Mentionsy
FERAJNA #24 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał
"Bezdyskusyjnie uścisnę kiedyś rękę śmierci, psie, lecz gdy to już nastąpi odbędzie się to wyłącznie na moich zasadach. "Zapraszam do udziału w konkursie! Szczegóły w odcinku podcastu.
Szukaj w treści odcinka
No biały nie wypadł sroce spod ogona, psie.
Znaczy biały.
Bo żaden z nas nie został znaleziony w kapuście psie, biały starannie nas sobie dobrał.
Ja to dosłownie zbladłem, ale biały mówi do coli, jedź dalej, mamy kurwa broń przy sobie.
W sumie Biały chciał to zrobić, chciał tam pojechać, aby dosadnie dać glinom do zrozumienia, że ich rozegraliśmy, że ich rozgryźliśmy i że kolejnym razem lepiej będą musieli się postarać.
Przy czym Biały zastrzegł, że nie będzie kolejnego razu, że już nigdy nie sfrajerzymy się i nie kupimy niczego z niepewnego źródła.
On był pewny, współpracowaliśmy z nim od kilku lat, a biały to pewnie od dekady, a może i dłużej.
Więc Biały, aby dać upust swojej wściekłości, a także pokazać psiarskim, gdzie jest ich miejsce, ostatecznie zdecydował się pojechać na tą stację paliw, gdzie mieliśmy dobić targu.
Spóźniliśmy się tam z godzinę, tamci wydzwaniali do nas biały uraczył jakąś wymówką, ale my potrzebowaliśmy czasu na przemyślenia, na ukrycie broni i pieniędzy.
Ja, Biały i Kola.
Biały już wkurwiony był tym ciągłym rzucaniem nas na asfalt.
A biały, by mu jeszcze bardziej uzmysłowić kim jesteśmy, zdjął wtedy specjalnie z głowy czapkę.
W pewnym momencie biały przez uchylone okno niespodziewanie położył mu rękę na tym notatniku, bo już się wkurwił albo po prostu poczuł się zażenowany tą sceną.
Ja, Biały Kolaj Giedrus, patrzę, a przez tłum otaczających nas bandytów przyciska się do nas jakiś facet w szarym prochowcu.
Zrównał się z Białym.
Ale Biały też już go zobaczył.
Ale biały dał mi znak dłonią, że wszystko jest w porządku, więc zluzowałem, natomiast wzroku z tego faceta nie spuściłem.
Biały rozpoznał tego glinę.
Tak, pewnie jeszcze na gorącym zakpił Biały.
A tamten stwierdził, że możliwe, iż nawet nie będzie z Białym gadał, jak przyjdzie co do czego, tylko po prostu go zastrzeli.
I Biały rzekł, bezdyskusyjnie uścisnę kiedyś rękę śmierci psie, lecz gdy to już nastąpi, odbędzie się wyłącznie na moich zasadach.
Facet musiał widocznie dać wtedy upust swoim ambicjom, ale Biały nie przejął się tym jakoś szczególnie.
A Biały mówi, w niebie, dla świętego Piotra.
To była tajemnica, której Biały na tamtym etapie nie mógł nam jeszcze zdradzić.
Tak, na piknik Kola, odparł Biały.
W sumie nie sprawdzaliśmy czy ktoś tam mieszka, ale ujrzawszy tego faceta, tego dziadka, bo to taki dziadzia był, bidny taki i chromy lekko na jedną nogę jak biały, poszliśmy z nim porozmawiać.
I po kolacji, którą spożyliśmy wtedy wśród ścian domostwa tychże ludzi, bo przypominam, ja z Kolą nie mieliśmy zielonego pojęcia co my tam robimy, Biały kazał nam tam z nim jechać, to pojechaliśmy, bo Pałajew tak sobie zażyczył, ale wciąż nie wiedzieliśmy w jakim celu.
Biały wziął tego dziadka na stronę, tamten coś mu potłumaczył, a potem nasz szef wyjął z naszych gratów mapę, nam kazał wziąć latarki i poszliśmy.
Ciągle jakieś siatki, druty, tabliczki, a nie kroku dalej, ale że biały parł przed siebie przez te chaszcze, no to my za nim.
