Mentionsy

Stan Wyborczy - o polityce w Ameryce
Stan Wyborczy - o polityce w Ameryce
23.07.2025 21:19

Donald Trump i akta Epsteina - rozłam w ruchu MAGA?

Kryzys polityczny przyszedł do Donalda Trumpa z nieoczekiwanej strony. Wygrał wybory, obiecując ujawnienie akt Jeffreya Epsteina - finansisty oskarżonego o przestępstwa seksualne. Jego lista klientów, która miała być już na biurku prokuratorki generalnej miała nigdy nie istnieć. Wyborcy Trumpa nie przyjęli tego dobrze. Co dalej?


Z tego odcinka dowiesz się:

✅ o co chodzi w sprawie akt Epsteina?

✅ dlaczego wyborcy Trumpa są na niego wściekli?

✅ czy Donaldowi Trumpowi politycznie ona zaszkodzi?

✅ jak Trump zarządza kryzysem?


W kolejnych odcinkach:

👉 Joe Biden - historia polityka

👉 Trump - Putin: zmiana w relacjach

👉 USA - Izrael - wieczny sojusz



Ciekawostki o amerykańskiej polityce wrzucam na bieżąco na Instagram: @magdagornicka.



Masz pytania lub uwagi? Napisz do mnie: [email protected]




Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 65 wyników dla "Trump"

I to, jak do sprawy odnosi się Donald Trump.

Myślę, że niewiele osób spodziewało się w ogóle, że ta sprawa dość stara na nowo rozgrzeje dyskusję i sprawi, że być może część wyborców Donalda Trumpa odwróci się od niego albo przynajmniej zacznie w niego wątpić.

Z tego odcinka podcastu dowiesz się dlaczego sprawa Epsteina budzi takie ogromne kontrowersje, zwłaszcza w kontekście Donalda Trumpa.

Jaką strategię przyjął Donald Trump, by wyjść z tej całej sprawy obronną ręką?

Jeśli chodzi o najbardziej znane nazwiska, oprócz samego Donalda Trumpa wystarczy wymienić Billa Clintona czy księcia Andrzeja, syna królowej Elżbiety II.

I tu pojawia się Donald Trump.

Trump, który był prezydentem wtedy, kiedy Epstein odebrał sobie życie i który dobrze znał go z przeszłości.

Natomiast nie przeszkodziło to Donaldowi Trumpowi i jego otoczeniu wykorzystywać politycznie Epsteina, jego sprawę, jego tajemniczą śmierć.

Tą osobą w myśl bardzo wielu zwolenników tej teorii spiskowej miał być nie kto inny niż Donald Trump.

Donald Trump od samego początku swojej bytności w polityce mocno apelował do zwolenników teorii spiskowych.

I Donald Trump rozważał start w republikańskich prawyborach, by zmierzyć się później z Barackiem Obama.

I to bardzo dobrze wpisywało się w zwolenników QAnona, który faktycznie zaczął być aktywny już jak Donald Trump został prezydentem.

Wtedy to wszystko jakby wpadały odpowiednie klocki na właściwe miejsca i to Donald Trump przez tych zwolenników tej teorii spiskowej był rozpatrywany właśnie jako taki obiecany ostatni sprawiedliwy.

Znowu mamy siatkę pedofilów rządzącą amerykańską polityką i znowu mamy tego ostatniego sprawiedliwego Donalda Trumpa, który obiecał, że ją ujawni, że ich wszystkich rozliczy i że ich wszystkich pośle do więzienia.

Donald Trump w kampanii, nawet w ostatniej kampanii wyborczej w 2024 roku mówił, że ujawni tak zwaną listę Epsteina.

I po raz kolejny Donald Trump będzie mógł się zaprezentować jako taki kandydat antyestablishmentowy, jako taki, który będzie walczył o ujawnienie wszystkich matactw, wszystkich krentactw i wszystkich spisków, których dopuszczały się demokratyczne elity.

Pamiętajmy, że mamy tutaj grupę wyborców, która kojarzy Donalda Trumpa z teoriami spiskowymi, którzy poszli za nim dlatego, że wierzą w teorie spiskowe.

I tym mścicielem miał być w ich oczach Donald Trump.

