Mentionsy

Świat 24
Świat 24
18.08.2024 15:06

Harris czy Trump? Dr Wolf: bez względu na zwycięzcę demokracja w USA nie jest zagrożona

-  Dziwne jest jedynie to, że największe światowe imperium jest w stanie zaprezentować nam takich, a nie innych, relatywnie słabych kandydatów - mówił w Polskim Radiu 24 dr Mariusz Wolf z Berkeley College.  

Rozdziały (10)

1. Wprowadzenie i temat

Dr Mariusz Andrzej Wolf omawia zagrożenia dla demokracji w USA w zależności od wyników wyborów.

2. Analiza Trumpa

Dr Wolf analizuje działania Trumpa i ich wpływ na demokrację w USA.

3. Kandydaci i ich reprezentancje

Dr Wolf omawia reprezentacje kandydatów i ich wyborców.

4. Polaryzacja polityczna

Dr Wolf omawia polaryzację polityczną w USA i jej powody.

5. Wizje kandydatów

Dr Wolf porównuje wizje kandydatów i ich potencjalne konsekwencje.

6. Obawy dotyczące demokracji

Dr Wolf omawia obawy dotyczące demokracji w USA i wpływ mediów.

7. Zamykanie się w plemiona

Dr Wolf analizuje zamykanie się w plemiona i wpływ na politykę.

8. Projekt 2025 i Trump

Dr Wolf omawia projekt 2025 i jego wpływ na politykę Trumpa.

9. Biden i demokracja

Dr Wolf omawia retorykę Bidena na temat zagrożenia dla demokracji.

10. Wybory i kampanie

Wolf analizuje strategie kampanii wyborczej Kamali Harris i Donald Trumpa, podkreślając konflikty między kandydatami i ich retorykę polityczną.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Donald Trump"

Demokraci przestrzegają przed upadkiem demokracji, jeśli do Białego Domu wróci Donald Trump.

Czy demokracja w Stanach Zjednoczonych, bez względu na to, czy wygra Donald Trump czy Kamala Harris, rzeczywiście jest zagrożona?

Ale mimo wszystko są pewne działania, nie tylko słowa, jakie podejmował zwłaszcza Donald Trump, chociażby po wyborach tych ostatnich w 2020 roku, które budziły nie tylko zdziwienie, ale także zaniepokojenie.

Może dlatego, że 4 lata wcześniej, czyli w momencie kiedy Donald Trump wygrał wybory Hillary Clinton, która te wybory przegrała, mówiła dokładnie to samo, że skradziono jej prezydenturę.

Donald Trump, Joe Biden, jeszcze przed chwilą w tej chwili Kamala Harris.

Ani Biden, ani Kamala Harris, ani oczywiście Donald Trump.

To nie jest Donald Trump, czyli człowiek ze sztuczną zaczeską na głowie, który ma parę milionów i posiadłość w Mar-a-Lago, tylko to wszystko co on sobą reprezentuje.

Afroamerykanie mężczyźni, którzy bardzo często z dużą przewagą, przynajmniej jeszcze do niedawna skłaniali się do głosowania właśnie na Donalda Trumpa.

Na ile rzeczywiście można to traktować jako taki plan na Amerykę Donalda Trumpa, a na ile wizja być może tych najbardziej skrajnych republikanów, którzy chcieliby, żeby Trump taką właśnie wizję też podzielał?

Czyli nawet jeżeli Donald Trump rzeczywiście chciałby znacząco wzmocnić urząd prezydenta, jeżeli chciałby ograniczyć kompetencje federalnych agencji, jeżeli chciałby zwolnić masowo urzędników administracji publicznej po to, żeby wprowadzić, jak to się mówi, swoich lojalistów, to wcale tak łatwo mu się to nie uda.

który ma doprowadzić właśnie do tego, że jedna z osób, czy właśnie Kamala Harris, czy po drugiej stronie Donald Trump, który właściwie nie ma żadnego innego zagrożenia.

Przez Kamalę Harris, która mówi, no tak, proszę Państwa, Donald Trump jest tym starym człowiekiem i teraz czy chcecie tego starego człowieka?