Mentionsy

Stan rzeczy
Stan rzeczy
22.01.2026 21:30

Powołanie Rady Pokoju. "Karol Nawrocki był pod ścianą"

Podczas specjalnej ceremonii na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Donald Trump powołał Radę Pokoju. - Rada Pokoju miała się zajmować Strefą Gazy, a Donald Trump już chce cały świat zbawiać i naprawiać - mówił w Polskim Radiu 24 Michał Tomasik z tygodnika "Polityka".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Trump"

No tak, pod tym względem można było schodzić z jakiego poziomu i licytować tak, jak to prezydent Trump nas do tego przyzwyczajał, że wybierając się do Davos spodziewaliśmy się bardzo wielu złych rzeczy, a tymczasem było kilka, ale nie tak złych, jakich się spodziewaliśmy.

Ale niektórzy komentatorzy powątpiewali i mówili, Donald Trump i jego polityka to zweryfikuje.

W takim sensie, że zweryfikuje minus, że to będą tylko słowa, a to co robi i mówi prezydent Trump spowoduje, że pewnie prezydent Nawrocki bardziej opowie się po jego stronie.

Premier Donald Tusk będzie w opozycji do tego, co proponuje Trump.

Tymczasem w Davos i po Davos można powiedzieć, że Trump pogodził prezydenta i premiera.

W tej sytuacji to prezydent Karol Nawrocki był bardziej pod ścianą jako ten, który utrzymuje dobre kontakty z prezydentem Donaldem Trumpem, który osobiście się z nim widział, rozmawiał, no ale koniec końców nie miał realnie możliwości nawet, żeby złożyć taki podpis i wejść w to.

które by musiał mieć, więc koniec końców myślę, że tutaj doszło do jakiegoś kompromisu, że prezydent Karol Nawrocki pojechał pielęgnować swoją relację z Donaldem Trumpem, która trzeba przyznać, że abstrahując od tego jaki jest Donald Trump, no to ta relacja jest, to spotkanie się odbyło, ileś tam trwało i zdjęcia są i tak dalej.

Odpowiedź na nie zależy od tego, jak bardzo Donald Trump będzie przywiązany do tego pomysłu i czy będzie próbował zmuszać do dołączenia.

Czy Donald Trump będzie swoimi sposobami, czyli przede wszystkim groźbą i szantażem próbował zmusić wszystkich do udziału w tym?

Zwłaszcza kiedy Donald Trump właściwie od samego początku odchodzi od tego, czym ta Rada Pokoju miała być, bo ona została, ten pomysł zaakceptowany też przez Radę Bezpieczeństwa ONZ został w takim kształcie, że ma się zajmować strefą gazy, a Donald Trump już chce cały świat zbawiać i naprawiać.

Czy na szczycie, który trwa teraz z udziałem liderów europejskich wykuwane jest jakieś wspólne stanowisko wobec tej propozycji prezydenta Trumpa?

Padło też, no przy okazji tych wszystkich rozmów, bo tam jeszcze była kwestia i Grenlandii i innych rzeczy, Europa czy przedstawiciele Unii Europejskiej również mieli się twardo postawić, trochę bardziej w takim trumpowskim stylu.

Co jest ciekawe, bo to co obserwujemy, choćby w ostatnich dniach czy tygodniach, jak przedstawiciele Unii Europejskiej czy Europy w ogóle traktują Trumpa, to to przypomina takie bardziej głaskanie dziecka.

Kiedy Trump groził cłami, to przedstawiciele Unii Europejskiej mieli powiedzieć, cła to jest nic w porównaniu do tego, co ci zrobimy, tylko zablokujemy kolejne inne dziedziny dotyczące inwestycji w sztuczną inteligencję, w coś tam innego.

Którą mogli wszyscy zaobserwować, no to jest też tak jak zareagowały rynki, giełda i to jest też język, który Trump zdaje się rozumie, więc tych czynników było tutaj kilka.

Trump wypowiedział pewne słowa o zajęciu Grenlandii na przykład i o inwazji i już jest niezręcznie w tym pokoju.

Prezydenta Trumpa właściwie przesunęły to zagrożenie.

Pytanie, czy chcąc, czy nie chcąc Donald Trump przekierował tę uwagę.

Donald Trump ma, jak na swój poziom przewidywalności, za dużo tej władzy.

Misja Amerykanów w Moskwie przedstawicieli prezydenta Donalda Trumpa rozpoczęła się właściwie zaraz po tym, kiedy w Davos przemówił Donald Trump, przemówił Wołodymyr Załęski, polecieli przedstawiciele prezydenta do Moskwy na Kreml.

I to też jest trochę efekt tego, co robią Stany Zjednoczone, które przez Donalda Trumpa bardzo długo

Nie tylko dlatego, że rządzi tam Trump, ale też dlatego, że dla Ameryki to jest daleko.

I jest to w ogóle relacja z Rosją, tym trzecim mocarstwem, czy takim właściwie tym mocarstwem... Można powiedzieć, że na świecie jest 2,5 mocarstwa, a Rosja to jest to pół, które gdzieś, mimo że żyją dzięki wsparciu Chin, no to Donald Trump zdaje się upatrywać jakiegoś sojusznika w Rosji.

No nie mówiąc już o tym, że przecież w doktrynie Donalda Trumpa, którą niedawno artykułował jest to, że po pierwsze obie Ameryki mają być pod wpływem Stanów Zjednoczonych i to jest najważniejsze.

I też na to, na to, które było w Davos obecne dzięki reprezentacji swojego szefa, Marka Rutte, wygląda na to, że tak czysto osobiście, po ludzku, Mark Rutte znalazł instrukcję obsługi, mówiąc brzydko, Donalda Trumpa.

Dgadać się z Trumpem, bo ta sympatia gdzieś tam jest, a Donald Trump jest po prostu człowiekiem, który w pewnym sensie działa dość zero-jedynkowo, jak dziwnie by to nie zabrzmiało.

Natomiast to niesie też za sobą ogromne ryzyka i Donald Trump to właśnie nam pokazuje, kiedy właśnie jeden człowiek nie ma tego, choćby jeżeli chodzi o cła, nie ma tych

No to teraz Trump mówi, ja negocjuję cały czas.

I chyba miarą, czy przyczyną sukcesu Trumpa jest w ogóle wszechobecna w tej naszej części świata filozofia, której on jest głównym reprezentantem właśnie, że trzeba wrócić do takiego nacjonalizmu i takiej wiary w to, że nie ma przyjaciół, wspólnot, są tylko interesy.

I Donald Trump oczywiście świetnie umie opowiedzieć to, kiedy

Ale też siły, bo jednak Stany Zjednoczone są potęgą i Donald Trump trochę może prowadzić taką politykę.