Mentionsy

Sukces z głową
Sukces z głową
15.09.2025 04:55

52. Jaka jest twoja definicja sukcesu?

Czy sukces zawodowy zawsze oznacza szczęście? W tym odcinku „Sukcesu z głową” rozmawiamy o tym, czym naprawdę jest sukces i dlaczego warto zdefiniować go po swojemu. Zastanawiamy się, jak uniknąć pułapki cudzych oczekiwań i nie wspinać się po drabinie, która stoi przy niewłaściwej ścianie. Sukces to nie tylko pieniądze i stanowiska – to także wartości, poczucie sensu i równowaga psychiczna. Posłuchasz o tym, jak profilaktyka zdrowia psychicznego pomaga w budowaniu spełnionego życia zawodowego i osobistego, jak łączyć ambicję z troską o siebie i swoje relacje oraz dlaczego bez zdrowia psychicznego każdy sukces może okazać się iluzją.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 59 wyników dla "Ar"

Przy mikrofonie dr Armel Machakian oraz Zuzanna Piechowicz.

Porozmawiamy też na temat tego, co możemy zrobić, żeby ustalić, czym jest nasz sukces, co to ma wspólnego z sensem oraz co w tym wszystkim ma do powiedzenia poczucie lęku, z którym się bardzo często jako ludzie zmagamy.

Przyjrzymy się też zależnościom między potrzebami, chciejstwami, wartościami i poczuciem sensu.

No, z całą pewnością to myślę, że jest fundament pracy terapeutycznej, żeby móc się przyjrzeć temu, co jest dobre dla osoby, która do nas przychodzi, czyli to bardzo słuszne pytanie, szczególnie w takim kontekście, że nie chodzi w psychoterapii o to, żeby znaleźć jakąś ogólnie przyjętą prawdę, jakieś zasady mądre i się do tego dostosować.

To jest bardzo wyraźnie widoczne na przykład, kiedy się pracuje z parą.

Mam też takie poczucie, że to pytanie, czego chcę, jak chciałabym żyć, jak chcę funkcjonować, wbrew pozorom nie jest proste, bo wydaje się, że wiemy, czego chcemy, jakie lody wolimy, kiedy się lepiej czujemy, ale na to nachodzi bardzo dużo rzeczy.

Bardzo dużo rzeczy nam ten obraz zakłóca tego, jak chcemy funkcjonować, jak się do tego dokopać, trochę jak...

Myślę, że nawet jeśli dojdziemy do wniosku, że to jest jakiś temat na psychoterapię, to nie unikniemy tego, co my osobiście powinniśmy zrobić, bo to w ogóle takie myślenie o tym i takie nadmierne romantyzowanie psychoterapii, że ze wszystkim powinniśmy się zgłosić do psychoterapeuty i on tam nam powie, jak żyć, to jest bardzo poważny błąd moim zdaniem i zupełnie przeciwskuteczny, jeśli chodzi o dbałość o zdrowie psychiczne.

No tak, z jednej strony, kiedy zadamy pytanie, na co byś, o czym marzysz albo jakie masz najbliższe plany, czyli czego chcesz,

to prawdopodobnie wielu z nas wymieniłoby pilne sprawy, które w jego życiu się dzieją w danym momencie, być może jakieś choroby, być może trudności ekonomiczne, czyli takie rzeczy, które bardzo im utrudniają życie.

I myślę, że tak najczęściej właśnie w takich dwóch filarach mieszczą się te nasze wizje tego, czego my chcemy.

Ja myślę, że bardzo wielu dzieci mogłoby powiedzieć, że ja nie chcę chodzić do żadnej szkoły, to jest w ogóle bez sensu.

Nie chcę jeść warzyw, wolę jeść lody.

I dlatego ważne jest to rozróżnienie i nam w dorosłym życiu też może się to bardzo, bardzo mieszać, bo też właśnie nachodzą na to też te potrzeby i te chciejstwa różnych ludzi wokół.

Dlatego na przykład Marshall Rosenberg, twórca porozumienia bez przemocy, mówił o języku potrzeb.

