Mentionsy

Stan Wyborczy - o polityce w Ameryce
Stan Wyborczy - o polityce w Ameryce
08.04.2025 19:35

Cła Donalda Trumpa - taktyka negocjacyjna czy trwała zmiana?

2 kwietnia to "Dzień Wyzwolenia" - Donald Trump ogłosił nałożenie nowych ceł - jak mówił - odwetowych - na większość państw świata. Z jednej strony - cały czas zapewnia, że to wstęp do negocjacji, by inne kraje przestały czerpać korzyści kosztem USA. Z drugiej - dowód na dążenie do reindustrializacji - by Stany stały się znów przemysłową potęgą


Z odcinka dowiesz się:

✅ jakie cła nałożył Donald Trump?

✅ jakie cele chce osiągnąć?

✅ co może pójść nie tak?

✅ czy cała to taktyka negocjacyjna, czy zapowiedź trwałej zmiany międzynarodowego handlu?



W kolejnych odcinkach:

👉 Gdzie są Demokraci?

👉 Biały Dom i jego nowa komunikacja




Ciekawostki o amerykańskiej polityce wrzucam na bieżąco na Instagram: @magdagornicka.



Masz pytania lub uwagi? Napisz do mnie: [email protected]


Rozdziały (5)

1. Wprowadzenie

Magdalena Górnicka-Partyka przedstawia temat cł Donalda Trumpa i jej plan do odzwierciedlenia nazwy podcastu.

2. Analiza celów Donalda Trumpa

Magdalena Górnicka-Partyka omawia cele wprowadzenia cł i ich polityczne i gospodarcze konsekwencje.

3. Historia i kontekst cł

Analiza historii cł i porównanie z polityką gospodarczą prezydentów w XX wieku.

4. Wpływ cł na gospodarkę i politykę

Magdalena Górnicka-Partyka omawia potencjalne konsekwencje cł na gospodarkę i politykę w Stanach Zjednoczonych i na świecie.

5. Strategia Donalda Trumpa i perspektywy

Analiza strategii Donalda Trumpa w stosunku do cł i jej wpływ na przyszłość polityki gospodarczej w Stanach Zjednoczonych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 93 wyników dla "Donald Trump"

Bo tak naprawdę na tym skupiam się odkąd Donald Trump został wybrany 47. prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Dzisiaj chciałam poruszyć temat, który właściwie elektryzuje wszystkich od 2 kwietnia, ale też od tych miesięcy poprzedzających Dzień Wyzwolenia, czyli dzień, kiedy Donald Trump ogłosił cła odwetowe, przynajmniej on uważa, że to są cła odwetowe, nakładane właściwie na cały świat z kilkoma wyjątkami.

Dla Donalda Trumpa wprowadzenie ceł to bardzo ważne narzędzie polityczne, które ma mu przynieść korzyści w polityce wewnętrznej.

Dlatego z tego odcinka dowiesz się, jakie cła nałożył Donald Trump,

Czy kolejny raz Donald Trump próbuje ich użyć jako narzędzia wywierania wpływu, nacisku i uzyskiwania od swoich partnerów dokładnie tego, czego chce?

Zacznę może od tego, że wprowadzenie ceł w takiej skali i tak jak zrobił to Donald Trump może być rozpatrywane na dwa sposoby.

I wydaje mi się tutaj zwolennicy Donalda Trumpa, przynajmniej ich część, uważa, że Donald Trump ma jakiś głębszy, bardziej przemyślany plan, którego nie musi właściwie wyjaśniać swoim wyborcom.

Donald Trump doskonale o tym wie.

Donald Trump zgromadził tam swoich zwolenników, przedstawicieli związków zawodowych przemysłu motoryzacyjnego.

Donald Trump wykorzystywał tam także różne gadżety, jak wielka tablica z listą ceł.

Donald Trump chciał pokazać, że jest to ważny dzień dla Stanów Zjednoczonych.

To Donald Trump jakby komunikacyjnie poszedł w zupełnie inną stronę.

Najpierw udostępnił filmik, w którym padała teza, że Donald Trump specjalnie psuje giełdy, działa na to, żeby indeksy giełdowe spadały po to, żeby koniec końców system rezerwy federalnej, czyli Bank Centralny Stanów Zjednoczonych obniżył stopy procentowe.

Właściwie wszyscy, którzy poddają te działania pod wątpliwość, są panikanami, są słabi i głupi, bo rezultatem działań Donalda Trumpa będzie wielkość.

Dlatego słuchając i czytając o cłach Donalda Trumpa myślę, że możecie spotkać się z tymi dwoma narracjami.

Czyli z jednej strony, że wszystko co wymyślił Donald Trump nie ma sensu, że cła są złe, że było to w ogóle złym pomysłem, żeby coś takiego wprowadzać.

