Mentionsy

Stan rzeczy
Stan rzeczy
10.03.2026 21:33

Brak porozumienia ws. SAFE. "Politycy nie czują zagrożenia"

Spotkanie w Pałacu Prezydenckim dotyczące programu SAFE i alternatywnej propozycji prezydenta, nie przyniosło rozstrzygnięcia w sprawie. - Politycy chyba nie czują prawdziwego zagrożenia i grają w swoją grę, czyli apelują do własnych elektoratów. Komunikują, że to właśnie my mamy rację, nie ta druga strona, dyskredytując starania drugich co do tego, żeby był jakiś konstruktywny pomysł - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Artur Roland Kozłowski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "PiS"

No a prezydent z partiami, w zasadzie chyba z partią PiS, chociaż też o elektorat Konfederacji cały czas zabiega.

że da się to pogodzić, ale wiemy, że dzisiaj politykom nie o to chodzi, zwłaszcza jednak prezydentowi, który bardzo mocno właśnie w opozycji do rządu próbuje budować swój własną, swoją własną silną pozycję w obozie opozycyjnym względem rządu, ale i wiemy, że PiS przechodzi swoiste wyzwania i też musi się

I chyba ta współpraca z prezydentem bardziej jakby predestynuje PiS do tego głosu antyrządowego, podczas gdy rząd oczywiście swoje będzie realizował, o czym wcześniej mówiłem.

To teraz pytanie o podpis prezydenta Karola Nawrockiego, ten potencjalny pod ustawą SAFE, tym unijnym SAFE.

Właśnie względem elektoratu, zwłaszcza który postrzega obóz rządowy jako, w opozycji stawiają się jako obóz rządowy, że nagle należałoby wytłumaczyć, że no co żartowałem, że jednak teraz się zgadzam, podpisuję.

Jeżeli rzeczywiście mielibyśmy postawić tutaj za główny cel wygranie wyborów przez partię PiS i tworzenie rządu prawdopodobnie koalicyjnego, no to to jest bardzo trudne do osiągnięcia dzisiaj po tych notowaniach, jakie w ogóle widzimy i PiS i pozostałe partie mają na dzień dzisiejszy, mówimy.

Nie sądzę, żeby to na to PiS stawiał.

Kryzys ten powstał w 2015 roku, gdy PiS przejęło pełną władzę w Polsce i od tego czasu te dwie kadencje, które realizował rządząc i plus jeszcze dokończenie kadencji prezydenta Dudy, jakby utrwaliło ten stan