Mentionsy
„Dziecko z pyłu” – jak wojna odciska się na dzieciach i ojcach
Kasia Dydo-Rosłoń rozmawia z Weroniką Mliczewską, reżyserką poruszającego filmu „Dziecko z pyłu”. To opowieść o Sangu — 55-letnim synu amerykańskiego żołnierza i Wietnamki — który całe życie czekał na spotkanie z ojcem. Wyruszając do Stanów, by go odnaleźć, staje przed pytaniami o tożsamość, przynależność i sens rodzinnych więzi. W rozmowie wracamy do konsekwencji wojny, które rozciągają się na kolejne pokolenia — i do emocji, które nie znają granic.
Szukaj w treści odcinka
Aha, czyli po prostu cały czas podróżujesz, ale podróżujesz właśnie z filmem Dziecko z pyłu?
Przede wszystkim dlatego, że mój bohater Sang czuje się, że nie przynależy.
Też często się tak czułam, że nie przynależę tu, a może jestem bardziej, ta tożsamość gdzieś dla mnie i jak się okazuje dla mojego bohatera na końcu jest związana z naszymi priorytetami, z naszym, co jest dla nas ważne.
A czego dowiedziałaś się o życiu tych ludzi, realizując ten dokument przez 8 lat?
Jest taka scena na przykład, jak on już odnajduje swojego ojca i jeszcze się z nim nawet nie spotkał.
Dowiaduje się, że ten niestety znalazł się w szpitalu i jakby jest to łączenie takie internetowe z rodziną w Stanach Zjednoczonych i on naprawdę jest tak bardzo poruszony faktem,
Dlatego ten temat ojcostwa był dla mnie taki ciekawy, bo czuję, że to jest czasami temat niedotknięty.
A ojcostwo jest równie ważnym tutaj paradygmatem kultury, który kształtuje nowe pokolenia.
Jesteśmy w momencie, kiedy on dowiaduje się, że jego ojciec został odnaleziony, bo DNA się zgadza.
I to jest taki dla mnie w ogóle bardzo ekscytujący moment w tym filmie, no bo widać, że ten człowiek, który nie miał lekko w życiu, stara się przygotować do tego wyjazdu.
On ląduje w tej Ameryce i tutaj mam wrażenie, że następuje jakiś zwrot akcji.
I ta osoba idzie ze swoim marzeniem na oślep i spełnia je i ląduje w tych Stanach.
Też obserwujemy jakby te różnice kulturowe, które się uwidaczniają właśnie w Stanach Zjednoczonych.
Dopóki jesteśmy w Wietnamie, to tego tak nie czujemy, ale jak nasz bohater ląduje w Stanach Zjednoczonych, to dochodzi do wielu zabawnych sytuacji, chociażby związanych na przykład z jedzeniem, prawda?
Tutaj mamy taką sytuację, w której jest przyzwyczajona do zupełnie innego jedzenia, ląduje w Stanach Zjednoczonych i dostaje hamburgera.
Właśnie chciałam powiedzieć, że jak się wejdzie blisko, to wtedy to jest bardzo... Bo jak obserwujemy rodziny ze Stanów Zjednoczonych, to oni już tak emocjonalnie nie są.
Czy planujesz to wokół filmu Dziecko z pyłu?
Pierwszy raz we wtorek i to będzie debata z profesorem Dariuszem Czają z UJ, który poprowadzi debatę związaną
Dziecko z pyłu to dla ciebie jest już projekt zamknięty, a jako dokumentalistka już pracujesz nad nowym tematem.
Tak właśnie pracują dokumentaliści.
Ile pracowałaś nad swoim... O może krócej standard, to krócej, ale... Bardzo wielu dokumentalistów wiele lat pracuje nad swoimi projektami po to, żeby później pokazać jakby pełne spektrum historii i tak jest właśnie w przypadku filmu Dziecko z pyłu.
Bardzo dziękuję za spotkanie w czwórce.
Dziękuję pięknie.
Ostatnie odcinki
-
Bestii czy psiapsi? Jak mówić, żeby (nie) wkurz...
24.05.2025 08:24
-
Bestii czy psiapsi? Jak mówić, żeby (nie) wkurz...
24.05.2025 08:24
-
„Dziecko z pyłu” – jak wojna odciska się na dzi...
24.05.2025 07:22
-
„Dziecko z pyłu” – jak wojna odciska się na dzi...
24.05.2025 07:22
-
Stacja Kultura: Teatralna prawda Radka Kotarskiego
08.03.2025 08:00
-
Stacja Kultura: Teatralna prawda Radka Kotarskiego
08.03.2025 08:00
-
Stacja Kultura: Polski twist w thrillerze Coben'a
08.03.2025 07:58
-
Stacja Kultura: Polski twist w thrillerze Coben'a
08.03.2025 07:58
-
Stacja Kultura: Od Excela przed obiektyw
08.03.2025 07:56
-
Stacja Kultura: Od Excela przed obiektyw
08.03.2025 07:56