Mentionsy
100 seryjnych: Wolodimir Dowgij - Pan Tuszonka
Wolodimir Dowgij okrzyknięty swego czasu ludojadem, rzeźnikiem i Panem Tuszonką, to ur. najprawdopodobniej w 1963 roku domniemany - bo nigdy go nie osądzono, wielokrotny morderca i kanibal, obwiniany o minimum 10 wyjątkowo brutalnych zbrodni, których miał dokonać w latach 99-2004 w swoim rodzinnym mieście – ukraińskiej Nowej Kachowce. Przy czym zdecydowaną większość jego ofiar stanowiły kobiety pochodzące z nizin społecznych - narkomanki i prostytutki. W różnym przedziale wiekowym. Po jego aresztowaniu sąsiadka, która pod nim mieszkała w udzielonym mediom krótkim wywiadzie oznajmiła, że Dowgij stale coś u siebie rąbał i piłował. I że na klatce schodowej ich bloku często znaleźć można było ślady krwi. Śledczy zajmujący się tą sprawą ujawnili w ciasnym, dwupokojowym mieszkaniu mężczyzny niezliczonąliczbę słoików z różnymi przetworami w tym prawie 120 3-litrowych słojów z zakonserwowanym mięsem, tzw. tuszonką, przy czym w ponad dwudziestu z nich znajdowało się mięso – jak to ujęto później w aktach tej sprawy - inne niż zwierzęce.
Na bieżąco ze Stenogramami: https://www.facebook.com/stenogramyzbrodni
Na Insta też mnie znajdziesz.
Wesprzeć moją ponurą tfu!rczość możesz poprzez Patronite, o tutaj: https://patronite.pl/stenogramyzbrodni
Lub za pośrednictwem Suppi.pl pod adresem: https://suppi.pl/stenogramyzbrodni
Wszystkie źródła, na podstawie których powstał ten odcinek znajdziecie pod tym samym odcinkiem na YouTube, Mordziate. Tutaj stają się one nieczytelne, poza tym audycjom z linkami portale z automatu tną zasięgi.
Patroni mają dostęp do dodatkowych materiałów dotyczących tej sprawy, m.in krótkiego filmu prezentującego sylwetkę Dowgija opisującego też jego proces sądowy i jego ofiary. Materiały te są w języku rosyjskim.
Szukaj w treści odcinka
Po jego aresztowaniu sąsiadka, która pod nim mieszkała, w udzielonym mediom krótkim wywiadzie oznajmiła, że Dowgij stale coś u siebie rąbał i piłował.
Aczkolwiek warto by zaznaczyć, iż sprawa Dowgija, jako że nigdy nie stanął przed sądem, obrosła wieloma mitami i część dostępnych informacji o nim wzajemnie się wyklucza.
Wolodymyr Dowgij, chłopak w opinie kolegów ze szkoły niewyróżniający się, a w opinie koleżanek nieco skryty i mało towarzyski, aczkolwiek bardzo inteligentny.
Dowgij wziął ślub, krótko potem urodził mu się syn, natomiast dwa lata później był już z żoną po rozwodzie.
Gdy w 1999 roku ta nagle zmarła, a ojciec Dowgija poślubiwszy inną kobietę, wyprowadził się z mieszkania, czym wprawił syna w niemałe osłupienie, życie przyszłego mordercy na zawsze uległo zmianie.
Pogrążony we własnym świecie, Wolodymyr Dowgij coraz bardziej zamykał się w sobie i z miesiąca na miesiąc stawał się coraz mniej przystępny.
I ta faktycznie w trakcie suto zakrapianej kolacji stale demonstrowała swoją wyższość nad Olgą, jak też obrażała ją, w związku z czym Dowgij brutalnie ją zamordował.
W każdym razie Dowgij twierdził, że to Olga była inicjatorką niektórych jego zbrodni i to ona wpadła na pomysł, by ten pozbywał się wygotowanych czaszek swoich ofiar, wrzucając je wprost do turbin nowokachowskiej elektrowni wodnej.
Nadwyżkę mięsa zamordowanych przez siebie ludzi Dowgij konserwował, a pozostałości jak skóry i kości zakopywał w ziemi w pobliżu miejsca swojego zamieszkania.
Olga, która mieszkała tam z nim, miała potem nieoczekiwanie stwierdzić, że przebywająca w mieszkaniu Dowgija Jelena okradła ją, za co zmuszona była ponieść wiadomą karę.
Rannej kobiecie udało się dobiec do drzwi, ale naskoczył tam na nią Dowgij, zadając jej kilka ciosów nożem, po czym powlógł ją do kuchni.
