Mentionsy
Hezbollah odgraża się Izraelowi. "Eskalacja nie jest w interesie słabszego"
Izrael zabił kolejnego lidera Hezbollahu. - Musimy mieć świadomość tego, jak mocno Izrael upokorzył Hezbollah - powiedział w Polskim Radiu 24 ekspert ds. Bliskiego Wschodu Patryk Gorgol.
Szukaj w treści odcinka
Przywódca Hezbollahu, Naim Kasem, ten obecny przywódca, bo Izrael przecież poprzedniego przywódcę nie tak dawno zabił, zagroził wczoraj odwetem za to, że doszło kilka dni temu do izraelskiego uderzenia na Bejrut.
I takich różnych na linii Izrael, Hezbollah sytuacji było w ostatnim czasie sporo.
Czy ten rozejm jaki Hezbollah i Izrael zawarły jest zagrożony?
Musimy mieć świadomość tego, jaki mocno Izrael upokorzył Hezbollah i jak mocno osłabił tą organizację, wygrywając starcie w poprzednim roku.
A no właśnie, szef sztabu Izraelskiej Armii, generał Eyal Zamir mówi, proszę bardzo, zapraszamy do odwetu, w ten sposób popełnicie samobójstwo, bo my będziemy mieli powód, żeby was zniszczyć.
Ponieważ Izrael jest w tym starciu dużo silniejszy, ma dużo więcej narzędzi i też trzeba wspomnieć o tym, że Hezbollah ma poparcie, to jest realne poparcie libanieckich szyitów.
Zawsze mówiono o tym, że jak Izrael przeprowadza operację na południu Libanu, to może liczyć na pewną neutralność chrześcijan, na przykład, a nawet na współpracę.
Oczywiście ta współpraca czasami okazała się niemożliwe, jak Izrael bombardował jakieś wioski.
W związku z tym dlatego Izraelczycy mogą przemawiać z pozycji siły, ponieważ czas już ich upokorzyli.
To prawda, ale czy może też chodzić o to, że to są jakieś też wewnątrz libańskiej rozgrywki, dlatego że to, że Hezbollah został osłabiony przez Izrael, na pewno to trochę zmieniło sytuację Hezbollahu.
Oczywiście są w stanie pewnie na przykład zajmować pozycje, które kiedyś zajmowały siły izraelskie, tak?
I dlatego też ci politycy, ok, oni mogą być wabi, jeżeli na nich patrzymy w perspektywie rozgrywki tej bliskowschodniej, czyli jak poddamy do potencjału Izraela na przykład, czy Turcji, ale jednocześnie wewnątrz to są wciąż bardzo mocni gracze.
To teraz chciałbym zapytać o zachodni brzeg Jordanu, bo tam też od środy trwa operacja Armii Izraelskiej.
W dużym skrócie część jest kontrolowana przez palestyńczyków, część w jakimś zakresie jest tam współpraca, a część jest wprost kontrolowana w dalszym ciągu przez siły izraelskie, tak?
I teraz jesteśmy w sytuacji takiej, w której Izrael wbrew prawom międzynarodowemu doprowadza do osiedlenia na terytoriach okupowanych, bo taki jest formalno-prawny status tych terytoriów.
Z krajnymi przypadkami, czyli związanymi z wysiedleniami, z sytuacjami, kiedy armia izraelska niszczyła buldożerami mieszkania palastniczyków, to jednak w jakimś sensie to tam funkcjonowało.
Zresztą ja mogę powiedzieć, kiedyś przyjeżdżałem palestyńskim busem z Betlejem do Jerozolimy, to do dziś pamiętam, że ci żołnierze izraelscy, którzy weszli do tego autobusu, to mnie i żonę zostawili, powiedzieli, dobrze, to my nie musimy wychodzić.
A to, o co pytał pan redaktor, to rozumiem dotyczy kolejnej izraelskiej operacji.
