Mentionsy

Stan skupienia.
Stan skupienia.
12.12.2025 18:00

Katarzyna Kucewicz: Zmiana zdania powinna dawać komfort, a nie poczucie winy | Stan Skupienia

Zmiana zdania przynosi komfort, a nie poczucie winy - mówi Katarzyna Kucewicz w rozmowie z Justyną Nagłowską-Szyc. To rozmowa o tym, dlaczego tak trudno jest kobietom zmieniać zdanie, skąd bierze się lęk przed oceną i jak odbudować zaufanie do siebie, swojej intuicji i swoich decyzji.

W tym odcinku Stanu Skupienia usłyszysz:


czym różni się intuicja od uważności i dlaczego kobiety ją podważają,


dlaczego boimy się powiedzieć „pomyliłam się”,


jak zmiana zdania może stać się aktem wolności,


co wpływa na nasze decyzje: wychowanie, wstyd, oczekiwania innych,


jak wycofać się z decyzji z szacunkiem do siebie i innych,


jak małe zmiany budują poczucie własnej wartości,


ćwiczenie, które pomaga zobaczyć siebie „po zmianie” i zacząć działać.


To odcinek o odwadze, która nie musi być głośna. Czasem zaczyna się od jednego gestu: Dziś wybieram siebie.

Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Kasiu"

Witaj Kasiu.

Jeszcze mi się czasem wydaje, Kasiu, że my nie dajemy sobie prawa do zmiany zdania.

Odważyłam się, trzy razy miałam do nich podejścia, bardzo się tego bałam, odważyłam się zbadać, bo uznałam, Kasiunia, ja o ciebie zadbam, ja nie pozwolę ci, żebyś poszła tym samym losem, zrobię wszystko, co mogę, bo oczywiście nie wszystko mogę.

Tak, spojrzałam na te cele, co mogę zrobić, co jest blisko, ale też w takim poczuciu, że robię to dla Kasiunii, robię to dla mojej kochanej Kasieńki.

redukowałam masę ciała, cały czas mówiłam, Kasiunia, to dla ciebie będzie dobrze, jak nie zjesz tego tortu.

Kasiunia jest ciepłowa.

Tak, dzisiaj mówię, Kasiunia jest ciepłowa, jak ci hejtują, że i tak źle wyglądasz, i tak staro, i tak za młodo, bo ja wszystko czytam o sobie.

To mówię, Kasiunia, nie dogodzisz.

Ale czasami pacjenci mówią, pani Kasiu, ja to sobie tak czasami myślę, że lepiej jest nie mieć mamy, niż mieć taką matkę, która tak podcina skrzydła, tak kopie we mnie, tak uderza we mnie.

No więc można też chyba samemu, tak jak ty mówiłaś do Kasiuni, że jesteś tego warta, że dasz radę, że sobie poradzisz, po swojemu zrobisz, żeby sobie taką narrację chyba też wrzucać.

Ale też sobie myślę, że bardzo fajnie jest czasem powiedzieć, jak Kasiunie się nie chce i nie ma siły.

Kasiunia, to nie idź.

I to dużo mnie kosztowało, bo to było takie, no ale pani Kasiu, proszę pani, jest psychologiem.

Bardzo Ci, Kasiu, dziękuję za super rozmowę.