Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
13.02.2026 10:29

FERAJNA #49 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Ja ci kiedyś powiedziałem, psie, że z mojej ręki nie zginęła nigdy niewinna osoba. I nie zginęła. A wręcz uratowałem kilka, zdaje się..."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Biały"

Na szczęście Artyon w miarę szybko mnie z izolacji wyratował, ale potem kolejne dwa miesiące albo nawet dłużej drogi oddechowe leczyłem, tak mi nos wysuszyło w tej celi psie, że miałem cały potem z trupami zatkany, jak smarkałem to tylko krew z trupy i kawałki takiej białej skóry, bo nos chyba w środku jest biały.

Jednym z nich jest biały.

I na odchodnym dodałem, bo oni mnie zaraz też puścili, jak ten naczelnik usłyszał o białym, to mina mu dosłownie w okamgnieniu zrzedła, zresztą nie tylko jemu, tej psycholog, która tam siedziała w koncie też, bo oni mieli chyba wspólny gabinet.

Biały zarzucił mi tym grypsem, podał mi adres zamieszkania tego naczelnika.

Ale tego nie zrobili, sfajdali się na rzadko, jak o białym im wspomniałem, bo oni doskonale zdawali sobie sprawę z tego, kim jest biały.

Biały mi powiedział już na tym widzeniu, że z tym naczelnikiem to wódkę kiedyś pił, jak on jeszcze klawiszem zwykłym był, a ten wręcz mu jadł z ręki wtedy, bo jak on jeszcze posługę po koloniach jeździł i pełnił, jako duchowny to tamten przed nim do proswory klękał.

Znaczy, Biały powiedział, że do ciała Chrystusa, ale ja w to ciało Chrystusa jakoś nie wierzę.

Psie, jak oni wtedy na to widzenie do mnie przyjechali, Kola z Białym, jak zaczęli opowiadać, co tam się kurwa dzieje na zewnątrz, ile mają roboty i jak zobaczyłem krew na bluzie Koli świeżą.

Znaczy się biały, użyczył mi z naszego arsenału.

Ja z niego do ludzi co prawda nie strzelałem, ale zrobił to w mojej obecności ze dwa razy biały i pamiętam chwalił sobie tę giwerę.

To Biały bardzo je lubił, miał do nich jakiś taki dziwny sentyment, być może dlatego, że jego ojciec czy dziadek, już teraz nie pamiętam kto.

I stąd potem biały nadzwyczaj chętnie posługiwał się tą bronią, aczkolwiek nie tą ojca czy dziadka, bo ta akurat zaginęła.