Z drugiej strony, że Donald Trump jest przecież doświadczonym biznesmenem, który wie jak zarządzać przedsiębiorstwem, dlatego wprowadzenie ceł ma głębszy sens i jest częścią tego wielkiego planu, którego mogą wszyscy nie rozumieć, ale Donald Trump wie jakich efektów oczekuje.

Dobrze więc wiedzieć, o co chodzi z tymi cłami, jakie cele Donald Trump przed nimi stawia i czy uda mu się je osiągnąć.

Donald Trump zresztą bardzo lubi odnosić się do historii.

25. prezydent Stanów Zjednoczonych, którego Donald Trump nazywa Królem Ceł, którego imię przywrócił najwyższemu szczytowi Ameryki Północnej, zmieniając go z Denali na McKinley.

Czy Donald Trump też chce zostać Królem Ceł?

Donald Trump lubi przywoływać właśnie prezydenta McKinleya.

Donald Trump w momencie, kiedy republikańscy politycy lat 80. mówili

Donald Trump już wtedy, w latach 80-tych, mówił, że cła są bardzo ważnym narzędziem, dzięki któremu Stany Zjednoczone nie będą dłużej wykorzystywane przez wszystkie inne państwa na świecie.

Więc wtedy, kiedy Reagan, Bush Senior mówili, żeby obniżać cła, że cła są czymś złym, Donald Trump mówił przeciwnie, że cła są czymś dobrym, że cła mogą być ważnym narzędziem dla polityki.

I tutaj już widzimy ten rozdźwięk między tradycyjnym republikanizmem, a Donaldem Trumpem i jego poglądami politycznymi.

Natomiast dzisiejsza partia republikańska to jest partia Donalda Trumpa.

Jeśli Donald Trump mówi, że cła są dobre, no to wszyscy wpisują się w tę narrację, że cła są dobre i służą amerykańskiej gospodarce.

Donald Trump, mówiąc o Dniu Wyzwolenia, chciał przeorientować światowy system handlowy, światowy system gospodarczy i odwrócić myślenie Stanów Zjednoczonych skierowane na zewnątrz do myślenia przede wszystkim o Amerykanach i o rynku wewnętrznym, o amerykańskich robotnikach, o myśleniu nazwanym, jak sam zresztą mówił, America First.

Natomiast Donald Trump dość mocno przenosi takie zarządzanie, patrzenie mikroekonomiczne jako przedsiębiorstwo na kraj, na gospodarkę międzynarodową, na to spojrzenie makro.

Donald Trump wielokrotnie wspominał, że Stan Zjednoczony mówią dość, że chcą przestać być światowym sponsorem innych gospodarek, że nie chcą być oszukiwane przez innych, że nie chcą być wykorzystywane.

I na tej podstawie Donald Trump policzył te cła, które przedstawił w tej tabelce w Ogrodzie Różanym, tej tabelce, którą prezentował wszystkim zgromadzonym.

Donald Trump policzył deficyt w handlu z określonym krajem i podzielił przez ogólny eksport tego kraju do USA.

I tu nam wychodzi procent ceł, jakie dane kraje nakładają zdaniem Donalda Trumpa na Stany Zjednoczone.

Na tej podstawie Donald Trump obliczył stawkę nakładanych ceł.

Pamiętajmy, że Donald Trump nałożył dwie stawki celne.

Na szczycie tej listy ceł prezentowanych przez Donalda Trumpa znalazły się Chiny, do których Donald Trump mówi, że nakładają 67% ceł na Stany Zjednoczone.

USA wyniosła 67 wartości ich eksportu i wartość tę Donald Trump określa jako złoto, 67%.

Donald Trump powiedział, że jest na tyle łaskawy dla swoich partnerów handlowych, że nie nałoży dokładnie takich samych ceł, tylko połowy.

Jest więc to tak, jak mówi Donald Trump, przedstawiając swoją perspektywę i dość jednostronną narrację, że Stany Zjednoczone są gospodarczo wykorzystywane przez wszystkich.

Donald Trump skupia się jednak na towarach i na przemyśle dlatego, że chce osiągnąć konkretne rezultaty w polityce wewnętrznej.

Za Donalda Trumpa nastąpiła jednak ta zmiana i Donald Trump chce utrzymać ten nowy, ważny dla niego elektorat, zwłaszcza, że jest to elektorat rozsiany po swing state, czyli po tych stanach pasardzy, które decydują o tym, kto zostanie kolejnym prezydentem, na przykład Michigan.

Tutaj musimy się przyjrzeć celom, które ma Donald Trump przed oczami, nakładając takie, a nie inne cła.

Donald Trump uważa, że cła tworzą nowe miejsca pracy.