I generalnie rzecz biorąc, oczywiście każdemu z nas ciężko zweryfikować rzeczywiste cele izraelskiej operacji.
Izraelscy mówią, że nowe komórki terrorystyczne się rodzą, trzeba tego, trzeba przeciwdziałać, żeby nie było ataków w Izraelu, żeby to zmusić do rodzku.
Przy tym, jak wiadomo, kwestia naruszenia międzynarodowego prawa humanitarnego nie są czymś, z czym Izrael w tym momencie się przesadnie przejmuje.
Izrael na zachodnim brzegu Jordanu jest to, że w związku z operacją w Gazie doszło do radykalizacji nastroju śródpolestyńczyków na zachodnim brzegu Jordanu, którzy po prostu uważają, jak gdyby nie widzą możliwości powstania państwa, czują beznadzieję na każdym polu, w tym ekonomicznym, w tym politycznym, edukacyjnym i tak dalej.
Przy czym, panie redaktorze, pytanie brzmi, czy Izrael potrzebuje pretekstu, żeby coś takiego zrobić?
Moim zdaniem Izrael wykonuje takie operacje, jakie uważa za stosowne, biorąc pod uwagę swoje oceny bezpieczeństwa państwa.
Nie ma co ukrywać, że ataki terrorystyczne na Izraelczyków były, są i będą, tak jak nie ma co ukrywać,
Że prowadzenie takiego ataku na przykład w Izraelu może być sposobem na budowanie swojej siły wewnętrznej przez daną organizację w Palestynie, wśród palestyńczyków, a z drugiej strony widzimy, że strategia izraelska też od wielu lat jest jednolita.
Mianowicie po takim ataku terrorystycznym Izrael odpowiada w sposób kilkukrotnie
Czy to, że ta sytuacja w strefie gazy się utrzymuje, to znaczy rozejm jest, nawet jeśli dochodzi do jakichś izraelskich uderzeń na Hamas, na jakichś poszczególnych ludzi z Hamasu, no to za bardzo na to Hamas nie ma jak odpowiedzieć, że te ciała tych zakładników sukcesywnie jednak wracają, no nie w tempie takim, jakiego by sobie życzył Izrael i Izraelczycy, ale rzeczywiście one wracają.
Więc skoro tam w zasadzie ta sytuacja jest w jakimś sensie taka no wyciszona, to właśnie tego też Benjamin Netanyahu potrzebuje, że jak się trochę z kolei podniesie temperatura na zachodnim brzegu albo na linii Izrael-Hezbollah, to właśnie to mu da te punkty polityczne, których potrzebuje na wewnętrznej scenie izraelskiej?
Trzeba też pamiętać o tym, że wyborcami koalicji są ostatnicy osoby, które są na zachodnim brzegu Jordanu i osoby, no to ostatnicy Izraeli nie mają żadnego interesu w tym, żeby głosować na partie centrowe czy lewicowe i z tym też należy wiązać to, że... Bo one mogłyby im się kiedyś kazać stamtąd zabrać, żeby przestrzegać tych umów, prawda, wszystkich i prawa międzynarodowego.
I rzeczywiście przemawia z pozycji siły i jednocześnie widać, jak mocno ma pozycję wobec amerykańskiej administracji, która sugeruje kierunek, ale nie może decydować o tym, co zrobią Izraelczycy w kwestii swojego bezpieczeństwa, bo jak to ładnie powiedział bodajże ambasador USA w Libanie, jeżeli się nie mylę, że Izrael nie musi nikogo prosić o to, żeby zadbać o swoje bezpieczeństwo.
A jeśli chodzi o Liban, to pojawiają się takie głosy, sam je widziałem, no oczywiście one były takie może nie do końca serio, to były głosy chociażby takich komentatorów, którzy trochę próbowali tutaj być może nawet żartować z tej trudnej sytuacji, że Izrael jeśli chodzi o uderzenia na Liban, na Hezbollah, to czeka tylko na to, żeby już doszło do pielgrzymki papieża Leona XIV, który jest teraz w Turcji, ale ma się w poniedziałek zjawić w Libanie, żeby on ten Liban opuścił, do wtorku ma być w Libanie.
