Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
14.01.2026 19:22

100 seryjnych: Aleksiej Sukletin - samozwańczy strażnik moralności - true crime

Aleksiej Sukletin urodzony w marcu 1943 roku w Kazaniu, w ówczesnej Tatarskiej Republice Radzieckiej, to nazywany wasiliewskim kanibalem, kazańskim ludojadem czy po prostu aligatorem wielokrotny gwałciciel, morderca i smakosz ludzkiego mięsa, którego ofiarami w latach 81-85 padło co najmniej siedem osób płci żeńskiej, przy czym większość z nich to dorosłe kobiety pochodzące z marginesu i trudniące się prostytucją. Sukletin część swoich zbrodni tłumaczył bowiem walką z nierządem.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 80 wyników dla "Sukletin"

Aleksiej Sukletin, urodzony w marcu 1943 roku w Kazaniu, w ówczesnej Tatarskiej Republice Radzieckiej, to nazywany wasiliewskim kanibalem, kazańskim ludojadem czy po prostu haligatorem, wielokrotny gwałciciel, morderca i smakosz ludzkiego mięsa, którego ofiarami w latach 81-85

Sukletin część swoich zbrodni tłumaczył bowiem walką z nierządem.

Samotnie sprawująca opiekę nad synem i córką, matka Aleksieja Sukletina pracowała całe życie jako pielęgniarka, między innymi w licznych szpitalach polowych okresu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jak nazywana jest w Rosji II wojna światowa.

W związku z tym siłą rzeczy Sukletin dorastał, szwendając się po szpitalnych korytarzach i nierzadko przyglądając się rannym i umierającym żołnierzom, co według niektórych opinii miało znaleźć silne odbicie w jego dorosłej psychice.

W związku z tym, że wychowywał się on bez ojca, a wiecznie zapracowana matka nie mogła poświęcić mu zbyt wiele czasu, Aleksieja Sukletina w praktyce wychowały nie tyle szpitale, co ulice,

Aleksiej Sukletin, Kazan, Tatarstan, Wasiliew.

Aleksiej Sukletin, Kazan, Tatarstan, Wasiliew.

Klęczący przy ofierze Sukletin próbował ich przegnać, jednak ci nie dali za wygraną i obezwładnili nastolatka, po czym oddali go w ręce milicji.

I spotkał tam przyjaciela z dzieciństwa, Karasia, który zaczął go wdrażać w kryminalny świat, mimo iż inni współosadzeni traktowali Sukletina stosownie do treści jego wyroku.

Po odbyciu swojego pierwszego wyroku Sukletin szybko wrócił do starych nawyków, ponownie zaczął obracać się w szemranym towarzystwie i sporo pił.

A jako że pewnego razu jemu i jego kompanom zabrakło pieniędzy na alkohol, postanowili oni obrobić pewną emerytkę, u której znajomy Sukletina kładł kiedyś kafelki.

Sukletin, jako główny prowodr tej napaści, związał gospodynię i zakneblował, by następnie uderzyć ją w głowę metalową statuetką na tyle silnie, iż straciła ona przytomność.

W związku z tymi wydarzeniami Aleksiej Sukletin już jako recydywista usłyszał wyrok 12 lat pozbawienia wolności w kolonii o zaostrzonym rygorze, czyli akurat w tym przypadku wymierzono mu najwyższy możliwy wymiar kary.

Po tych wydarzeniach Sukletin już otwarcie poszedł na współpracę z administracją kolonii, pracując potem dla jej kierownictwa jako donosiciel i często trafiając w związku z tym do szpitala.

Odsiadując potem swój wyrok do końca, rzadko mając z kim porozmawiać, konfident Sukletin dużo czytał, co jak twierdził pomogło mu później zdobywać uznanie kobiet.

Do tego czasu oczytany, komunikatywny i momentami bardzo życzliwy wobec ludzi Sukletin, zdążył się nawet ożenić zdobywszy serce swojej wybranki wszechstronną wiedzą, silnym charakterem i nieprzeciętną urodą, aczkolwiek już niedługo potem zaczął ją zdradzać i się nad nią znęcać.

W owym Wasiliewie Sukletin ponownie podjął pracę jako stróż na terenie tamtejszych ogrodów uprawy roślin Kajenlyk, gdzie ponoć kradł i upłynniał wszystko, co tylko udało mu się upłynnieć.

