Mentionsy

Świat 24
Świat 24
14.06.2025 15:50

Netanjahu wykorzystał okazję? "Iran nigdy nie był taki słaby"

- Dla Netanjahu prowadzenie wojny jest podstawową strategią przetrwania jego jego rządu i jego samego politycznie - powiedział w Polskim Radiu 24 Marcin Bużański z Fundacji Pułaskiego

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Iran"

KONTRATAKIEM IRANU

Benjamin Netanyahu mówił w swoim orędziu do Izraelczyków, zaczynając całą tę operację, że robi to, bo musi uprzedzić ewentualny atak ze strony Iranu, który jest o krok od zbudowania bomby atomowej, a materiału ma nawet na tyle, by mieć ich dziewięć.

Fakt faktem jest, że Iran nigdy nie był tak zaawansowany w procesie wzbogacania uranu.

Oczywiście to nie jest jeszcze moment, w którym Iran posiada bombę, natomiast też nie jest to sytuacja powodująca bezpośrednie natychmiastowe zagrożenie

Wiązane z tym, że Iran nigdy nie był taki słaby, po pierwsze.

Nie jest to bezpośrednio związane tylko i wyłącznie z zagrożeniem powstania bomby czy też jakiegoś ataku bezpośredniego ze strony Iranu.

Natomiast Trump mówi teraz do Iranu, rozmawiajmy.

I o ile Iran oczywiście musi skasować jakiekolwiek negocjacje nuklearne, no bo jak, co zresztą powiedział, to nie odrzucił w tym momencie nawet jeszcze i przejszego spotkania z Amerykanami.

Więc jest tutaj szansa na to, że jakaś wymiana bezpośrednio komunikacji między Iranami i Stanami Zjednoczonymi nastąpi.

Podsumowując, Iran musi mieć możliwość odpowiedzi, która będzie dostatecznie zrozumiała dla całego

Tak, ale niech pan powie, na ile to destabilizuje sytuację polityczną w Iranie?

Rozmawialiśmy o tym, że w Izraelu wszyscy gromadzą się pod flagą, ale w Iranie jest dokładnie tak samo.

Ten apel Netanyahu był bardzo słabo odebrany w Iranie i trudno się zresztą dziwić, bo o ile jest bardzo duża niechęć do reżimu w Iranie, widzieliśmy olbrzymie protesty.

To jest autokratyczny, despoteczny reżim, który więzi i torturuje i nie ma wolności w Iranie.

To nie jest historia, która będzie w Iranie kupiona.

W tym momencie Iran się raczej zjednoczył wokół reżimu.

Iran w tej chwili, można odnieść wrażenie, jest bardzo słaby.

Po pierwsze stracił dosyć poważnego sojusznika jakim była Syria Asada, ale też jak patrzę na zachowanie przyjaciół Iranu, czyli na przykład Hezbollahu czy bojowników Huthi, no to powściągliwie zachowują się w tej sytuacji, przyzna Pan.

Oczywiście była już odpowiedź wspierająca Iran ze strony Houthi.

Natomiast to było bardzo ograniczone i bardziej miało na celu pokazanie tego, że stoimy za Iranem, ale nie praktycznie zaangażowanie się w jakimś szerszym układzie w atak.

Wynika to z aktualnie słabszej też pozycji samego Iranu do zdrajania tych grup.

Warto obserwować, co się będzie działo w Iraku, bo to jest kraj, w którym Iran ma wciąż najlepiej funkcjonujące milicje.

Myśli pan, że do tego stolika, przy którym jak na razie z Iranem siedziały tylko Stany Zjednoczone i negocjowały porozumienie w sprawie programu atomowego, może rzeczywiście powinna się dosiąść Europa i zacząć negocjować jednak zawarcie jakiegoś rozejmu, czy... O pokoju to tak nieśmiało mówię.

W jej ocenie Iran przekroczył najwyższy z historii poziom wzbogacenia uranu, co też Netanyahu wykorzystał jako pretekst do uderzenia.

A w tym roku, we wrześniu i potem w październiku, wszystkie porozumienia się kończą wokół tego porozumienia JCPOA w ramach Rady Bezpieczeństwa ONZ, więc teoretycznie silne sankcje mogą wrócić na Iran,

Na Izrael, żeby zmienił swoją politykę, czy też na Iran.

Mało tego, jeżeli doprowadzi to wszystko do jeszcze większego zbliżenia Iranu z Chinami, z Koreą Północną, z Rosją, to koniec końców zaczyna się budować, to już się właściwie buduje, ale bardziej formalnie taki powiedziałbym wtedy blok oporu, który zyskuje olbrzymią narrację, którą globalne południe