I wtedy dopiero Izrael tak naprawdę zacznie uderzać w Hezbollah, bo chodziło o to, żeby przed tą wizytą i w trakcie tej wizyty nic się nie działo, a po wizycie to już po wizycie.
A wracając do Izraela, no Izrael oczywiście jak będzie chciał, to uderzy.
Jest takie znakomite wideo z czasów, kiedy Izraelczycy atakowali okolice Bejrutu, a bodajże to było z jakiejś restauracji w Bejrucie, kiedy...
No tak, jest to zdjęcie słynne też, które zostało nagrodzone World Press Photo po tym, jak już prawie 20 lat temu doszło do uderzeń izraelskich na okolice lotniska w Bejrucie, a ta południowa część Bejrutu i to, co jest na południu lotniska, to są te tereny w Bejrucie właśnie, które są uważane za kontrolowane przez Hezbollah i to tam najczęściej te pociski, jeśli mówimy o uderzeniach na Bejrut, no to w tę część miasta one są kierowane.
Także ten Iran, Iran też jest niejednoznaczny, ale Liban jest niejednoznaczny i musimy pamiętać o tym, że też te ataki Izraela na Liban pokazują, że Izrael potrafi bardzo precyzyjnie uderzać, ponieważ oni nie trafiali przywódców chrześcijańskich czy sunnickich, tylko dokładnie w ten budynek, gdzie znajdował się na przykład
Oczywiście, że się nie liczono i to jak gdyby też nic nowego w polityce izraelskiej, ale bardziej chcę powiedzieć o tym, że pomimo tych wszystkich konfrontacji, sporów, okazji, że życie w Libanie toczy się słowo normalnie, nie byłoby może właściwe.
A o tym, jak wygląda kwestia życia cywilów, sytuacja, w której Izrael atakuje, to z panem redaktorem już tyle razy rozmawialiśmy i po prostu nic się nie zmieniło w tej kwestii.
Izrael ma swoje kalkulacje i życie cywilów nie jest tym, co jest decydujące.
Chociaż jak się popyta, przynajmniej ja miałem takie doświadczenia młodych chrześcijan z Bejrutu, to oni, mimo że Hezbollah dla nich jest organizacją absolutnie nie do zaakceptowania, to jednak, kiedy Izrael uderza w Hezbollah, to też jest to dla nich nie do
Każda taka konfrontacja z Izraelem powoduje, że się zaburza ta równowaga, która jest bardzo trudna w tym Libanie.
No ale oby nie doszło do kolejnej wojny między Izraelem a Hezbollahem, do kolejnych wojen wewnątrz Libanu, bo ten kraj naprawdę zasługuje na to, żeby wreszcie się pozbierać.
Ostatnie odcinki
-
Miał łączyć, a dzieli. Most przyczyną sporu USA...
14.02.2026 13:30
-
Miał łączyć, a dzieli. Most przyczyną sporu USA...
14.02.2026 13:30
-
Przed wyborami na Węgrzech. "Żyją filmem, które...
14.02.2026 13:06
-
Przed wyborami na Węgrzech. "Żyją filmem, które...
14.02.2026 13:06
-
Wyścig zbrojeń znowu ruszy? "Rosja ma wyraźną p...
08.02.2026 13:33
-
Miażdżące zwycięstwo partii Takaichi. Premier J...
08.02.2026 13:06
-
Miażdżące zwycięstwo partii Takaichi. Premier J...
08.02.2026 13:06
-
Czystki w chińskiej armii. "Pekin powstrzyma si...
31.01.2026 13:33
-
Druga faza rozejmu w Strefie Gazy. "Trzon probl...
17.01.2026 14:00
-
Kryzys gospodarczy w Iranie. Fala bankructw i s...
10.01.2026 13:30