Mentionsy

Świat 24
Świat 24
20.07.2025 14:30

Słabnąca hegemonia USA. To efekt błędnych decyzji lub zaniechań po rozpadzie ZSRR

- Ameryka nie wykorzystała swojej szansy po upadku bloku wschodniego, gdy ZSRR przestał istnieć, a USA stała się najpotężniejszym krajem na świecie. Waszyngton zamiast zagwarantować stabilność dla porządku światowego, prowadził taką politykę w latach 90. XX wieku i po roku 2000, która przyczyniła się obecnej, niestabilnej sytuacji międzynarodowej - powiedział w Polskim Radiu 24 Łukasz Gadzała, dziennikarz Onet, amerykanista, autor książki "Zagubiony hegemon" o USA pod rządami Donalda Trumpa. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 37 wyników dla "Trump"

A w studiu jest już gość, Łukasz Gadzała, dziennikarz Onetu i autor książki Zagubiony hegemon, zmarnowana szansa Ameryki i rewolucja Trumpa.

Names mentioned, Onet, Donald Trump, Polskie Radio 24.

I przychodzi rok 2015, 2016 i przychodzi też Trump.

I Amerykanie, przynajmniej duża ich część, a przynajmniej tylu ile wystarczyło, żeby wygrać wybory, powierzają swój los Trumpowi.

Z lekką przerwą na prezydenturę Bidena, ale też jak popatrzymy dokładnie, to Biden zachował wiele... On nie odwracał bardzo wielu decyzji Trumpa.

Przecież Biden, który od lat 70. był zwolennikiem wolnego handlu jako senator, nagle zostaje prezydentem i wcale nie odwraca tych protekcjonistycznych polityk Trumpa, więc ta rewolucja jest znacznie głębsza niż tylko

I tam się Trump nie pojawia, za to w głównym panelu otwierającym pojawia się Xi Jinping, przywódca Chin, który wygłasza przemówienie, w którym tak naprawdę staje na straży tego liberalnego porządku świata, więc przywódca kraju komunistycznego.

Więc tak, ten moment, kiedy Trump przychodzi do władzy,

Zresztą Trump od lat 80., kiedy wypowiadał się na tematy polityki, w ogóle polityczne, ale też polityki międzynarodowej.

To jego wypowiedzi zazwyczaj właśnie odnosiły się do tych kwestii międzynarodowych, handlowych, gdzie Trump przekonywał już w latach 80., że inne państwa oszukują Amerykę, że Ameryka nie zostaje odpowiednio wynagradzana za to, co robi, za to, że jest takim żandarmem, policjantem światowym.

Więc te pretensje Trumpa często odnosiły się właśnie do kwestii międzynarodowych, do handlu międzynarodowego i Trump uważał, że

Trump i zresztą nie tylko on, ale i niektórzy ekonomiści, którzy następnie odnaleźli się w jego administracji, uważają, że to jest dramat dla tego zwykłego Amerykanina, który biednieje, a jego kosztem bogacą się elity waszyngtońskie.

To nie jest prawda i Trump to oczywiście wykorzystywał.

Do czasu, kiedy przychodzi Trump, ta średnia płaca klasy średniej stoi w miejscu.

A w tej, jak się okazało w 2015 i 2016 roku, najlepiej odnalazł się Donald Trump.

To się musiało skończyć Trumpem, człowiekiem, który jest uosobieniem amerykańskich elit, człowiekiem, który nawet nie dorobił się tych swoich wielkich pieniędzy, tylko je odziedziczył, więc całą swoją pozycję tak naprawdę odziedziczył, więc jest człowiekiem absolutnie z elit, a jednocześnie przekonał wiele Amerykanów, że reprezentuje ich interesy Amerykanów zwykłych.

Nie musiało się tak skończyć, bo Trump też można powiedzieć, że jest produktem swoich czasów.

Trump nie jest jedyną osobą, która dostrzegła to, co on wprowadza dzisiaj w życie i nie on jeden chciał odwrotu od tego, co nazywa się liberalnym internacjonalizmem, który stawia na liberalizm, na promocję demokracji, promocję wolnego handlu.

Trump nie był jedyną osobą, która chciała zerwać z tym, ale na pewno był politykiem, który mówił o tym najgłośniej, był obdarzony największą charyzmą i potrafił przekonać, że jest w tym autentyczny.

Oczywiście Trump jest z tych elit nowojorskich, ale sam Trump nigdy się nie uważał za część establishmentu.

I Trump tak lawirował, lawirował, ale właśnie nie mógł znaleźć dla siebie miejsca.

Dla takich pomysłów, które Trump forsował od lat, znalazło się więcej miejsca, to Trump postanowił wykorzystać ten czas.

A co więcej, w 2016 roku na Trumpa nie zagłosowała większość osób, która głosowała w wyborach.

Ale co ciekawe, 8 lat później, czyli w 2024 roku, kiedy Trump został wybrany na drugą kadencję,

Więc to też pokazuje, że mimo wszystkich swoich problemów prawnych, mimo swojego języka, swojego zachowania, jednak Trump reprezentuje coś więcej niż to, co jest na powierzchni.

Jednocześnie przecież nie jest tak, że po pierwszej kadencji Trumpa huty i stalownie w pasierdze ruszyły, a pozycja amerykańska na arenie międzynarodowej tak wzrosła, że właściwie wszyscy zapominają o BRICS-ach i innych tego typu rzeczach, które mają z tym amerykańskim porządkiem rywalizować.

Tak, ta polityka przemysłowa Trumpa w pierwszej kadencji była porażką.

Trump nie przywrócił przemysłu do Stanów Zjednoczonych.

On może się jakoś tam ustatkował, ale Trump nie osiągnął tutaj sukcesu.

Trump tak naprawdę został w pierwszej kadencji oszukany przez Chińczyków.

Kiedy Trump przestał być prezydentem, kiedy do władzy doszedł Joe Biden.

I Trump się do tego nigdy nie odnosi.

Trump zapowiada, że podpisze z Chinami umowę handlową, która na długi czas rozstrzygnie, ustali zasady handlu i pozwoli zmniejszyć amerykański deficyt.

To znowu należy do tego podchodzić sceptycznie, bo wydaje się, że raz, że Trump sam nie ma na to dokładnego pomysłu, a dwa, wątpliwe jest, że taka umowa w ogóle jest możliwa i że Chiny w ogóle jej chcą.

To znaczy Chiny grają z Trumpem ostrożnie, widzą z kim mają do czynienia i

O tym wszystkim, jak Ameryka się odnalazła, albo właśnie nie odnalazła po końcu zimnej wojny, jak to się przełożyło na dzisiejszy rząd Donalda Trumpa, można przeczytać w książce Zagubiony hegemon.

Zmarnowana szansa Ameryki, rewolucja Trumpa.