Mentionsy

Suma polityczna w Jedynce
Suma polityczna w Jedynce
31.10.2025 21:05

Kto stał za sprzedażą działki pod CPK? Czy Zbigniew Ziobro wybierze Węgry? I w co gra premier Donald Tusk?

PiS dochodzi do siebie po informacjach dotyczących sprzedaży działki pod budowę CPK prywatnej firmie, do czego doprowadzili członkowie tej partii. Z. Ziobro odwiedza Węgry po informacjach, że będzie wniosek o uchylenie jego immunitetu poselskiego i pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Pokazał się tam w towarzystwie V. Orbana. Tymczasem premier zastanawia się, czy konwencja sprzed 40 lat przystaje do naszych czasów i czy przypadkiem nie utrudnia walki z nielegalną migracją.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "PiS"

Obraz rządów PiSu, którzy za wszelką cenę chciał się nałapać na Skarbie Państwa.

Ponieważ premier powiedział, że cały PiS kłamie.

Tak Szymon Jabczak wycenia, który jako pierwszy opisał i trzeba mu chwała oddać tę sprawę w tekście i tak ocenia, tak, na 400 milionów.

Natomiast potem, jak się okazuje, też nie było presji, a raczej te szturchania, bo akurat tutaj posłowie PiS-u wydobyli całą korespondencję, ale też Szymon Jarczak opisywał tą korespondencję, która trwała tam około roku i która też dotyczyła

Właśnie rząd Donalda Tuska był krytykowany, że nie stawia na Centralny Port Komunikacyjny w takiej postaci, w jakiej chciał to PiS.

Wszyscy doprowadzili do tego, że tę działkę sprzedano mimo wcześniejszych oporów, mimo przepisów, mimo pewnej filozofii działania KOWR, no może nie w 24 godziny, ale niemal.

Natomiast generalnie cokolwiek tu się stało, to największy problem polega na tym, że została jakby wbrew interesowi, jak się okazuje, też wbrew interesowi PiSu.

Który przygotowywał piątkowy i sobotni kongres PiSu, który był dużym kongresem programowym, dużym wydarzeniem, tam było dużo dyskusji i raptem w poniedziałek media zamiast dyskutować o tym, co tam było na kongresie PiSu, zaczęły mówić o tym, że PiS sprzedał strategiczną dla CPK, czyli dla sztandarowego projektu PiSu działkę.

Politycy PiSu twierdzą, że to nie jest przypadkowe.

I Gliński tak się zdenerwował, że tam na Twitterze wyprodukował taki wpis, że tutaj tysiące ludzi z PiSu flaki sobie wyprówa i szykuje właśnie takie wielkie wydarzenie i broni Polski przed Tuskiem, a jakiś głupek sprzedaje działkę i wszystko po prostu jak krew w piach.

I teraz mamy, przecież była nie wiem, ponadgodzinna czy dłuższa jeszcze konferencja, na której posłowie PiSu tłumaczyli, że tutaj nie ma żadnej afery.

Ale ta historia jest o tyle ciekawa, że tak naprawdę pierwsze dwa dni to była reakcja zgodnie z tym, o czym pisał Szymon Jarczek.

Pierwszego dnia opisywał kwestię afery PiSu, więc PiS był w defensywie zawieszeni cztery posłowie.

PiS odzyskał oddech i natychmiast zaatakował.

Więcej wpisów, czy więcej wzmianek było w tym kontekście krytycznych wobec obecnego obozu rządzącego, niż wobec PiS-u, który sprokurował to.

A to jest bardzo ciekawe, że PiS tak potrafi tę narrację przejąć.

Dziennikarze ze mną rozmawiający mówili o tym, że w Wielkiej Brytanii wszystkie siły polityczne zgadzają się, że Konwencja Praw Człowieka była pisana kilkadziesiąt lat temu i niektóre zapisy są nieadekwatne do sytuacji, jeśli chodzi o migrantów.

Ta konwencja, którą tak premier Tusk chciałby zmieniać, to jest ta sama konwencja, która sprawiła, że na jej podstawie Trybunał Sprawiedliwości orzekał w sprawie upolitycznionego przez PiS sądownictwa.

To jest niezgodne z konwencją, którą podpisaliśmy, więc być może premier Tusk ma rację.

Premier Donald Tusk napisał albo w Budapeszcie, albo w areszcie, tak?

On się przyznał, że stał za wszystkim, mimo że jego podładni tak naprawdę podpisywali dokumenty.

Wszyscy się zastanawiają właśnie... Słyszeliście, chyba w tym tygodniu padły te słowa ze strony Michała Włosia, który powiedział, że podpisałby wszystko jeszcze raz.

No to prokuratura już wcześniej stosowała tego typu interpretacje, ale to jednak jest interpretacja przepisów.

Ale nie to, co napisał Zbigniew Ziobro na Twitterze.

One są ważne też na przyszłość, żeby pokazać, że to nie jest tak, że można być ministrem sprawiedliwości czy wicemistrem sprawiedliwości i podpisywać in blanco wydawanie publicznych pieniędzy na swoje zachciały.

Taki scenariusz takiego bohatera właśnie, niemiękiszona, szeryfa zresztą, mówiono o nim szeryf, rysował przed nim, no nie PiS może, ale Solidarna Polska.

Pamiętajmy jeszcze, że my mówimy teraz o 26 zarzutach dla Zbigniewa Ziobry, ale tak naprawdę w PiS-ie tam są zdania podzielone.

Ten chaos, w który weszliśmy, a jeżeli mówicie o PiSie i o tym, jak wewnętrznie tam do niego, jakie jest podejście, no to fakt ma całą grupę.

Zawziętych przeciwników, którzy też pamiętają, że Zbigniew Ziobro był jedną z tych osób, które jak za każdym razem, kiedy na przykład PiS dogadywał się z Komisją Europejską w sprawie KPO i kiedy wydawało się, że już jest blisko do wypłaty, a takich momentów było kilka, no to zaraz tam jakiś sędzia dyscyplinarny dokręcał komuś śrubę albo był kolejny wniosek i Bruksela mówiła stop.