Mentionsy
100 seryjnych: Jegor Baszkatow - stepowy diabeł - true crime
Jegor Iwanowicz Baszkatow to żyjący w latach 1879-1933 rosyjski awanturnik pełniący swego czasu rolę herszta i kata w szajce bezwzględnych zabójców noszących miano stepowych diabłów, przy czym łączna liczba jego ofiar szacowana jest na 459. I aż 121 popełnionych przez niego zbrodni udało mu się udowodnić.
Szukaj w treści odcinka
Jegor Iwanowicz Baszkatow, znany też jako Ustin Kuzmicz Demidaw, to żyjący w latach 1879-1933 rosyjski awanturnik pełniący swego czasu rolę herszta i kata w szajce działających w szczególności na północnym Kaukazie bezwzględnych zabójców noszących tam miano stepowych diabłów, przy czym łączna liczba jego ofiar szacowana jest na 459.
Jegor Baszkatow urodził się i wychowywał w biednej rodzinie chłopskiej, aczkolwiek los od samego początku nie obchodził się z nim łaskawie.
Będąc już bowiem dorosłym mężczyzną, Baszkatow utrzymywał się z dzierżawy odziedziczonego po rodzicach kawałka ziemi, a także z karcianej szulerki i z kradzieży.
A jako że Jegor Baszkatow nosił miano Zbira i Łachmyty, nikt w jego rodzinnej miejscowości nie chciał wydać za niego swojej córki.
Tak więc w 1914 roku, w momencie wybuchu I wojny światowej, 35-letni wówczas wdowiec Jegor Baszkatow, podobnie jak wielu innych rosyjskich mężczyzn, został powołany do armii i odesłany na front, lecz potem nie brał bezpośredniego udziału w walkach, ponieważ udało mu się objąć stanowisko ordynansa u jednego z oficerów.
Z tym, że nie posiedział za kratami zbyt długo, bo zaraz po rewolucji październikowej Baszkatow został objęty amnestią i wypuszczony na wolność, a następnie ogłosiwszy się bojownikiem oprawa ludu pracującego, ponownie znalazł się w szeregach armii, zwerbowawszy się do oddziału, którego głównym zadaniem była konfiskata chłopskich majątków.
Nie wolno im było też przewozić niektórych składników swoich majątków koleją, zwłaszcza w nadmiarze, a to na kolei, właśnie na dworcach i w kolejowych składach w głównej mierze działał oddział Baszkatow,
I prawdopodobnie w wielu takich egzekucjach na bogu ducha winnych chłopach wziął udzież również sam Baszkatow, który to mówiąc w dużym skrócie
I to jeszcze wówczas, służąc w tych oddziałach właśnie, Baszkatow miał poznać swoją drugą żonę, Natalię Szczukinę, z którą miał potem trójkę dzieci, i która to przynależała do późniejszej jego bandy i brała wraz z nim udział w procederze łupienia i zabijania ludzi.
Większość zwłok ofiar Baszkatowa, jak i całej jego późniejszej bandy, a przypominam, że były ich setki, odnaleziono nagich.
Ujawniano je w lasach, w stogach słomy i siana, w kanałach, w przepustach, pod drogami, w zaroślach, na polach, pobliżu dworców, torowisk i tuneli kolejowych, czyli wszędzie tam, gdzie pojawił się swego czasu Baszkatow.
Prawdopodobnie odziany w mundur przyszły wielokrotny morderca Jegor Baszkatow trudniłby się procederem łupienia biednych chłopów w majestacie prawa jeszcze długo, gdyby nie to, że swego czasu zamarzyło mu się wstąpić do partii.
W związku z czym nie tyle nawet nie przyjęto go do partii, co został również wygnany z armii, po czym Jegor Baszkatow wraz z rodziną wyruszył, jak to się mówi, w świat w poszukiwaniu lepszego życia.
Tak więc to prawdopodobnie właśnie w tym czasie, tuż po wygnaniu z armii, a był to 1922 rok, Baszkatow nabył swoją furmankę, po czym pod pretekstem prowadzenia usług przewozu osób i towarów, zaczął grabić i pozbawiać ludzi życia na własny rachunek.
