Mentionsy

Stan Wyjątkowy
Stan Wyjątkowy
21.03.2026 16:14

Tusk straszy, że Kaczyński planuje polexit. Czarnek walczy z panelami. Giertych blokuje frankowiczów #OnetAudio

Za swej władzy PiS zafundował nam wszystkim przyspieszone korepetycje z wszelakich instytucji państwa i ich konstytucyjnej roli. Któż wcześniej zdawał sobie sprawę ze znaczenia Trybunału Konstytucyjnego? Kto zacz przejmował się decyzjami Krajowej Rady Sądownictwa? Azaliż któżże podniecał się izbami w Sądzie Najwyższym? Po rządach PiS wszyscy jesteśmy mądrzejsi. Do tego niewątpliwego wkładu Jarosława Kaczyńskiego w edukację obywatelską, dochodzi właśnie nowy komponent — ekologiczny. Otóż lider PiS w ramach kampanii wyborczej zarządził natarcie na politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Dominika Długosz i Jacek Gądek przewidują, że edukacyjna pasja prezesa doprowadzi do tego, że już wkrótce każdy z nas będzie miał w małym palcu zasady działania systemu handlu emisjami gazów ETS, będzie znał bieżącą cenę wypuszczenia w niebo jednej tony dwutlenku węgla i w myślach przeliczy, ile zielonego podatku prezes zapłaci za ogrzanie swego domu oraz napełnienie baku partyjnej limuzyny. A mówiąc poważnie: widać wyraźnie, że w kampanii przed wyborami w 2027 r. PiS zamierza ostro atakować Unię Europejską. Zaczęło się od unijnego kredytu na zbrojenia SAFE, z którego Kaczyński zrobił niemiecki plan gospodarczego podboju Polski. Teraz na tapecie jest ETS — program ograniczenia emisji dwutlenku węgla, który podnosi nasze rachunki za energię. Politycy PiS żądają wyjścia Polski z ETS, choć doskonale wiedzą, że to niemożliwe, bo to część unijnego prawa, które można porzucić tylko wychodząc z UE. Sami tak mówili, gdy rządzili — dziś liczą, że o tym nie pamiętamy. A za rogiem są już kolejne unijne tematy na kampanię PiS. Choćby rejestracja związków jednopłciowych, na którą — po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE — zgodził się właśnie polski Naczelny Sąd Administracyjny. Premier Donald Tusk od lat straszy, że Kaczyński planuje polexit. Tym razem jednak PiS rzeczywiście jest tak bliski rzucenia tego hasła, jak nigdy dotąd. Właściwie wszystko, co proponują liderzy PiS wspierani przez prezydenta, to kurs na opuszczenie Unii — tyle że bez mówienia o tym głośno.  

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "ETS"

Porozmawiamy o ETS-ie, porozmawiamy o Sejf, porozmawiamy o Trybunale Konstytucyjnym, porozmawiamy o Polsce 2050, porozmawiamy o rekonstrukcji rządu, porozmawiamy o tym, co w Prawie i Sprawiedliwości i noc nas tu zastanie.

Ale zaczniemy od Brukseli, od rozmowy o ETS-ie, o tym z czym z Brukseli wrócił Donald Tusk.

Od wielu, wielu dni wspólnie z premier Meloni przygotowywaliśmy taką linię postępowania, która miała skłonić najbardziej proklimatyczne państwa i Komisję Europejską do możliwie elastycznego podejścia w prawie ETS.

ETS, czyli te uprawnienia, to jest ciągle bardzo skomplikowane z punktu widzenia

Środki, które będzie można uzyskać z uwolnienia niektórych uprawnień i emisji będą przekształcone w pomoc finansową dla tych nie najbogatszych państw, dla których ETS jest istotnym obciążeniem jeśli chodzi o ceny energii.

Dyskusja polityczna nasza trochę się przeniosła do Brukseli, a być może właściwie naszą dyskusję polityczną wewnętrzną wywołało to, że w Brukseli też rozmowa o ETS-ie.

Tusk powinien powiedzieć von der Leyen, wychodzimy z ETS-u, pani von der Leyen, bo to jest szaleństwo.

Jak tylko dojdziemy do władzy, pojedziemy i mówimy, wychodzimy z ETS-u.

Teraz wszyscy będziemy ekspertami od ETS-u?

Więc ETS przekłada się na wysokość rachunków za prąd, więc jest to sprawa taka bardzo bliska szeregowemu człowiekowi.