Liberalny think tank Brookings Institution policzył, że wprowadzenie cła na pralki za pierwszej kadencji Donalda Trumpa

Wiele z tych procesów, które wrócą do Stanów jako powrót przemysłu, anonsowany przez administrację Donalda Trumpa, to będą zautomatyzowane procesy, które będą potrzebowały znacznie niższego zatrudnienia niż np.

Jasne, jak mówią przedstawiciele administracji Donalda Trumpa, będzie potrzeba osób, żeby obsługiwać te zautomatyzowane procesy, natomiast ciągle nie będą to takie liczby, jakich można byłoby się spodziewać erze przed rosnącą automatyzacją przemysłu.

Donald Trump chce walczyć o głosy pracowników przemysłu z Passardzy, dlatego obiecuje, że miejsca pracy wrócą do Stanów Zjednoczonych, tylko wybudowanie fabryki samochodów to jest około dwóch lat, przynajmniej patrząc historycznie na to, jak długo budowano fabrykę Tesli w Teksasie.

I choć Donald Trump bardzo umiejętnie wykorzystuje te nawiązania do przyszłości, kiedy bycie pracownikiem, nie wiem, firmy motoryzacyjnej było

Natomiast Donald Trump mocno wykorzystuje ten sentyment, żeby pokazać, że pod jego przywództwem jest to możliwe.

W 2019 roku za pierwszy weekend prezydentury Donalda Trumpa Departament Handlu opublikował taki raport, w którym stwierdzał, że przemysł samochodowy jest kluczowy dla rozwoju Stanów Zjednoczonych i należy natychmiast objąć go ochroną.

O którym Donald Trump liczy, że najwięcej zyska zarówno politycznie, jak i pod względem faktycznie bezpieczeństwa krajowego, bezpieczeństwa narodowego, który na nowo będzie przykładem takiego odbudowania amerykańskiej potęgi przemysłowej.

To nas prowadzi do kolejnego celu wprowadzania CEU przez Donalda Trumpa, czyli przeciągania zagranicznych inwestycji, powrotu amerykańskich firm z zagranicy, ale także zakładania nowych przedsiębiorstw, nowych firm, nowych fabryk w Stanach Zjednoczonych po to, by uniknąć CEU.

Donald Trump wprowadzając cła bardzo dużo mówił o obiecanych wielkich inwestycjach przez gigantów technologicznych np.

Pamiętajmy też o tym, że sporo firm przeniosło swoją produkcję z Chin do innych azjatyckich krajów po tym, jak Donald Trump nałożył na Chiny cła podczas swojej pierwszej kadencji i takie przeniesienie to są milionowe koszty.

Ale jak popatrzymy na inne cele wprowadzenia CEU przez Donalda Trumpa,

Bo na przykład Donald Trump bardzo mocno podkreślał, że cła to również miliardy przychodów dla budżetu rządu federalnego.

Z tych miliardów mają zostać sfinansowane ulgi podatkowe zapowiadane przez Donalda Trumpa.

Pamiętajmy też, że koniec końców te podatki, czyli cła, zapłacą ci sami Amerykanie, którym Donald Trump obniży podatki w innym miejscu, zapewni ulgi podatkowe.

Ale to nie koniec celów, ceł Donalda Trumpa.

Chociaż Meksyk i Kanada nie znalazły się na rozpisce państw Donalda Trumpa prezentowanej w Ogrodzie Różanym.

To Donald Trump jasno mówił, że on nakłada na te dwa sąsiadujące kraje cła po to, by podjęły one bardziej aktywne działania w celu zwalczania czy to przemytu narkotyków czy napływu imigrantów bez dokumentów do Stanów Zjednoczonych.

Ale te wszystkie cła na pozostałe kraje to jest bardzo mocny środek negocjacyjny, czyli środek wpływu politycznego, który Donald Trump chce wywierać na inne kraje.

Co więcej, Donald Trump mówi nie tylko o samych cłach, ale także o barierach pozacelnych.

Więc to są daleko idące żądania i to jest typowa strategia negocjacyjna Donalda Trumpa, drzwiami w twarz, czyli na początku przedstawiamy absurdalnie wysokie żądanie, które jest oczywiste nie do spełnienia przez partnera.

I to jest dokładnie to, jak Donald Trump wykorzystuje cła w relacjach ze swoimi partnerami.

Takie twarde negocjowanie ma wzmocnić obraz Donalda Trumpa jako silnego przywódcy, który jest w stanie dla interesów Stanów Zjednoczonych pójść na konfrontację nawet z państwami uznawanymi za sojuszników.

Jak popatrzymy na te wszystkie cele zastosowania CEU przez Donalda Trumpa to one trochę się wzajemnie wykluczają.

To są lata, to są inwestycje opiewające na lata, których efekty nie będą widoczne prawdopodobnie jeszcze za prezydentury Donalda Trumpa, a przynajmniej przed wyborami midterms, czyli tymi, które odbywają się w 2026 roku.