I białych ciał to poszliśmy też w kierunku, z którego dobiegła do naszych uszu ta eksplozja.
Biały kazał nam saperkami rozkopać ją nieco i szukać.
Biały Corusz bierze te kamienie do ręki, przygląda im się, przyświecając na nie latarką, odrzuca je za siebie i każe nam kopać dalej.
Ale nagle Cola, bo Biały zrobił sobie przerwę na papierosa, wtedy Cola coś tam wygrzebał, poświecił na to swoją latarką i mówi...
Zaraz też Biały odrzucił papierosa, na kolanach przydreptał do nas, wyrwał mi ten kawałek skały z ręki, uniósł ją sobie nad głowę, poświecił na nią, mówi, kurwa jest, czyli to nie była plotka.
Ale biały też zaraz ostudził mój zapał do rycia w tej hałdzie, wyznając nam, o co tak naprawdę chodziło.
Nie zapomnę, jak on się cieszył, jak poklepywał nas po plecach, gdy spotkaliśmy się z nim, a Biały pokazał mu ten wrośnięty w skałę szmaragd, który tam wygrzebaliśmy.
Ubrany był w dżinsy i marynarkę, biały wysiadł za nim pod cmentarzem, ale najpierw podszedł do tablicy ogłoszeń, która tam się znajdowała przy wejściu i wypatrzył na niej klepsydrę z nazwiskiem tego mężczyzny.
Jak tylko upewniliśmy się, co się święci, Biały rzekł, dobra, pogadam z nim jeszcze teraz, zanim zjedzie się tu reszta żałobników.
Znaczy, tylko Biały wszedł wtedy do środka, mniej Koli kazał poczekać na zewnątrz.
Biały przystanął przy tym dostawczaku firmy pogrzebowej, żeby tam dopalić śmierdziela, a my z Kolą poszliśmy do samochodu.
Patrząc jak on pali zastanawialiśmy się co dalej, a w pewnym momencie widzimy, a Biały zadusiwszy kiepa butem wkłada łapy przez burtę i wyciąga z paki tego dostawczaka tam stojącego tę piłę moja twoja.
Biały dotarł pod drzwi kaplicy jako pierwszy, poczekał tam na nas.
Potem zdjęliśmy z niego to wieko, wyciągnęliśmy go z tej trumny, postawiliśmy go na podłodze przed Białym.
Biały mówi do niego
Jak sobie chcesz, odrzekł Biały i kazał nam wyrzucić strumny z włoki jego ojca, by zrobić w niej miejsce.
No i Biały go przytrzymywał, przy czym lał go też po łbie kolbą pistoletu, bo ten wyrywał się i darł w niebogłosy, błagając nas byśmy przestali.
A Biały, klęcząc wciąż nad tą trumną na tej posadce betonowej, posadził tego faceta, znaczy przyciągnąwszy go do siebie za krawat, powiedział do niego, to jest drugi poziom strachu, a znam ich dziesięć.
A Biały, to ty się kurwo zgłosisz do Pałajewa, do pana Pałajewa, bo dla ciebie to on jest pan, rozumiesz?
Nawet jutro, rzekł Biały.
Biały wstał z kolan, otrzepał się, ukłonił się jej i mówi No co się tak gapisz?
Ostatnie odcinki
-
100 seryjnych: Borys Gusakow - łowca studentek ...
22.04.2026 10:58
-
FERAJNA #53 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
16.04.2026 17:20
-
100 seryjnych: Kaspar Petrow - ryski Raskolniko...
09.04.2026 13:57
-
100 seryjnych: Jegor Baszkatow - stepowy diabeł...
07.04.2026 12:14
-
FERAJNA #52 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
06.04.2026 23:16
-
100 seryjnych: Jewgienij Czuplinski - Mały Bóg ...
26.03.2026 20:35
-
100 seryjnych: Igor Irtyszow - petersburski Kub...
18.03.2026 16:23
-
FERAJNA #51 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
12.03.2026 19:31
-
FERAJNA #50 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
10.03.2026 20:10
-
100 seryjnych: Wladimir Retunski - woroneski Cz...
20.02.2026 16:12