Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
24.10.2025 16:11

FERAJNA #41 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Odessa to jest wyższa szkoła bandytyzmu, psie. Nie bez powodu nawet Rosjanie mawiają Odessa Mama."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "Biały"

Biały mi nie dał giwery z wiadomych powodów.

Stanął przed nimi biały, wyprostowany.

Biały poinformowany przeze mnie po cichu, że za moment z niewłaściwym człowiekiem mieć będziemy chyba do czynienia, mówi do tego typa, a ty nie jesteś Dmytro, o ile się orientuję.

Ja nie, ale jeden z moich ludzi tak, odrzekł Biały.

I biały do mnie, wyluzuj.

Dlatego też Biały tak nalegał na to, by z nami tam pojechać w ogóle, by nam przewodzić.

To by było po Białym.

Tamten w kapeluszu coś do nas gada, a Biały mówi... I tamten na dźwięk słowa zniewaga stracił jakby ten swój głupi uśmieszek.

Ale nagle ktoś z tyłu serię skałacha w powietrze wysłał, hałas się rozległ jak chuj, no i zareagował biały na to stanął pomiędzy mną a typem, odepchnął mnie, powiedział

Tam ci wiesz, tam ci giwery do góry popodnosili, a biały mówi do faceta, oddaj dziewczęta, bierz forsę i spierdalaj, bo chyba nikt z nas nie przyjechał tu dzisiaj umierać.

No i co Biały mógł zrobić?

Pokiwał głową niby ze zrozumieniem, po czym pół żartem już tak chyba, żeby rozładować napięcie, stwierdził, bo Biały to był dobry socjolog, psio.

Ja w tym momencie przypomniałem sobie, że jemu Biały właśnie coś jakby w ten deseń powiedział.

Ale Biały, mówię, pomyślał widocznie o tym samym, bo zdziwiony taki, mówi do typa,

Bo wiesz, komisarzu, bo prawdopodobnie obaj pomyśleliśmy wtedy i ja i Biały, że to ich wtyka była, ten wariat, że mają na tyle długie ręce, że wtykę nam zdołali podesłać za pośrednictwem Artyoma, by się rozeznać w sytuacji, z czym przychodzimy i Wilu, stąd też on wiedział, że bez broni praktycznie jesteśmy.

A biały pokiwał głową, że nie.

Biały podał typowi rękę, typ jemu.

A biały mówi... Jeszcze nie.

Poza tym niepotrzebne było to przedstawienie, naprawdę niepotrzebne, skoro wiedziałeś, że przychodzimy w pokojowych zamiarach, stwierdził Biały.

Ale biały widząc, że coś się dziwnie zachowuje, popchnął mnie w stronę auta, więc co miałem zrobić?

Ja poprzysiągłem zemstę na nim, bo to dla mnie zniewaga była, a Biały obiecał, że pomoże mi się na nich zemścić, bo tamten wkurwił go tym swoim głupkowatym kapeluszem.

Otóż Biały, krótko po tym jak wróciliśmy z Odessy, pojechał załatwić mały temat do Polski.

Graliśmy wtedy w billard, pamiętam, w jakiejś szymranej knajpie, do której biały kazał nam się zawieść na jednego.

Tak nam ktoś nawinął w Warszawie, bo biały jak zwykle tam o ciebie wypytywał.

Mińską, w której my się znaleźliśmy, znaczy ja, Biały, Stereo i Kola, a Grodzieńską, w której też mocne chłopy wtedy się znalazły.

I biały, widząc to, mówi, kurwa, coś tu jest nie tak.

Ale biały tam kałacha na szyi zawiesił, stanął w bramie, powiedział, że nikogo nie wpuści i kropka.

Biały pyta go co z tym zrobi, a Pałajew mówi, że już kontaktowali się z nim przedstawiciele białoruskiej armii, aby uniknąć skandalu dalszego, bo przyznali mu się, że te czołgi po prostu im się tam zawieruszyły.

A my, wiesz, a my praktycznie nawet palcem nie kiwnęliśmy w tej sprawie, znaczy biały tam chwilę potrzymał palec na spuście tego kałacha stojąc w tej bramie i tyle.

Pamiętam jak to wszystko ucichło, my już wróciliśmy do nieba, porozkładaliśmy się, jakiś film chyba sobie włączyliśmy i Biały mówi, idę o zakład, że to on telewizji o tym poinformował.

Snajper zastrzelił Wora, którego Biały miał być sekundantem.

Pamiętam, jak Biały zapytał Pałajewa, czy ma jeszcze z nimi spróbować pogadać, a Pałajew odrzekł, że nie.

Jakby mi Biały stanął na drodze do niego, to sprzątnąłbym chyba Białego.

I tyle o zemście na nim rozmawiałem z Colą, że Biały to już miał dość tego.

Pamiętam kiedyś jadł coś w niebie, ja z Colą znowu o przygotowaniach moich do zabicia Domela rozmawiam, a Biały łeb z nadmiski unosi i mówi