Mentionsy

Świat 24
Świat 24
19.06.2025 15:12

"Teheran od 30 lat jest o kilka miesięcy od zbudowania bomby"

- Pierwsze artykuły w poważnej prasie typu "New York Times", "Washington Post" i pierwsze wypowiedzi izraelskich polityków głoszące, że Iran jest o kilka miesięcy od zbudowania bomby pochodzą z 1985 roku  - powiedział w Polskim Radiu 24 orientalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego Marcin Krzyżanowski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 37 wyników dla "Iran"

Z kolei Iran wystrzelił dziesiątki rakiet w kierunku Izraela.

Pierwszy to postawa Iranu wobec ewentualnych negocjacji i irańska propozycja, punkt wyjścia do tychże

Drugi czynnik to zachowanie Iranów i Izraela w najbliższych godzinach i dniach.

Jeśli Iran będzie w stanie zadawać Izraelowi bolesne ciosy, jeśli będzie w stanie penetrować jego obronę przeciwlotniczą

Iran zachowałby zdolność do prac nad bronią nuklearną.

Izrael powie, Iran jest zagrożeniem, buduje bombę nuklearną, musimy interweniować.

No i ten tok myślenia sugerowałby, że Stany Zjednoczone wejdą jednak do tej wojny, by rozbroić Iran i najpewniej obalić reżim w Teheranie.

Dyskusją atak izraelski zmienił perspektywę irańskich polityków i tak jak pan powiedział, niewykluczone, że ta motywacja, żeby jednak tą bombę zbudować w Iranie wzrośnie.

Na dziś nie jest ona zagrożona, pomimo tego, że Iran otrzymał bardzo bolesne ciosy ze strony Izraela.

Państwo jako system sprawowania władzy w Iranie działa jak najbardziej sprawnie.

Jeśli chodzi o możliwość zniszczenia obiektów nuklearnych w Iranu, to tak jak pan powiedział, jest to bardzo problematyczne.

Iran zarówno zezwolił na wszelkie niezbędne inspekcje Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, jak i ograniczył wzbogacanie uranu do tego poziomu 3,67, który jest dopuszczalny i niezbędny do użytku cywilnego.

Dopiero zerwanie notabene przez Donalda Trumpa porozumienia nuklearnego spowodowało, że Iran, żeby wywierać nacisk na społeczność międzynarodową, zaczął bardzo niebezpiecznie wzbogacać ten uran do poziomów zbliżonych do militarnych.

W tym momencie Iran wzbogacał uran do poziomu 60%, co według części ekspertów już wystarczy, żeby zbudować

Chociaż z drugiej strony, patrząc i śledząc wypowiedzi premiera Izraela Benjamina Netanyahu, no to on od wielu lat mówi, że Iran już jest za rok, za miesiąc, za pół roku od zbudowania bomby atomowej, ale też te twierdzenia jego podważają chociażby raporty amerykańskiego wywiadu, które mówią, że Teheran ok, pracuje, ale to nie jest tak, że za dwa dni będzie miał bombę jądrową, bombę nuklearną.

Tutaj też gwoli nie tyle anegdoty, co w pewnej informacji powiem, że pierwsze artykuły w poważnej prasie typu New York Times, Washington Post i pierwsze wypowiedzi izraelskich polityków głoszące, że Iran jest o kilka miesięcy od zbudowania bomby, pochodzą z 1985 roku.

Przed Donaldem Trumpem bardzo trudna decyzja dotycząca tego, czy atakować Iran, czy też wstrzymać się i nie wchodzić do tego konfliktu, ale na ile on sam sobie jest winny, biorąc pod uwagę to, co pan powiedział, czyli to zerwanie porozumienia z Iranem wynegocjowane przez administrację Baracka Obamy, co też było, zdaje się, takim dyplomatycznym największym sukcesem jego kadencji, jego urzędowania w Białym Domu.

Obamie, gdyby to porozumienie nie zostało wypowiedziane przez Trumpa, być może teraz nie mielibyśmy takiej sytuacji lub też Izrael nie miałby takiego pretekstu do zaatakowania Iranu.