Natomiast Donald Trump oczywiście chce zdobyć głosy wyborców z tego pasardzy, wyborców z klasy robotniczej, więc zależy mu na tym, żeby ten cel długoterminowy również się ziścił, bo Donald Trump myśli bardzo też perspektywicznie nie tylko o swojej kadencji, która przed nim,

Ale o tym, co się stanie z ruchem MAGA, z partią republikańską w wydaniu Donalda Trumpa po tym, jak już Donald Trump wycofa się z życia publicznego, jak już nie będzie pełnił funkcji prezydenta.

Więc to jest trochę taka walka też o dziedzictwo polityczne samego Donalda Trumpa i trwały zmiany na scenie politycznej w Stanach Zjednoczonych.

I Donald Trump przez jak najlepsze rezultaty rozumie to, żeby zagraniczne rynki kupowały jak najwięcej Stanów Zjednoczonych i żeby zagraniczni partnerzy handlowi znosili nie tylko cła, ale przede wszystkim różne inne bariery pozacelne.

Pamiętajmy jednak, że to wszystko ma konsekwencje nie tylko długoterminowe, na których Donald Trump się skupia i mówi, że przed nami wielkość i to będzie nagrodą za ten czas pomiędzy, który Donald Trump porównuje do lekarstwa.

I ci ludzie zagłosowali na Donalda Trumpa, ponieważ obiecał im szybkie rezultaty, obiecał szybkie efekty, że te ceny szybko spadną.

I Donald Trump, wszystko co robił w tej swojej prezydenturze, te jego wszystkie decyzje, są bardzo mocno nakierowane na błyskawiczne rezultaty, na...

I to jest mniej więcej ta kwota, o której mówiła Kamala Harris w swojej kampanii, mówiąc, że Donald Trump wprowadzi podatki, nowe podatki, czyli cła.

I teraz, kiedy mamy taką możliwość, że nie będzie to szybko możliwe, no to wyborcy mogą stać się bardzo mocno zniecierpliwieni, bo Donald Trump przecież obiecał coś innego.

Przy tym wszystkim Amerykanie jednak wierzą Donaldowi Trumpowi, no bo ma przede wszystkim taki wizerunek odnoszącego sukcesy biznesmena i prezydenta, za którego pierwszej kadencji gospodarką amerykańską było wszystko świetnie, gdzie Amerykanom żyło się bardzo dobrze.

Tymczasem jak Donald Trump mówi, że czeka nas okres przejściowy, no to nie brzmi to dobrze w uszach Amerykanów, nawet tych, którzy na niego głosowali.

Oczywiście oni wierzą, że Donald Trump ma plan, natomiast kiedy zaczną odczuwać reperkusje w swoim portfelu,

Oczywiście powiedzieć, że Donald Trump jest niepopularny ciągle cieszy się bardzo dużym poparciem.

Ostatnie sondaże dają mu około 46-49% poparcia, a sondaż Harvard Caps Harris ukazał, że 54% zarejestrowanych wyborców uważa, że Donald Trump wykonuje lepszą pracę jako prezydent niż jego poprzednik Joe Biden.

Donald Trump zalicza jednak drobne spadki.

Bardzo niejednoznaczny i trochę też z tego, że Donald Trump po tym jak ogłosił Dzień Wyzwolenia i nałożenie ceł, pojechał na turniej golfowy.

Więc tutaj można domniemywać, że to jest bardziej odbicie takiego próby odnalezienia się w tym chaosie komunikacyjnym niż faktycznej dezaprobaty działań Donalda Trumpa, ponieważ jeszcze skutki tych ceł nie dotarły do amerykańskich portfeli, do portfeli jego wyborców.

Jeśli chodzi o konkretne kwestie, czyli w jakich aspektach jest najlepiej oceniane, to ciągle tą kwestią, która sprawia, że Donald Trump zyskuje najwięcej, jest imigracja.

Wszystko to wskazuje, że Donald Trump ciągle ma duże zaufanie społeczne, natomiast gospodarka nie jest tą kwestią, w której jest najlepiej odbierany, a była najważniejszą kwestią,

Donald Trump ma bardzo dużo do zrobienia w kwestii tego, by wzmocnić swój wizerunek jako silnego przywódcy w obrębie gospodarki.

Chociaż Donald Trump

Jedno jest pewne, po drugim kwietnia i dniu wyzwolenia światowy handel międzynarodowy nie będzie już taki jaki był, bo Donald Trump faktycznie bardzo mocno zmienił reguły gry.

Donald Trump bardzo dobrze rozumie dyplomację gospodarczą, taką, którą stara się wobec niego prowadzić Federacja Rosyjska.

Będą chciały, potrafiły i będą w stanie sformułować podobne podejście do Donalda Trumpa.