Mentionsy

Świat 24
Świat 24
27.09.2025 15:20

Kosmiczny wyścig. "Tam chińska noga może stanąć pierwsza"

NASA planuje pierwszą od ponad 50 lat załogową misję na Księżyc w lutym 2026 roku. Krzysztof Karwowski z SGH i Instytutu Nowej Europy uważa, że to element rosnącej rywalizacji amerykańsko-chińskiej w kosmosie. - NASA zdecydowanie czuje ten oddech Chińczyków na plecach - powiedział w Polskim Radiu 24.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Chiny"

A w drugiej części magazynu Świat 24 będziemy rozmawiać o wyścigu kosmicznym i o coraz istotniejszym w tym wyścigu graczu, jakim są Chiny.

To jest tak, że wyścig kosmiczny przyspiesza nam na świecie, bo nie tylko Amerykanie, ale także Chiny, Indie, Europejska Agencja Kosmiczna, wszyscy w ten kosmos coraz bardziej inwestują.

Mamy Chiny, które coraz śmielej...

Indie celują w bieguny księżycowe, Chiny postanowiły ciemną stronę księżyca badać, ale co jest w tym momencie taką główną ambicją chińską, jeśli chodzi o... Nie wiem, czy używać tego starego zwrotu, podbój kosmosu, bo chyba znowu można mówić o podboju kosmosu, prawda?

Chiny także celują w bieguny, nie tylko Indie, nie tylko Stany Zjednoczone, ale również Chińczycy, ze względu na to, że to właśnie chińska sonda.

Chiny zdecydowanie celują w kilka...

Chiny również z tych przyczyn takich

Legendarno-mitologicznych są blisko związane ze Słońcem, z Jowiszem, z Uranem, z dalekim kosmosem i tam również te misje, które mają pokazać nie tylko te chińskie zaawansowanie technologiczne, ale również takie cywilizacyjne, symboliczne motywy, symboliczną potęgę, z którą Chiny wchodzą w tej chwili w kosmos, także to pokazywać.

No właśnie, Chiny technologicznie odstają od Stanów Zjednoczonych.

Kiedy w 2003 roku Yang Liwei leciał jako pierwszy tyconauta, jak to się mówi, w kosmos, no to często się podkreślało wtedy, że ta technologia, jaką wykorzystały te 22 lata temu Chiny, no to była taka technologia, którą właściwie Amerykanie już stosowali w latach 60., że to nie było takiego nic

Jeśli chodzi o technologię przełomowego, a ponad 20 lat później Chiny dogoniły Amerykę?

I rzeczywiście tak było, że Chiny trochę korzystając na tej jednobiegunowej chwili lat 90., czy to skopiowały, czy kupiły najpierw rozwiązania rosyjskie,

Amerykanie latali nad ciemną stroną, robili zdjęcia, ale dopiero Chiny w 2018 posadowiły sądę na ciemnej stronie, a w zeszłym roku, latem 24, wysłały sądę i z ciemnej strony pierwszy raz w historii ludzkości sprowadziły stamtąd próbki.

Marsjanin Stevena Soderberga, gdzie też na Ziemię z Marsa próbuje wrócić amerykański astronauta, też się okazuje, że to Chińczycy są ważnym elementem takiej misji ratunkowej, więc Chiny starają się budować swój pozytywny wizerunek.

I to też wynika z tego, że Chiny przemycając niejako w swoim programie kosmicznym właśnie te kwestie swoich legend, swoich mitologii, swojej symboliki.

Chociażby sonda Chang'e, bogini Księżyca, którą właśnie Chiny pokazują jako taką patronkę w ogóle swojego programu rozwoju technologii, eksploracji kosmosu, rozwoju zaawansowanych technologii.

Oczywiście wynika to z czego innego, z tego, że Chiny są dużym rynkiem kinowym, warto się tam pojawiać, jeśli są pozytywne wątki chińskie w amerykańskich produkcjach, no to łatwiej się tam...

Chiny też zapowiadają powoływanie szeregu międzynarodowych inicjatyw kosmicznych, ale jakoś finansowo i technologicznie te inicjatywy, chociaż biorą w nich udział inne państwa, Rosja, Kazachstan, Senegal, Białoruś, zawsze jednak ten por finansowy i technologiczny jest jednak chiński.

Oczywiście, więc Chiny w tym momencie myślą dwutorowo, jak wspomniałem, niezbędnym krokiem, jednym z, jest właśnie Międzynarodowa Stacja Lunarna w okolicy bieguna Księżyca, natomiast...

Stąd też ja jestem przekonany, że Chiny spróbują.

Chiny, Stany Zjednoczone to jest taka dwójka, której w tym momencie nikt nie jest w stanie jakoś tam doścignąć w tym wyścigu, w tej rywalizacji?

Wiemy już, kto w składzie tej misji się znajdzie, no a Chiny też na pewno jakoś na to wszystko odpowiedzą.