Iran wywiązywał się, to przyznają nawet jego przeciwnicy, Iran wywiązywał się z postanowień umowy nuklearnej.

...proces i sprawiło, że Iran zdecydował się na podniesienie poziomu wzbogacania uranu.

Na atak Izraela na Iran i to w sytuacji, kiedy w piątek spadły bomby, a w niedzielę miała się odbyć szósta runda rozmów w sprawie programu atomowego.

Iran został, tak jak wspomniałem na początku, bardzo boleśnie uderzony.

Bo z jednej strony wiemy, że bez Stanów Zjednoczonych nie jest w stanie zniszczyć programu nuklearnego Iranu.

Obawiam się, że w przypadku Iranu, Libanu i Strefy Gazy zresztą też, premier Netanyahu nie ma żadnego dalekosiężnego, wykraczającego poza horyzont czasowy pół roku, kilku miesięcy do pół roku planu.

Aczkolwiek, jak już widzimy, mierząc się z Iranem,

Pomimo spektakularnych sukcesów zarówno lotnictwa, jak i służb specjalnych, Iran jest w stanie się odgryzać.

Iran jest w stanie się bronić i zadawać Izraelowi

Czyli jak rozumiem ta decyzja o ataku Iranu w Pana ocenie w pewnym stopniu lub też w dużym stopniu, ciężko to ocenić, była motywowana po prostu polityką wewnętrzną i sytuacją konkretnego polityka, w tym przypadku premiera Benjamina Netanyahu?

Przy czym też tutaj w gwoli sprawiedliwości dodam, że wezwania do ataku na Iran, do ostatecznego rozwiązania problemu irańskiego były słyszalne już kilka lat temu.

Wracając jeszcze do tej ewentualnej interwencji Stanów Zjednoczonych i też pytania, czy ona jest nieunikniona, czy Stany Zjednoczone są trochę skazane na to, aby włączyć się do tej wojny, pojawiają się pytania, czy izraelska obrona powietrzna ma wystarczające zasoby, wystarczającą liczbę środków obrony powietrznej, by skutecznie odpierać ataki Iranu.

Dzisiaj Wall Street Journal pisze, że Izrael z taką instansywnością jest w stanie bronić się przez no mniej więcej 7 dni, Iran może atakować jeszcze 21.

Iran stracił od 30 do 40 nawet procent swoich wyrzutów, co znacząco ogranicza jego możliwości ofensywne.

Mieliśmy wręcz hurę optymizmu i entuzjazmu, reżim miał być na kolanach, Izraelskie lotnictwo triumfowało, ale okazało się, że po tym pierwszym sukcesie i kolejnych, już mniej spektakularnych, przychodzi też przysłowiowa proza życia, gdyż okazuje się, że przynajmniej część swoich gruźb pod adresem Izraela Iran faktycznie jest w stanie zrealizować.

Zarówno Iran jako aparat państwowy, jako organizacja polityczna trzyma się całkiem nieźle, a i wojska rakietowe Iranu okazują się, pomimo znacznych strat w dowództwie, w sprzęcie, wciąż zdolne do walki.

Chociaż widzimy, że nie ma informacji o tym, by w Iranie dochodziło do jakiegokolwiek buntu społecznego przeciwko władzy ajatollahów, tak jak wzywał do tego Benjamin Netanyahu, czy też księże Reza Pahlavi, syn Szacha, który mówi, że może zostać przywódcą, który przeprowadzi kraj przez czas zmian.

Tak, no cóż, jeśli chodzi o księcia Rezę, to jego powtarzane z uporem godnym lepszej sprawy przy okazji każdych protestów, przy okazji każdego kryzysu politycznego w Iranie wywołują w społeczeństwie rozbawienie

W Iranie... Irańskie społeczeństwo jest bardzo podzielone politycznie i jednakże większość społeczeństwa, trudno dokładnie określić jaki odsetek, ale na podstawie moich badań, obserwacji, analiz, szacuję, że około 40% irańskiego społeczeństwa to zwolennicy,