A Jegor Baszkatow mając tego świadomość postanowił to w pełni wykorzystać.
Z premedytacją wykorzystywał on również to, że czuli się oni brudni, zmęczeni, głodni i spragnieni, a także śpiący, bo modus operandi Baszkatowa bezpośrednio powiązane było ze snem.
Przede wszystkim, jak już wspomniałem, dopuszczał się o swoich zbrodni w pobliżu stacji i dworców kolejowych leżących na trasie od samej Moskwy, aż po położony na północnym Kaukazie Biesłan, gdzie przez sporą część swojego życia Baszkatow mieszkał i funkcjonował.
I w wielu przypadkach Jegor Baszkatow, po tym jak już pozbawił swojej ofiary życia, kradł im wyłącznie ubranie, ponieważ bywało, że nic innego one nie posiadały.
I prawdopodobnie w związku z tym, że Baszkatow sam był mężczyzną dość mizernym, a do tego chromym, bo po tym jak w dzieciństwie z pomocą siekiery odrąbał sobie kawałek dużego palca u nogi, utykał na nią.
Więc właśnie prawdopodobnie z powodu swoich fizycznych ograniczeń, morderca Jegor Baszkatow, dopóki nie znalazł sobie kompanów do zabijania, starał się mordować przede wszystkim kobiety.
Dla dzieci Baszkatow również bywał bezlitosny.
A bywało ponoć, że aby łatwiej wzbudzić zaufanie u tychże kobiet, Baszkatow proponował im swoje usługi przewozowe, znajdując się w towarzystwie własnej żony i swoich dzieci.
Po czym, gdy jego ofiary zasnęły, mężczyzna aplikował im własnej produkcji śmiertelną miksturę, bowiem Baszkatow, odbierając swoim ofiarom życie, najczęściej korzystał z narzędzia, które on sam dość przewrotnie nazywał właśnie miksturą.
Baszkatow, po tym jak spotkał go na jednym z dworców kolejowych położonych na trasie, którą akurat się poruszał, zaproponował mu, że odkupi od niego jego ubrania, po czym w trakcie drogi do miejsca, gdzie mężczyźni mieli dobić targu, bowiem morderca zobowiązał się zapłacić Zacharence kukurydzą,
Więc wioząc mężczyznę w umówione miejsce, w pewnym momencie Baszkatow ogłosił przerwę w trasie, po czym w jej trakcie wysłał byłego Atamana Zacharenkę na tamten świat, aplikując mu swoją miksturę.
W materiałach dotyczących tej sprawy śledztwa, na które przygotowując ten odcinek natrafiłem, pod postacią nakręconego dla rosyjskiej telewizji NTV filmu dokumentalnego znajduje się przynajmniej kilkanaście fotografii przedstawiających zwłoki ofiar Baszkatowa.
I na tych fotografiach, zdaje się, tylko jedna z ofiar seryjnego mordercy Baszkatowa wciąż pozostawała w całości w ubraniu.
Przy czym Baszkatow regularnie się też przeprowadzał, bywały momenty, że po osiedleniu się w kolejnym miejscu podejmował się tam jakichś prac polowych, a potem łączył prace na roli, na przykład z zabijaniem.
Z tym, że Baszkatowa nie uważa się za maniaka.
W związku z czym oni sami z czasem też stali się coraz bardziej nieufni wobec obcych i osobnikom takim jak Baszkatow coraz ciężej było zdobyć ich zaufanie.
Bo ludzie gadali, ludzie jak to się mówi zawsze wiedzą swoje i co przezorniejsi na zaczepki Baszkatowa machali potem tylko ręką.
Bo rzeczywiście zdarzało się, że rodziny ofiar Baszkatowa chcąc dołączyć do swoich bliskich zjawiały się na wskazanym w liście dworcu kolejowym, po czym odbierał je stamtąd sam Baszkatow, a potem spotykał je taki sam los jak wszystkich innych, którzy mu zaufali.
