Mentionsy

Stan Wyjątkowy
Stan Wyjątkowy
21.02.2026 17:44

Kaczyński topi Morawieckiego. Żurek chce okiwać Nawrockiego. Hołownia traci pół partii #OnetAudio

Mówiąc szczerze, twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" nie wierzą, że Jarosław Kaczyński ma już w głowie jedno nazwisko kandydata PiS na premiera. Bawi nas, gdy prezes mówi, że już wie, ale jeszcze nie powie. No to my powiemy — Kaczyński rozważa Tobiasza Bocheńskiego lub Przemysława Czarnka. I, mówiąc szczerze, niezbyt to nas porusza. Z jednego powodu — prezes zachowuje się, jakby nie rozumiał, że skończyły się czasy, gdy to on jednoosobowo wskazywał kandydata na premiera. Dziś scena polityczna wygląda inaczej — Kaczyński traci wpływy na prawicy kosztem Konfederacji i Korony Brauna. Najpierw więc PiS musi dobrze wypaść w wyborach, potem znaleźć koalicjantów, a dopiero w finale ustalić z nimi nazwisko premiera — a do tego droga daleka. Komunikatu Kaczyńskiego nie można jednak lekceważyć. I nie chodzi tu o namaszczenie Bocheńskiego czy Czarnka, tylko topienie Mateusza Morawieckiego. Prezes otóż jednoznacznie dał do zrozumienia, że dla Morawieckiego nie widzi miejsca na czele rządu PiS w razie powrotu do władzy. Ten komunikat to polityczny sygnał dla Morawieckiego i jego frakcji „harcerzy", że w PiS nic dobrego już ich nie czeka. I właśnie to może mieć kolosalne konsekwencje dla sceny politycznej — łącznie z ich wyjściem z PiS. Na razie rozpada się Polska 2050 Szymona Hołowni — biorąc pod uwagę datę zapisaną w jej nazwie, upada co najmniej ćwierć wieku za wcześnie. Politycy partii, która miała zmienić oblicze tej ziemi, wyzywają się od „bydlaków", zarzucając sobie oszustwa i defraudacje. Jednocześnie, jak przystało na demokratów, dzielą się na pół. Jedna grupa tworzy klub Centrum, a druga chce być „wyrazistym centrum". Ale rozpad Polski 2050 wcale nie musi oznaczać, że Hołownia zniknie z polityki. Bo zostało przy nim to, co ważniejsze od połowy straconego klubu — grube miliony w partyjnej kasie. To dobre wiano, żeby negocjować koalicję przed kolejnymi wyborami. Z kim? Może z PSL? Może z Morawieckim? Pewne jest jedno — nie z Tuskiem, bo Hołownia uważa, że premier chce go wykończyć. Panie Szymonie, nie potrzeba Tuska — pan się sam wykańcza.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Sejmu"

Dlatego, że ona trafiła tam 11 lutego do Sejmu, 13 już byliśmy po głosowaniu, tydzień nie minął Senat i bach do prezydenta.

To jest kilkaset stron w jednym egzemplarzu w Kancelarii Tajnej Sejmu.

Tam potem zaczęli się różni rzucać, nawet zdjęcia widziałam, bo Sacki sobie robił zdjęcie na tle drzwi do tajnej kancelarii Sejmu, że poszedł poczytać.

Tak, tu są dwie rzeczy, bo gdyby oczywiście ta ustawa trafiła do Sejmu wcześniej, gdyby oni mieli tam wiesz, z miesiąc by to sobie leżało, mogliby sobie do tego zajrzeć, ale szczerze mówiąc, Jacek, no przecież oni w ogóle nie pracują.