Mentionsy

Stan Wyjątkowy
Stan Wyjątkowy
30.03.2024 16:31

Rewizja u Ziobry. Trzeszczy w koalicji. Kaczyński chce dożywocia dla Tuska #OnetAudio

Do domu Zbigniewa Ziobro weszli funkcjonariusze ABW, zeby odnaleźć dokumenty mogące rzucić nowe światło na sprawę Funduszu Sprawiedliwości. Wszystko dlatego, że jeden gość, którego akurat reprezentuje Roman Giertych zaczął (nie możemy używać słowa sypie, bo się pan poseł Giertych wtedy bardzo denerwuje) współpracować z prokuraturą. Współpraca na razie układa się tak dobrze, że pan Tomasz nawet chce wystąpić o tak zwaną “60-tkę”, czyli zostać małym świadkiem koronnym. Na razie wiele opowieści pana Tomasza, który był szefem departamentu Funduszu Sprawiedliwości, więc można założyć, że wie sporo i to nie z drugiej ręki, plus dokumenty, którymi dysponowała prokuratura złożyły się na areszt dla 3 osób. Zatrzymano między innymi księdza Michała O., egzorcystę od salcesonu i szefa fundacji Profeto, która od pana Ziobry i jego kolegów dostała prawie 100 milionów. Ziobryści na razie są zaskoczeni, że tak w ogóle można i że nikt nie zapytał ich o zdanie w sprawie przeszukań. 

O ile Fundusz Sprawiedliwości należał do Suwerennej Polski i Jarosław Kaczyński przymykał regularnie oko na to, że partia czerpie z niego jak z partyjnej kasy, o tyle Narodowe Centrum Badań i Rozwoju jakoś tak samo przeszło w ręce bielanistów, czyli Republikanów. Tak się jakoś zrobiło, że jak PiS nie patrzyło to ludzie Bielana zaczęli tam hasać bez umiaru i przesadzili. Tą sprawą prokuratura też się interesuje i też pojawiają się sugestie, że paru obecnych posłów i europosłów może pożegnać się z immunitetami a paru byłych przywitać z prokuratorem. 

Nie bardzo wiadomo czy o takie przyspieszenie chodziło ostatnio Donaldowi Tuskowi, ale to na pewno zrobiło piorunujące wrażenie na politykach PiSu. Zwyczajnie oniemieli od tego pędu. Po akcjach prokuratury mają być też akcje w Sejmie. Spokojnie. Nie chodzi o zatrzymania tylko o ustawy. Jest jednak problem, bo Tusk postanowił, że nie będzie projektów poselskich, które były patologią legislacyjną poprzedniej kadencji. A projekty rządowe to jest zawsze problem, bo wszyscy mają w ich sprawie coś do powiedzenia i trzeba je konsultować. A w koalicji trzeszczy coraz bardziej. Właściwie w każdej sprawie. Koalicjanci chcą renegocjować umowę a premier czeka. Chce sprawdzić jakie będą wyniki wyborów i wtedy zobaczy czy w ogóle warto coś koalicjantom proponować czy trzeba poczekać, aż będą w jeszcze gorszej sytuacji. Ale spokojnie, od tego koalicja się nie rozpadnie. Jarosław Kaczyński strasząc Tuska dożywotnim więzieniem skutecznie zamknął temat rozpadu obecnej większości. Mówiąc wprost do więzienia nikt się nie wybiera, a Donald Tusk miał powiedzieć swoim ludziom wprost “jak oni znowu wezmą władzę to wszyscy pójdziemy siedzieć”. To cementuje lepiej niż program wyborczy. 

A na koniec rzut świerszczem, czyli kampania samorządowa w pełni. A raczej kompletnie nie w pełni, bo kampania jest tak niemrawa jakby nikt już nie miał siły się bawić w tę całą politykę. Kandydaci coś tam próbują rzeźbić, ale ze skutkiem co najmniej marnym. Niby wynik tych wyborów jest fundamentalny dla przyszłości rządzącej większości, a nikomu się nawet bić nie chce. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Ziobrystów"

Ziobrystów jest pan Tomasz M., były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości, który ma pełną wiedzę o tym, co działo się z Funduszem Sprawiedliwości.

Ksiądz Michał O. nie jest przypadkową postacią też w środowisku Ziobrystów, dlatego że jego brat, Grzegorz Ruszewski, był prezesem Alior Banku.

A Alior Bank, można powiedzieć, znajdował się w pewnym momencie w uniwersum tych spółkowym Ziobrystów.

Spółkowy uniwersum Ziobrystów, piękne.

I tutaj będą zarzuty dla Ziobrystów, tu będą zarzuty dla Bielanistów i będzie już troszkę mniej.

Parę osób w pisie ma takie głębokie poczucie schadenfreude, to znaczy, że jednak no tam nie wszyscy Ziobrystów lubią, przecież... Ale nie, oczywiście i do tego zmierzamy też trochę, bo jakby państwo zobaczyli te konferencje prasowe różne w obronie Ziobrystów, to tam nie ma wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości, a na pewno nie ma jednej frakcji.

Na pewno jest tak, że jakby posłuchać ludzi od Mateusza Morawieckiego, ja pamiętam gdzieś tak przed wyborami parlamentarnymi, pytanie o Ziobrystów, to ja nawet od jednego z ludzi Morawieckiego słyszałem, że Ziobryści to są bandyci.

I chodzi mi tylko o to, że tu naprawdę, pomijając deklaracje takie ogólne, takiego wsparcia dla Ziobrystów, faktem jest, że oni teraz bronią się sami.

Tak, że jeżeli wyrzucą Ziobrystów z koalicji, ze Zjednoczonej Prawicy, to on też odchodzi.