W 1979 roku 35-letni stróż Sukletin poznał swoją późniejszą konkubinę i pomocnicę, pochodzącą z biednej rodziny, 23-letnią, ponoć mocno wówczas jeszcze urodziwą, Madinę Szakirową.

Do momentu, gdy Madina Szakirowa poznała przystojnego Sukletina, którego, jak potem twierdziła, wzięła za człowieka z wyższych sfer, z mężczyznami mocno jej się nie układało.

Sukletin, który pewnego dnia po prostu spotkał i zagadał z Szakirową w pociągu, w późniejszej rozmowie okłamał ją, iż obchodzi tego dnia urodziny, po czym zaprosił ją do siebie w celu ich świętowania.

Zauroczona Sukletinem młoda kobieta szybko przystała na jego propozycję, po czym para nawiązała ze sobą trwałą znajomość.

Romantycznymi opowieściami, jakoby o ucieczce z kazachskich łagrów, Sukletin w krótkim czasie urobił młodą kobietę na tyle, a według słów samej Szakirowej wręcz ją swoimi opowieściami zahipnotyzował, iż ta niedługo potem przyprowadziła się do niego, zostawiając małoletnią córkę, na wychowanie swoim rodzicom.

Otóż nieprzeciętnej urody młoda kobieta na polecenie Sukletina regularnie jeździła z Wasiliewa do Kazania autobusami lub pociągiem, by w drogę powrotną udać się taksówką.

Ci z kolei łatwo godzili się na jej propozycje, a gdy rozochoceni, niczego nieświadomi mężczyźni znaleźli się już w sypialni Sukletina, niespodziewanie dla nich samych wdzierali się do niej gospodarz wraz ze swoim wspólnikiem wołkowym, przy czym jeden z nich odgrywał wówczas rolę zazdrosnego męża, a drugi jego brata lub szwagra.

Z owego procederu trójka złoczyńców uczyniła sobie nawet przez jakiś czas stałe źródło dochodów, lecz w pewnym momencie hersz tej bandy, Aleksiej Sukletin, zaczął zdradzać konkubinie swoje chore fantazje, a tym samym plany zabijania kobiet w celu późniejszego spożycia ich mięsa.

Kolejnym znów idolem Sukletina, o którym ten wielokrotnie miał napominać Szakirowej, był również Kuba Rozprówacz.

Zaskoczonej jego wyznaniami kobiecie najwidoczniej nie udało się odwieźć partnera od jego fantazji i planów, bowiem już wkrótce Sukletin zaczął zwabiać do stróżówki i pozbawiać w niej życia młode, przygodnie poznane kobiety.

Niczego nieświadome ofiary Sukletin zaczepiał w miejscach publicznych, po czym po prostu zapraszał je do siebie, gdzie w trakcie późniejszych wielogodzinnych alkoholowych libacji nierzadko je gwałcił.

Przy czym kości i inne nieprzydatne ludzkie szczątki Sukletin zakopywał pod metalową konstrukcją stojącej nieopodal jego stróżówki,

Niektóre źródła mówią, iż Sukletin szczególnie lubował się w mięsie z kobiecych piersi, aczkolwiek ile w tym prawdy, nie wiadomo.

Część mięsa swoich ofiar Sukletin sprzedawał między innymi swoim sąsiadom, wmawiając im, że to doskonała wieprzowina na szaszłyki.

Co istotne i dość zatrważające, Sukletin, który na widok radośnie bawiących się w pobliżu jego posesji cudzych dzieci, potrafił w obecności świadków nazywać je kotletami lub też mawiał na głos, że je kiedyś usmaży, a jakby tego było mało, częstował mięsem swoich ofiar również owe dzieci.

Któregoś dnia, tuż przed pierwszym popełnionym przez Sukletina zabójstwem, ten obwieścił swojej kochance Madinie Szakirowej, iż od dłuższego czasu nosi się z zamiarem pozbawienia życia jej przyjaciółki Ludmiły.

I w ten oto sposób pierwszą ofiarą przyszłego seryjnego zabójcy Sukletina nie padła przyjaciółka jego konkubiny, a przypadkowo poznana przez niego 22-letnia prostytutka Ekaterina.

18 listopada 1981 roku Sukletin nawiązał z nią znajomość na kazańskim dworcu kolejowym, a następnie sprowadził ją do stróżówki, gdzie przedstawił ją swojej kochance jako własną siostrę.