Generalnie jesteśmy, bardzo mi przykro to powiedzieć, ale analfabetami emocjonalnymi.

My nie wiemy tak naprawdę, jakie przeżywamy emocje, nie wiemy też, co te emocje za sobą niosą, to znaczy trudno jest nam powiedzieć w danym momencie, na bieżąco, kiedy ja marzę o czymś, czyli jest to jakaś myśl mocno wzmocniona jakimś stanem emocjonalnym,

Ja tylko dodam, że mentalizacja to jest coś, co jest przebadane naukowo, bo ta nazwa jest taka, że może w tym zalewie w mediów społecznościowych trafić do jakiegoś worka z jakimś manifestowaniem czy innego rodzaju tego typu historiami, więc mentalizacja to jest część psychoterapii bardzo dobrze przebadana naukowo, więc

Bo myślę, że to jest też łatwo zgubić, że nawet jeżeli usiądziemy i wiemy, czego potrzebujemy, jak chcemy, żeby nasze życie wyglądało, gdzie jest sens, to jeżeli nie mamy z tym regularnego kontaktu, to i tak może to nam się gdzieś zagubić.

Czyli mówimy o tym, żeby pewne zjawiska w naszym życiu były regularne, trwałe, żeby miały jakiś taki charakter rytuałów powtarzających się.

regularnie zajmować tym, czy to, co się w danym momencie w moim życiu dzieje, jest częścią pewnej całości i ja się z tym zgadzam, czyli mieści się to w moim sensie, czy to w ogóle nie jest coś, co się mieści w moim poczuciu sensu i czymś, co jest dla mnie istotne w ogóle życiowo.

Tylko, że jeżeli ja nie mam sposobu takiego wypracowanego, że regularnie się zastanawiam nad tym, co ja robię, dlaczego tak robię, dlaczego takie moje życie jest, a nie inne, to nie ma możliwości na to, żeby można było zaplanować jakąś realną zmianę.

Tymczasem, jeśli zgodzimy się na to, żeby regularnie zastanawiać się nad pytaniem dlaczego, a następnie zadać sobie pytanie, co ja mogę na tym etapie teraz, albo może w przyszłości robić.

Myślę, że ten sens możemy też rozpakować i tutaj wrzucić jeszcze jedno słowo bardzo ważne dla mnie, czyli wartości.

Czyli to, jakie wartości są dla mnie w życiu ważne.

I praca z wartościami jest czymś niezwykle autorefleksyjnym, czyli zobaczyć, co jest dla mnie w życiu ważne.

Bo to nie o to chodzi, tylko zastanowić się, jakie są na przykład osiem najważniejszych wartości w moim życiu.

Czy dla mnie wartością jest wolność, niezależność, bezpieczeństwo finansowe, może jakaś przygoda, regeneracja, rodzina, relacje, przyjaciele, właśnie praca.

Dużo jest tych wartości.

Ja tutaj dałam też rzeczy, które można by było na skraju takich wartości utrzymać, ale myślę, że warto jest wiedzieć, do których...

do których takich właśnie 8-10 jest nam najbliżej, które chcemy, żeby były naszym kompasem, bo z tego też bardzo wynika, jest taką wypadkową to, czego potrzebujemy i jak chcemy, żeby nasze życie wyglądało.

Oczywiście w tych wartościach może się zmieścić Bóg, honor, ojczyzna, ale chodzi o to, żeby one były naszymi wartościami.

To znaczy my mówimy o tym, że sukces w kontekście pewnej równowagi życiowej polega na tym, że potrzebujemy mieć poczucia sensu, a to poczucie sensu jest w 100% oparte na naszych wartościach.

I jeżeli ten sens, ten sukces, te wartości są zewnętrzne, czyli nie nasze, one są pewnym odbiciem innych,

wartości, to to jest bardzo niestabilne, to jest frustrujące, to jest wykańczające.

Jeśli natomiast one są naszymi wartościami, to nieważne, jak bardzo się różnią moje wartości od twoich, to one nadadzą mi sens.

