Mentionsy

Świat 24
Świat 24
16.11.2024 14:00

Chiny a Trump. Spór z USA sięga dalej niż emocje prezydenta-elekta

- Chiny nie popierały ani kandydatury Trumpa, ani Harris, bo wiedzą, że spór handlowy obu krajów jest ważniejszy i głębszy niż wewnętrzna polityka amerykańska. Biden nie cofnął restrykcji wobec Pekinu nałożonych przez Trumpa, w jego pierwszej kadencji - powiedział w Polskim Radiu 24 Piotr Sochoń, autor podcastu Mao Powiedziane.

Rozdziały (7)

1. Przedstawienie gościa i tematu

Magdalena Skajewska przedstawia gościa i temat rozmowy - polityka Chin wobec administracji Trumpa.

2. Porównanie polityki Trumpa i Bidena

Piotr Sochoń analizuje politykę Chin wobec Trumpa i Bidena, podkreślając zmianę paradigmatu w relacjach chińsko-amerykańskich.

3. Taryfy i ich wpływ

Rozmowa na temat taryf na chińskie dobra i ich wpływ na relacje chińsko-amerykańskie.

4. Przygotowania Chin do potencjalnych działań Trumpa

Analiza przygotowań Chin do potencjalnych działań Trumpa, w tym strategii ekonomicznej i gospodarczej.

5. Europa i polityka unijna

Zapytanie o potencjalną politykę unijną wobec Chin i wpływ administracji Trumpa na Europę.

6. Zainteresowanie Chinami Stanów Zjednoczonych

Rozmowa na temat zainteresowania Chinami Stanów Zjednoczonych i ich reakcji na wyborach w USA.

7. Zakonczenie rozmowy

Podsumowanie rozmowy i dziękowanie gościa.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Donald Trump"

Donald Trump na kursie kolizyjnym z Chinami do swojej administracji dobrał ludzi, którzy taką politykę właśnie chcą wprowadzać.

Zaczynamy od Stanów Zjednoczonych, gdzie prezydent-elekt Donald Trump kompletuje swoją przyszłą administrację.

Zaostrzenie kursu wobec Pekinu zapowiadał także wielokrotnie podczas kampanii wyborczej sam Donald Trump.

To może zacznijmy od tego, czy dla Chińczyków ta pierwsza kadencja Donalda Trumpa i późniejsza prezydentura Joe Bidena w ogóle czymś się różniła, bo wbrew oczekiwaniom Pekinu Biden nie dokonał takiego resetu w relacjach z Chinami po tym, jak doszedł do władzy, tylko w dużej mierze

Wydaje mi się, że w przypadku odbioru dwóch kandydatów, czyli Kamali Harris i Donalda Trumpa, ciężko było powiedzieć o jednoznacznej preferencji, tak naprawdę.

Tak, te taryfy, o których pan wspomniał, to jest właściwie taka stała zapowiedź, stała melodia Donalda Trumpa w kontekście polityki wobec Chin.