Otóż jednym z ostatnich ofiar działającej już wtedy bandy Baszkatowa był Wasylija Kowlew wraz z rodziną.
Baszkatow najpierw zabił Wasylija, a potem z pomocą listów zwabił do Armawiru, po czym zamordował jego żonę i dziecko.
Stąd prawdopodobnie, gdyby Szaika Baszkatowa wciąż porzucała zwłoki swoich ofiar z dala od terenów kolejowych, to być może działałaby jeszcze długo i nikt by się tym bliżej nie zainteresował.
A w związku z tym, że miksturę ową potem wciąż przyjmowali zarówno dorośli jak i dzieci i w dalszym ciągu znajdowano zwłoki kolejnych ofiar Baszkatowa, podległa NKWD tajna milicja nie miała innego wyjścia jak zainteresować się tą sprawą na poważnie.
Aczkolwiek do czasu rozwiązania jej Baszkatow działał już w bandzie, w której członkowie stali się już na tyle pewni siebie, że po tym jak dokonali kolejnej zbrodni, porzucali po prostu ciała ofiar, gdzie popadło.
Tak więc najbardziej zaufanym i najbliższym wspólnikiem Baszkatowa, w późniejszej jego bandzie złożonej w dużej części z ludzi, których zwerbował on w pobliżu dworców kolejowych, wywodzili się oni bowiem praktycznie wszyscy ze środowiska złodziei i rzezimieszków, tak więc najbliższym współpracownikiem Baszkatowa był Nikolaj Skliarow.
Z tym, że Baszkatow rzadko powierzał zabijanie komuś innemu niż sobie.
Prawdopodobnie, jeśli od liczby ofiar tej bandy stanowiącej 459 odjąć 78, wówczas pozna się prawdziwą liczbę ofiar samego Baszkatowa.
Co istotne Baszkatow w trakcie dekady mordowania przez całe 9 lat działał w pojedynkę, a swoją bandę założył dopiero na pół roku przed jego aresztowaniem.
Otóż, według jednej z najbardziej prawdopodobnych wersji, w lutym 1931 Baszkatow wraz z kilkoma wspólnikami, pod pretekstem pomocy w załatwieniu pracy w państwowym gospodarstwie rolnym, podjął się podwiezienia przybyłych do Armawiru trzech dorosłych mężczyzn.
A następnie, na podstawie jego zeznań, śledczy wytypowali jako jednego z prawdopodobnych sprawców tej napaści, najbardziej zaufanego człowieka Baszkatowa, Skliarowa, który był już wtedy poszukiwany za zabójstwo własnej żony.
Już dobę później, w nocy z 8 na 9 stycznia 1932 roku, zatrzymano Baszkatowa, a wraz z nim kolejnego jego wspólnika, Bobkowa.
Mianowicie, w trakcie przeszukiwania zamieszkiwanych przez członków szajki nieruchomości natrafiono na należący do Baszkatowa notes, którym on sam skrupulatnie odnotował każdą ze swoich zbrodni.
Jak już wspomniałem, sam Baszkatow przyznawał się do minimum 500 zbrodni, przy czym uparcie twierdził, że zabijał wyłącznie w celu oczyszczenia narodu z wrogów rewolucji.
Ostatnie odcinki
-
100 seryjnych: Borys Gusakow - łowca studentek ...
22.04.2026 10:58
-
FERAJNA #53 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
16.04.2026 17:20
-
100 seryjnych: Kaspar Petrow - ryski Raskolniko...
09.04.2026 13:57
-
100 seryjnych: Jegor Baszkatow - stepowy diabeł...
07.04.2026 12:14
-
FERAJNA #52 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
06.04.2026 23:16
-
100 seryjnych: Jewgienij Czuplinski - Mały Bóg ...
26.03.2026 20:35
-
100 seryjnych: Igor Irtyszow - petersburski Kub...
18.03.2026 16:23
-
FERAJNA #51 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
12.03.2026 19:31
-
FERAJNA #50 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
10.03.2026 20:10
-
100 seryjnych: Wladimir Retunski - woroneski Cz...
20.02.2026 16:12