I ja myślę, że tutaj też warto właśnie zobaczyć, czy to nie jest wartość kogoś, kto jest dla nas ważny i kto jest nam bliski, ale też żeby zobaczyć, jak sens może leżeć w różnych miejscach.

Ja bardzo lubię taką anegdotę z badań profesor Ejmi Wrześniewski.

I opowiadając o tych badaniach, zresztą z tego powstała taka metodologia jobcraftingu, czyli takiego szycia każdej pracy trochę na miarę, bardzo ciekawa, opowiadała o pewnym sprzątaczu, Johnie.

Jak myślimy o pracy osoby, która sprząta, to nie kojarzymy jej z pracą pracownika, jakiejś organizacji humanitarnej, lekarza.

Bardzo na niego nakrzyczał za to, że tu jest nieposprzątane.

W tej bezradności go wsparłem i mogłem to zrobić dzięki takiej właśnie pokorze.

nie trafiłyby na listę pięciu najbardziej sensownych zawodów według na przykład jakichś badań społecznych.

On jest bardzo nasz.

Chodzi o to, że poczucie sensu w całości opiera się na tych wartościach osobistych i o tym, czy to jest moja decyzja, to co ja robię, czy to się mieści w moim...

Natomiast jak opowiadałeś o tym człowieku, to sobie pomyślałem, przypomniałem sobie o filmie bardzo dobrym, Perfect Days.

Genialny film, który w zasadzie traktuje o bardzo podobnym zjawisku.

Jeśli natomiast wykonuję jakiś bardzo eksponowany zawód, ale nie widzę w tym sensu, nie mam poczucia wpływu, nie mam sprawczości, to może się okazać, że ten niezwykle błyszczący zawód jest dla mnie bezsensowny, po prostu pozbawia

To z kolei bardzo w silnym stopniu wpływa na nasze zdrowie psychiczne.

sensu i bardzo w tej książce ciekawie i poruszająco dla mnie opowiada o tym, jak mamy sprawczość i mamy zawsze decyzję przed sobą.

Możemy zadecydować, co robimy i znajdować w tym sens właśnie, bazując na jednym z najbardziej skrajnych doświadczeń, jakie w ogóle spotkały ludzi w historii.

No i w kontekście sensu i sukcesu lęk ma bardzo duże znaczenie, bo jeśli my wykonujemy jakąś pracę lub po prostu jesteśmy w jakiejś aktywności, to niekoniecznie musi dotyczyć pracy zawodowej.

Naprawdę bardzo różne obszary naszego życia mogą być w danym momencie pozbawione sensu.

poczucia sensu i kiedy wykonujemy jakieś zadania, które są niezgodne z naszymi wartościami, które być może są zgodne z naszymi wartościami, ale nas gniotą, ale nas wyczerpują, nie jesteśmy w stanie dostrzec w tym większego sensu niż wykonywanie pewnych czynności związanych z tym, że tak należy, to niestety rośnie w nas lęk, poziom lęku,

A to z kolei powoduje, że tracimy jeszcze bardziej poczucie wpływu.

przekonywać samych siebie, że to jest ważne, że ja chcę to robić, mimo to, że nie chcę, tak jak z tą szkołą, to wtedy po prostu zmagamy się z bardzo wysokim poziomem lęku, który już zaczyna generować poważne kryzysy związane ze zdrowiem psychicznym.

I potem się robi błędne koło, czyli im większy poziom lęku, tym mniejsze poczucie sensu i czasami wpadamy właśnie w taki stan, z którego bardzo nam trudno się wydostać.

To był taki odcinek, w którym zarysowaliśmy wiele wątków, więc będzie tak, że w kolejnych będziemy brali jeden krótszy i trochę głębiej się mu przyglądali, bo to jest drugi odcinek tego naszego podcastu w wersji wideo, dlatego chcielibyśmy zarysować, o czym będzie można tu posłuchać.

Do zobaczenia dr Armen Machakian oraz Zuzanna Piechowicz.