Jeśli połączymy to z tym, że Donald Trump został cudownie ocalony przez Boga, jak sam mówił, w trakcie zamachu na jego życie w Butler w Pensylwanii, w trakcie ostatniej kampanii,

No to myślę, że to się układa wszystko w taką bardzo logiczną, spójną całość o tym, że Trump został wybrany przez Boga, jest Bożym pomazańcem, który ma rozliczyć wszystkie grzechy tego świata, grzechy elit amerykańskich i pokazać, kto jest tym złym, wskazać tych złych z imienia i nazwiska i rozliczyć ich wszystkie przewiny.

Donald Trump w swoim otoczeniu

I gdy to wszystko przeanalizujemy, możemy bardzo łatwo dojść do wniosku, że Donald Trump być może zostanie pokonany jego własną bronią.

Kto mieczem wojuje, od miecza ginie i być może teraz Trump jako polityk się o tym przekona.

Donald Trump faktycznie szedł w tym kierunku.

Ludziom z MAGA najbardziej na tym zależało, tym najbardziej hardkorowym zwolennikom Donalda Trumpa, zwolennikom teorii spiskowych, którzy chcieli pełnego rozliczenia.

Ich obchodzi przede wszystkim to, ile kosztuje benzyna, czy mają więcej pieniędzy w portfelu i czy gospodarka zmierza w dobrym kierunku, bo dlatego zagłosowali na Donalda Trumpa.

Natomiast nadszedł czas, kiedy Donald Trump pokłócił się ze swoim niedawnym przyjacielem i doradcą, z Elonem Muskiem.

W jednym z wpisów w serwisie X, dawnym Twitterze, napisał, że nazwisko Donalda Trumpa jest na liście Epsteina.

Głównie dlatego, że było zaprzeczenie wszystkiego, co obiecywał Donald Trump, o czym mówił w kampanii, co obiecywał też J.D.

I najbardziej rozczarowani tym oświadczeniem byli członkowie ruchu MAGA, ci najbardziej wierni, ci, którzy zagłosowali na Donalda Trumpa, widząc w nim tego, który rozliczy wszystkie nieprawidłowości, który ujawni światowy spisek pedofilów.

I dlaczego to budzi takie ogromne kontrowersje właśnie wśród samych wyborców Trumpa?

To byli ludzie, którzy zaufali w to, że Donald Trump jest Bożym pomazańcem, który wyjaśni wszystkie nieprawidłowości i ukaże winnych.

I zamiast mówić o tym, jak Donald Trump wygrywa każdego dnia i jak wiele osiąga dla Amerykanów, no to oni ciągle drążą ten temat, a właściwie nie ma czego drążyć, bo nie ma żadnej listy klientów.

To najbardziej ubodło ruch MAGA tych, którzy zagłosowali na Donalda Trumpa, którzy byli mu wierni, którzy zostali przy nim wtedy, kiedy wydawało się, że jest takim politycznym bankrutem po ataku na Capitol 6 stycznia 2021 roku.

I teraz Donald Trump, nieładnie mówiąc, się na nich po prostu wypiął.

Dopiero wtedy, kiedy ruch MAGA, członkowie ruchu MAGA, wyborcy Donalda Trumpa pokazali, że są oburzeni, dopiero wtedy tę sprawę podjęli demokraci, widząc tutaj dla siebie szansę na to, żeby ugrać trochę kapitału politycznego.

Wydawało się, że to jest taka sprawa, która Donaldowi Trumpowi nie może zaszkodzić, bo Donald Trump i Stefonowi nic mu nie zaszkodził.

partia Elona Muska, która może odebrać niewielkie grupy wyborców Donaldowi Trumpowi, ale mogą być to te niewielkie grupy wyborców, które zdecydują o tym, że republikanie nie zwiększą swoich przewag w obu izbach kongresu, przez co trudniej będzie realizować ambitną

Agenda legislacyjna Donalda Trumpa i ambitne postulaty, które przedstawił w kampanii wyborczej.

Natomiast Donald Trump jej nie zwolnił, bo właściwie, gdyby to zrobił, no to mógłby przecież na to miejsce obsadzić osobę, która natychmiast by tę listę, te akta opublikowała.