Znajomy Dowgija, niejaki Griszczenko, zeznał w śledztwie, że zaczepiony kiedyś przez niego na ulicy, udał się wraz z nimi z Olgą do jego mieszkania, gdzie natomiast zabroniono mu korzystać z łazienki.
W 2003 roku po śmierci swojej przyjaciółki Olgi, Dowgij już jako wielokrotny morderca zatrudnił się jako stróż na jednym z nowokachowskich cmentarzy, po czym ciesząc się dobrą opinią zaczął przyjaźnić się ze swoim szefem Andriejem Rybionkowem.
W styczniu kolejnego roku zaprosił go do siebie na obiad, a ten pojawił się w mieszkaniu Dowgija ze swoją znajomą Iriną Jerohiną.
W trakcie późniejszej libacji między mężczyznami wynikła sprzeczka, której powodem miało być to, iż według jednej z wersji Dowgij miał przystawiać się do Iriny.
Druga wersja mówi o tym, że do zbrodni doszło zaraz po tym, jak podczas suto zakrapianej kolacji Dowgij przyznał się swoim gościom, iż jest seryjnym zabójcą prostytutek i właściwie to poczęstował ich tego dnia mięsem swoich ofiar.
Co więcej, Rybionkow z Jerochiną mieli jakoby wyrazić pogląd, iż Dowgij nie pasuje do obrazu seryjnego zabójcy ze względu na swój wygląd, na swoją nadwagę.
Dowgij miał wstać od stołu, wrócić po jakimś czasie z nożem i zadać nim swojemu szefowi nie mniej jak sześć ciosów w plecy i dziesięć w klatkę piersiową.
Irina, zmuszona potem przez Dowgija do pomocy mu w ukryciu tych szczątek, uciekła, gdy ten w pewnym momencie wrócił się do mieszkania po łopatę.
Dowgij zeznał potem, że tego dnia nie zjadł jednak mięsa swojego szefa, ponieważ wydało mu się ono niesmaczne.
Irina Jerochina, naoczny świadek zabójstwa Rybiankowa, po tym jak uciekła Dowgijowi znajdując się wciąż w głębokim szoku, ukryła się w piwnicy domu swojej koleżanki, według innych źródeł w jej przydomowej szopie.
A gdy już wróciła do siebie opowiedziała policji ze szczegółami co właściwie wydarzyło się w mieszkaniu Dowgija.
Kluczowym jednak dowodem dla śledczych, potwierdzającym makabryczne hobby Dowgija, było to, iż w jednym ze słojów do mięsa przyrośnięta była wciąż skóra, na której widniał fragment tatuażu.
Rezultaty uznano natomiast za niepewne ze względu na to, że termiczna obróbka mięsa i jego długie przechowywanie naruszyło struktury jego DNA, a Dowgij przygotowując je dokładnie pozbył się wcześniej z nich fragmentów kości.
We wrześniu 2004 roku śledztwo zostało zakończone, a Dowgijowi przedstawiono zarzuty zamordowania 10 osób.
Dowgij w oczekiwaniu na proces przebywając w nowokachowskim areszcie silnie podupadł na zdrowiu, trzykrotnie też miał podejmować próby samobójcze.
Dowgij w ostatnich miesiącach życia cierpiał już na depresję, aczkolwiek nigdy nie odwołał swoich zeznań twierdząc, że za to co zrobił należy mu się kara śmierci i w zamian wyroku dożywotniego pozbawienia wolności, który mu groził wolałby zostać rozstrzelany.
Śledczy podejrzewali też ojca Dowgija, jakoby ten miał wiedzieć o zbrodniach popełnianych przez syna.
Ostatnie odcinki
-
100 seryjnych: Wladimir Retunski - woroneski Cz...
20.02.2026 16:12
-
FERAJNA #49 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
13.02.2026 10:29
-
100 seryjnych: Banda GTA - skromni i pracowici ...
02.02.2026 14:50
-
FERAJNA #48 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
24.01.2026 22:19
-
100 seryjnych: Aleksiej Sukletin - samozwańczy ...
14.01.2026 19:22
-
FERAJNA #47 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
11.01.2026 17:55
-
100 seryjnych: Igor Pticyn - dyplomowany mizogin
24.12.2025 09:35
-
FERAJNA #46 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
21.12.2025 09:31
-
100 seryjnych: Wolodimir Dowgij - Pan Tuszonka
11.12.2025 11:56
-
FERAJNA #45 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
07.12.2025 22:36