy przyszli z Pakistanu i co najmniej dwóch, którzy byli miejscowymi indyjskimi kaszmirczykami.

Natomiast takich muzułmanów, którzy byliby jakby radykalnie przeciw własnemu rządowi indyjskiemu sądzę, że jest mało, a mimo to są radykalni hinduiści, którzy ich jako całą wspólnotę obarczają, jakby tą oskarżają o lojalność wobec Pakistanu i to niestety może się skończyć tak, że takie osoby będą atakowane.