Teraz takiego prostego mrożenia nie ma, aczkolwiek jest walka z ETS-em, który bezpośrednio przekłada się na wysokość rachunków.

To jest ponad 50% rachunku to jest ETS w tej chwili.

Tak naprawdę chyba tylko Janusz Kowalski jest szczęśliwy, bo on od zawsze powtarza, że to wina Unii Europejskiej i ETS to jest zło najgorsze.

I mamy znowu debatę polityczną, polityczną walkę o ETS, a nie ma żadnej chyba konkretnej koncepcji, co z tym zrobić.

Bo nie da się, co przyznał również Morawiecki, nie da się po prostu wyjść z ETS-u.

Trzeba skasować ETS, wyjść z ETS-u.

Swego czasu to Mateusz Morawiecki mówił, że wyjście z ETS no to oznacza polexit tak w praktyce.

Z Pałacu Prezydenckiego też jest oczekiwanie, żeby z ETS-u wyjść.

Więc dyskusja o ETS-ie to jest ten moment, żeby właśnie to robić.

No dobrze, a co to się stało, że polscy politycy wszyscy zaczęli nagle mówić o ETS-ie?

Powiedz, tym razem to był ETS.

Doskonale wiedział, że Donald Tusk jedzie na tę Radę, że będzie rozmawiał o ETS-ie, to postanowił pierwszy po prostu zaserwować na połowę Tuska.

Pierwszy jest taki, że owszem, miała być dyskusja na szczycie unijnym o ETS-ie, więc prezydent Karol Nawrocki wyszedł z własnym stanowiskiem przed, przed tym szczytem.

A drugi powód jest taki, że oto PiS, zwłaszcza Przemysław Czarnek, kandydat tej partii na premiera, wyciągnął ETS na swój sztandar.

PiS mówiąc o OZE, SROZE, ETS... To OZE, SROZE zostanie z nami na zawsze, prawda?

No i ETS musiał tam być po prostu tematem, bo i Pałac, i Nowogrodzka.

Idą w temat ETS-u w sposób skoordynowany.

Bo jak Przemysław Czarnek miał zaproponować projekt ustawy o wyjściu z ETS-u, to wyszedł i powiedział Donald Tusk ma 14 dni, żeby wyjść z ETS-u.

Prezydent napisał to swoje bardzo długie stanowisko, z którego też nie wynika, że jest pomysł na wychodzenie z ETS-u.

W 2023 roku mówił, że nie da się wyjść z ETS-u i że wszyscy, którzy mówią, że można wyjść z ETS-u, mają złą wolę.

No teraz robi konferencję przed Kancelarią Premiera i mówi, wychodzimy z ETS-u.

Ale potem był wyrok Trybunału Konstytucyjnego, bodajże z roku 25 zeszłego, który uznał, że oto ETS jest niezgodny z polską konstytucją, jest de facto złamaniem traktatów.

ETS do kosza.

Nie tam jakieś reformowanie ETS-u, nie jakieś wrzucanie nowych pakietów uprawnień do emisji CO2.

Albo ETS będzie, albo go nie będzie.

Mają przynajmniej, mogą sobie wyciągnąć Janusza Kowalskiego na sztandar i mówić o tym, że oni od zawsze mówili, że OZ, że ETS to nie jest dobry pomysł i że ETS te rachunki zwiększy i nas pogrzebie i tak dalej i że wzrosną ceny.

Sześć lat temu, zaledwie sześć lat temu, Mateusz Morawiecki miał szansę ETS zablokować, przynajmniej zablokować cenę za tonę na poziomie 30 euro.

I można było wtedy powiedzieć, że Polska nie będzie dymić przy budżecie za bardzo, ale jednak ETS zablokujmy na poziomie 30 euro za tonę.

Jaka jest taktyka, kto co powinien zrobić przez ostatnie 20 lat w sprawie ETS-u, ale trochę wisi nad nami ETS-2.

Bo on jest przesuwany, przesuwany, no wszyscy będą chcieli chyba troszeczkę odsunąć te wejście ETS2.

Jeśli cena emisji CO2, czyli ten ETS w tak dużym stopniu przekłada się na cenę prądu, to obniżenie ceny tych emisji z 90, 60 powiedzmy do 30, 20 euro

Premier mówi, że w czerwcu będą już konkretne decyzje o tym, jak wpłynąć na ten rynek ETS-u, żeby te uprawnienia były istotnie tańsze.

To wszystko zrobili politycy PiSu, no bo też se łatali dziury zyskami z ETS-u i tyle no.