Donald Trump tego nie zrobił.

To bardzo mocno pokazuje, że Donald Trump jest traktowany przez niego jako ktoś nieomylny, jako ktoś, kto wie, co robi i po prostu trzeba mu zaufać, że ta jego decyzja jest racjonalna i służy jakiemuś większemu planowi.

Po tym, jak Pam Bondi przyjęła ten pierwszy gniew MAGA, Donald Trump zaczął odwracać uwagę.

Jeden skandal najlepiej przykryć innym skandalem i właśnie ten skandal Donald Trump z Tulsi Gabbard, szefowym wywiadu krajowego, próbuje rozkręcić.

Donald Trump mówił, że Barack Obama winny jest zdrady stanu i że to on rozpętał to polowanie na czarownicę, którego ofiarą miał stać się Donald Trump.

I tu pojawia się taki bardzo wyraźny wątek, który przewija się w karierze politycznej Donalda Trumpa.

Tutaj trzeba bronić Trumpa przed Barackiem Obamą, bo stał się ofiarą polowań na czarownicę.

Tak samo można jakby na podstawie analogii przenieść to, że Donalda Trumpa trzeba bronić przed wszystkimi, którzy próbują go jakoś niewinnie oskarżyć o zamieszanie w sprawę Epsteina.

Więc Donald Trump próbuje teraz oskarżyć Baracka Obamę, który stać się nową złą postacią, przeciwko której mają się zwrócić wyborcy, media i Amerykanie po prostu.

Barack Obama jest o tyle ciekawą postacią jako taki obiekt ataku, dlatego że od atakowania go Donald Trump rozpoczął swoją polityczną karierę.

Donald Trump także mówi, że Barack Obama jest bardzo popularny jeśli chodzi o prasę, o media, dlatego...

No i dlatego Donald Trump w niego uderza, no bo wie, że to będzie bardzo medialne.

Pamiętajmy też, że część wyborców Obamy, którzy zagłosowali na niego w 2008 roku dlatego, że był kandydatem antyestablishmentowym, zagłosowało później na Donalda Trumpa dlatego, że Trump był kandydatem antyestablishmentowym.

Barack Obama ma być częścią spisku, ma podejmować straszne ktowania przeciwko samemu Trumpowi, natomiast Trump jest niewinną ofiarą po raz kolejny.

I chyba z takim największym dziwem Donalda Trumpa spotyka się Wall Street Journal, który miał opublikować, który napisał o tym, że Donald Trump miał zażyłe, bardziej zażyłe stosunki z Epsteinem niż wydawało się i niż sam się przyznawał.

Ale ta sama gazeta dosłownie przed chwilą opublikowała, że nazwisko Donalda Trumpa pojawia się w aktach Epsteina i Donald Trump o tym wiedział od maja.

Natomiast o tym, że nazwisko Donalda Trumpa się tam pojawia prezydent wiedział od maja, czyli mniej więcej wtedy, kiedy tą wiedzą ze światem podzielił się Elon Musk.

Jest to lista po prostu osób, które były bardzo blisko Epsteina, a to, że Trump był blisko Epsteina, wiemy.

Donalda Trumpa w 1993 roku.

Więc to wszystko kreuje trochę inny obraz Donalda Trumpa.

Nie jako tego, który będzie walczył z tymi złymi elitami, tylko jako osoba, która w tych elitach no była członkiem tych elit, która uczestniczyła w tym życiu elit, które Trump chciał rozliczać w kampanii, które chciał rozliczać i które chciał karać.

Więc to pokazuje, że jest to duży problem dla Donalda Trumpa, dla jego środowiska politycznego, które cały czas stoi na stanowisku, że oni przede wszystkim

Pamiętajmy, że Donald Trump nie ma wiele politycznego kapitału do stracenia, bo nie będzie się ubiegał o trzecią kadencję.

Natomiast to stawia pod dużym znakiem zapytania ruch MAGA po tym, jak Trump odejdzie z polityki.

Nawet jeśli nie pęknie teraz, pod czujnym okiem Donalda Trumpa, to może bardzo zaszkodzić dziedzictwu politycznemu 45 i 47 prezydenta Stanów Zjednoczonych.