Mentionsy

Studio Dynks
Studio Dynks
20.05.2025 05:00

Herstorie Poznania, odc. 9: Rozmowa z Małgorzatą Potocką o Białej Damie z Zamku w Kórniku

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Kórnika"

I dla Kórnika zrobiła zdecydowanie więcej, aniżeli po śmierci rozsławiła to miejsce jako duch Zamku Kórnickiego.

O tym, co zrobiła dla Kórnika, dla Bnina.

Ale i nie tylko, bo ona nie była właścicielką Kórnika, bni na okolicznych wsi, ale jeszcze dodatkowo była właścicielką Runowa Krajeńskiego, którą dziedziczyła po swoim ojcu, więc postać naprawdę barwna.

Jednakże działali bardzo fajnie, bo to podczas już tego związku ze Stefanem zaczynają oni sprowadzać do Kórnika, ale też i Czempinia Olendrów.

Stawiają na migrantów, którzy dzisiaj są tak zwanymi rdzennymi z dziada pradziada mieszkańcami Kórnika.

No ale przede wszystkim zasilają jakby ludność Kórnika, co sprawia, że w którymś momencie Kórnik, takie małe miasteczko dzisiaj pod Poznaniem, jest liczniejszy niż Śrem czy Środa Wielkopolska.

Wsie, którymi zarządzała, oprócz Kórnika i Benina, mówimy tutaj o takich wioskach, które dzisiaj stanowią sypialnie Poznania.

Mało kto, myślę, że z mieszkańców Kórnika, już nie będę mówić tutaj o okolicy czy nawet o Poznaniu, wie, że przechadzając się uliczkami Kórnika mamy wiele domów, które powstały właśnie w czasach teofilii.

Natomiast czy mieszkańcy Kórnika mogli tego doświadczać?

Pokazać, że ona przede wszystkim była człowiekiem, a dla Kórnika, jak to zresztą napisaliśmy razem z moimi koleżeństwem w książce, że była ziemią, powietrzem, ogniem i wodą.

Więc może czas najwyższy, drodzy Państwo, mieszkańcy Kórnika, dać już spokój tej Białej Damie.

Warto przyjechać do Kórnika, poprzechadzać się tymi uliczkami.

Zresztą do Kórnika zawsze jest warto przyjechać, uważam.

Że trwał kilka dni, że mieszkańcy Kórnika mogli się posilić przy trumnie swojej właścicielki, a księżom płacono za to, że przychodzili, śpiewali.

Myślę sobie, że czas też, żeby tą historię Kórnika i trochę tego zamku, który oczywiście wspaniale odrestaurował, potem Tytus, a potem Jankanty, aby wzbogacić jednak też żyjącą postać kobiety, która miała dla tego zamku, ale też dla okolic, kolosalne znaczenie.

Pital w czasach Tytusa, a w czasach Teofilii Gospoda, która jakby witała gości wjeżdżających do Kórnika.

Czekamy na książkę, a zanim to nastąpi, można przyjechać do Kórnika, odwiedzić Teofilę, pomyśleć trochę o niej.