Mentionsy

Świat 24
Świat 24
06.07.2025 17:00

Kto zyska, a kto straci? Donald Trump podpisał "wielką piękną ustawę"

Prezydent USA Donald Trump podpisał w piątek ustawę budżetową. Jak wskazują analitycy, zyska na niej przede wszystkim 20 proc. najwięcej zarabiających Amerykanów. - Jest to pewnego rodzaju eksperyment - mówił w Polskim Radiu 24 ekonomista Daniel Kostecki z CMS Markets.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Trump"

One big beautiful bill, a więc jedna wielka piękna ustawa podpisana przez prezydenta Donalda Trumpa.

Obniżenie podatków i cięcia wydatków sprawią, że amerykańska gospodarka wystrzeli w kosmos, mówi Donald Trump.

Co pomysły Donalda Trumpa przyniosą?

Ale na początek One Big Beautiful Bill Donalda Trumpa i pytanie, co ta ustawa oznacza dla amerykańskiej gospodarki, a zatem także dla tej światowej.

Wall Street dość entuzjastycznie przyjęła przegłosowanie w czwartek przez Izbę Reprezentantów ustawy Trumpa.

Kto zyska, a kto straci na propozycjach Donalda Trumpa?

Sam Trump mówi, że amerykańska gospodarka wystrzeli w kosmos.

To ma wzrosnąć w ciągu najbliższych lat na skutek działań Trumpa o ponad 3 biliony dolarów.

Zgadza się i tutaj oczywiście znowu wszystko jest w rękach Trumpa, dlatego że to on wprowadza niepewność dotyczącą ceł, bo nikt nie wie nadal jakie one będą i na jaki kraj i jaki poziom ceł zostanie nałożony.

Oczywiście Trumpowi zależy na tym, żeby rentowności, obligacji i koszt tego długu był jak najniższy.

Szacuje się, że na skutek One Big Beautiful Bill Trumpa w ciągu dwóch lat dług publiczny USA przekroczy 106% produktu krajowego brutto i ta tendencja do wzrostu zadłużenia będzie utrzymana.

Trump odpowiedział na tego tweeta, że w ramach oszczędności rozważy obcięcie dotacji dla firm.

Trump próbuje ze Scottem Besantem jakoś to bilansować, szukając właśnie tego popytu.

To jest, ponieważ nie żyliśmy w takich czasach wcześniej, że robiono tak duże kroki, tak duże zmiany, w tak krótkim czasie, bo dopiero pół roku minęło od zaprzysiężenia Donalda Trumpa, no nieco ponad, że ciężko szacować skutki tego wszystkiego, bo to jest jak domino.

Kilka klocków Donald Trump ruszył, m.in.

Dlatego do pełni szczęścia Trumpowi jeszcze brakuje, powiedzmy, bardziej skłonnego do bycia posłusznym, to złe słowo, bo szef banku centralnego powinien być nikomu nieposłuszny, działać samodzielnie oczywiście, ale tak powiedzmy bardziej przychylnym okiem patrzeć w stronę polityki prezydenta.

No i wtedy już mając swojego, nazwijmy to w cudzysłowie, chociaż to źle brzmi, ale bardziej skłonnego do wizji prezydenta Trumpa, człowieka jako przewodniczącego komitetu do spraw operacji otwartego rynku, czyli tego ciała, które podejmuje decyzje w sprawie stóp procentowych,

W środę 9 lipca mija 90-dniowe okresy zawieszenia wejścia w życie wysokich CEU ogłoszonych przez Donalda Trumpa.

A zatem 9 lipca czeka nas kolejne gospodarcze trzęsienie ziemi, takie jak to w kwietniu, po tym jak Donald Trump ogłosił Dzień Wyzwolenia.

Spodziewam się jednak, że zarządzający gospodarką amerykańską, czyli Trump i jego doradcy widzieli w jaki sposób czy reagują rynki, czy reaguje rynek akcji, rynek obligacji, reaguje dolar amerykański.

A jak też w Pana ocenie Donald Trump po prostu się tutaj przeliczył, bo można było odnieść takie wrażenie, że on swoją wolę chce narzucić światu i miał takie poczucie, że świat będzie, mówiąc kolokwialnie, tańczył tak jak on zagra, tańczył do jego muzyki.

To nie jest tak, że Trump tupnie i cały świat się mu podporządkuje.

Z drugiej strony ci obywatele dostaną także, znów mówiąc kolokwialnie, przez te cięcia subsydiów w ramach One Big Beautiful Bill Donalda Trumpa.

No i tutaj też trochę zahaczamy już o politykę, bo patrzę w sondaża, tam 50% wyborców deklaruje, że nie popiera inicjatywy Trumpa, jeżeli chodzi o tą jego ustawę podatkową.

Dlatego myślę, że w sondażach to się będzie mocno rozjeżdżać i to poparcie dla polityki Trumpa jednak będzie z czasem spadać.

Zdaniem części ekonomistów te rozwiązania to po prostu przedłużenie cięć i obniżek podatków z czasów pierwszej kadencji Donalda Trumpa, które wygasają z końcem

Trumpowi się to oczywiście nie podoba.

A teraz Trump nie chce wyhamować gospodarki, no bo ciągle jakby jest w tym toku rozumowania, że obniżka podatków, cła i tak dalej, że to wszystko przyspieszy dalej wzrost gospodarczy.

I teraz zobaczymy, czy na przykład przestał ufać trochę Trumpowi.

I teraz, jeżeli faktycznie ten cały eksperyment Trumpa