W każdym razie wiadomym jest, iż w trakcie późniejszej libacji Sukletin ogłuszył Jekaterinę obwiązanym szmatą młotkiem, potem włożył ją nieprzytomną do drewnianej bali, gdzie związał jej ręce, poderżną nadgarstki i gardło, po czym pochylił się nad ciałem swojej ofiary i zaczął pić jej krew.

Szczątkami swojej pierwszej ofiary zbrodnicza para nakarmiła ponoć również należące do Sukletina psy.

Gdy ta się obudziła, Sukletin powiedział cudownie ocalałej, zdezorientowanej kobiecie, że jej koleżanka z samego rana pilnie wyjechała do Kazania, a gdy ta na jego prośbę również opuściła jego posesję, dokończył on swojego dzieła, by następnie pozbyć się części mięsa swojej ofiary, zbywając je sąsiadom jako wieprzowinę.

Dziewczyna nie miała się gdzie podziać, więc Sukletin spotkawszy ją na swojej drodze, zwabił ją do siebie pod pretekstem zapewnienia jej dachu nad głową i ewentualnej późniejszej pomocy w załatwieniu internatu.

Czwartego i piątego zabójstwa Sukletin dopuścił się praktycznie za jednym zamachem.

A gdy któregoś razu kobieta postawiła mu się kilka dni później, Sukletin odrąbał jej głowę.

Krótko po tych wydarzeniach w jego domu zjawiła się poszukująca nadjeżdy jej koleżanka Natalia, która na swoją zgubę rozpoznała na Szakirowej należącą do zamordowanej odzież, w związku z czym Sukletin pozbawił życia również ją.

Jakiś czas później miał on wybrać się w odwiedziny do swojego kolegi Borysa, gdzie w trakcie libacji miał zgwałcić jego małoletnią córkę, a gdy następnego dnia Borys był w pracy, Sukletin miał próbować zgwałcić dziewczynkę po raz kolejny.

Mówię, nie trafiłem na opis tych wydarzeń nigdzie indziej, poza rosyjskojęzyczną Wikipedią, a podane tam źródła niestety wygasły, w związku z czym ów epizod z życia Aleksieja Sukletina polecałbym w całości uznać za niebyły.

Sukletin jest iż szóstą i najmłodszą ofiarą spragnionego zapachu i smaku krwi brutalnego kanibala była 11-letnia Walentyna, córka jego znajomej.

Sukletin spotkał ją w Wasiliewie, w pobliżu stoiska z lodami, gdzie następnie podając się za jej wujka, kupił jej dwie porcje zmrożonych słodkości i pod pretekstem zbioru truskawek u siebie na działce zwabił dziewczynkę do swojej stróżówki.

Szakirowa, która wcześniej odbyła z dziewczynką wspólną kąpiel, próbowała rzekomo uchronić dziecko przed śmiercią, lecz Sukletin brutalnie ją za to pobił.

Kobieta odzyskawszy przytomność i ujrzawszy zmasakrowane zwłoki dziewczynki, wyprowadziła się od Sukletina i wróciła do rodziców, nie zdradziwszy potem nikomu swoich mrocznych tajemnic.

Na miejsce dotychczasowej konkubiny Sukletin dość szybko przygruchał sobie 23-letnią nadużywającą alkoholu i mającą dość trudny charakter Lidię Fiodorową, która pojawiła się kilka razy u niego w towarzystwie swojego krewnego alkoholika Anatolija Nikitina.

Sukletin oczekiwał od nowej przyjaciółki, iż ta będzie mu pomagać w jego zbrodniczej działalności, więc po prostu jej o niej opowiedział.

W związku z tym Sukletin, działając w porozumieniu z jej krewnym Nikitinem, z którym para wówczas piła wódkę, zgwałcił ją i zamordował, po czym mężczyźni spalili jej ubranie, a jej ciało rozczłonkowali i poczęli raczyć się jej mięsem.

O tym zabójstwie Sukletin opowiedział Szakirowej, do której wpadł potem w odwiedziny.

Lidia Fiodorowa została uznana za zaginioną, a śledczy, dowiedziawszy się, iż była widywana w towarzystwie Sukletina, o dziwo nawet go na tę okoliczność rozpytali.

Sukletin stwierdził bowiem, że zwyczajnie pokłócił się z zaginioną, po czym ta wyprowadziła się od niego.

swojego znajomego Gennadija Ugłowa, który pracował wówczas dla Sukletina na terenie jego działki i którego przymuszał do seksu z ponownie mieszkającą u niego Szakirową.

Aczkolwiek ponoć w trakcie jednej z takich imprez pijany Sukletin przyznał się mu do swoich zbrodni, lecz Ugłow uznał to za głupi żart.

A kiedy Sukletin zaproponował mu, żeby wspólnie zabili Szakirową, ten stanowczo odmówił.

Jako, że Sukletin utrzymywał u głowa, dając mu pracę na swojej działce, liczył na to, że ten, będąc zależnym od niego, zachowa ten fakt w tajemnicy.

W drodze powrotnej u głow miał zniknąć Sukletinowi z pola widzenia, po czym odnaleźć się miał potem na posterunku milicji, gdzie złożył zawiadomienie w sprawie licznych popełnionych przez swojego kompana zabójstw.

A to co znaleźli na posesji Sukletina wprawiło ich w niemałe osłupienie.

Tutaj też wypadałoby dodać, że istnieje inna wersja tego, w jaki sposób Sukletin wpadł w ręce organom ścigania.

Otóż trafiłem też na wywiad udzielany telewizji przez jego byłą sąsiadkę, która twierdziła, że Sukletin, będąc pewnego razu pod wpływem alkoholu, nieopatrznie poprosił swojego przyjaciela u głowa o pomoc w pozbyciu się jakichś śmieci.

W każdym razie jeszcze przed aresztowaniem Sukletin ponoć po raz kolejny zaprosił Głowa do siebie, po czym próbował go zabić.

Milicjanci, którzy 14 czerwca 1985 roku w końcu łaskawie zjawili się u Sukletina, znaleźli na terenie jego posesji ludzką skórę i pół wiadra smalcu.

Znaleźli też narzędzia służące Sukletinowi do rozczłonkowywania ciał jego ofiar, a także należące do tych ofiar przedmioty, których pochodzenia morderca nie potrafił śledczym wyjaśnić.

Otóż ku ich zdumieniu okazało się, że ściany zamieszkiwanych przez Sukletina pomieszczeń były dokładnie oklejone gazetami.

Madinę Szakirową aresztowano trzy dni po Sukletinie, bowiem całe trzy dni zajęło śledczym odkopywanie szczątek ofiar tej pary.

Jedną z ofiar Aleksieja Sukletina zidentyfikowano następnie po wkręcony w kręgosłup śrubach.

Sukletin natomiast pytany o nią zeznał, że nie dał rady jej zjeść, bo jej mięso pachniało lekarstwami.

Sukletin tuż po aresztowaniu przyznał się do zabójstwa Lidii Fiodorowej, aczkolwiek zaprzeczył pozostałym swoim zbrodniom.

Aleksiej Sukletin, Kazan, Wasiliew.

Aleksiej Sukletin w obliczu niezbitych dowodów jego winy i szeregu zeznań szakirowej szybko ponoć poszedł na całość i zaczął opowiadać o swoich zbrodniach ze szczegółami, twierdząc przy tym, iż oczyszczał świat z ludzkiego elementu.

Eksperci zaopiniowali Sukletina jako poczytalnego, aczkolwiek ten miał epizod, kiedy to udawał szaleńca.

Potem, próbując zagmatwać śledztwo, Sukletin przyznawał się do licznych zbrodni, których nie popełnił, m.in.

Sukletin, siedząc w celi aresztu, sporo trenował, planując prawdopodobnie ucieczkę.

Co ciekawe, Sukletin żądał od śledczych papierosów i pieniędzy za ujawnienie miejsca ukrycia zwłok każdej ze swoich ofiar, jak też potrafił nawet przerwać wokandę, bo chciał zapalić.

Skazano go 18 kwietnia 1986 roku na karę śmierci, a jeszcze przed jej wykonaniem jednemu ze śledczych Sukletin podarował fotografię, na której widnieli oni obaj z dedykacją jakoby na pamiątkę spotkania z kanibalem.

Na koniec pozwolę sobie przytoczyć fragment Stenogramu z przesłuchania głównego świadka zbrodni Sukletina, Madiny Szakirowej.

Jak zeznała, Sukletin to cwany i brutalny człowiek.

Ale do wszystkiego zmusił mnie Sukletin.