Mentionsy
You're doing a great job, son.. a great job! | Arsenal eliminuje Real! | Stacja Arsenal S02E30
Arsenal pokonuje Real Madryt 2:1 na Bernabeu, co oznacza, że sympatyczni Kanonierzy meldują się w półfinale Champions League. O tym, jak dobrze zagrał Rice czy Merino, a także jak słabo zaprezentował się Odegaard, w dzisiejszej Stacji Arsenal porozmawia stała dwójka maszynistów: Janek Bukowiecki oraz Kuba Olborski! Zapraszamy.
Tutaj znajdziecie nas na X:Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21Kuba 👉 https://x.com/k_olborski
Szukaj w treści odcinka
Przed spotkaniem na Bernabéu byłoby logiczne, tylko bardziej mówię o tym, czy miałeś wrażenie, że kurczę może jednak faktycznie Real do tego meczu wrócić, czy podchodziłeś do tego na spokojnie i byłeś w miarę przekonany, że będzie to spotkanie po myśli Arsenalu.
W pierwszym składzie byli też, o ile mnie pamięć nie myli, Lacazette czy Aubameyang, więc zupełnie inna tak naprawdę epoka, jeśli chodzi o Arsenal, a ostatnia porażka trzema golami Arsenalu to były mecze z Brighton i z Manchesterem City.
Potencjalnie też marnuje zrzut karny z perspektywy Arsenalu, co też pobudza stadion.
Ok, były pewne chwile zagrożenia, ja bym tak to nazwał, gdzie bodajże taka była cięta wrzutka chyba Bellingama z lewej strony pole karnego i ona przeszła pole karne Arsenalu, ale to był taki moment, gdzie naprawdę było dość groźnie, natomiast poza tym nie było jakiejś sytuacji.
To nie było tak, że była nawałnica Arsenalu właśnie, w sensie nawałnica Realu Madryt na bramkę Arsenalu.
Wydaje się, że głównie głowa wtedy nie dojechała w Arsenalu, a za nią poszły nogi.
Dla mnie pierwsze powiedzmy 4-5 minut było dosyć ciężkie, bo i mi się dłużył czas i też miałem poczucie, że piłkarze nie są w ogóle pewni tego co robią i ten mecz stał się taki trochę ping-pongowy na samym początku, że Real faktycznie ruszył i Arsenal trochę musiał to przyjąć na siebie i ten mecz stał się faktycznie w dwie strony bardziej, co było dosyć chaotyczne też, co było dosyć niekorzystne na Arsenalu potencjalnie.
Może być piłkarz Arsenalu, może być piłkarz ogólny.
Przed tym rzutem karnym i które ma chwilę, żeby się pokusować, więc to mi się podobało i już właśnie sobie pomyślałem, ale na Stacji Arsenal docenimy przygotowanie piłkarzy Arsenalu, no i w sumie doceniamy, tylko nie doceniamy wychowania, jezu, wychowania, oczywiście wykonania.
A jeżeli chodzi o rzut karny, był taki karny dawno temu Arsenalu.
Ta wielka remontada okazała się być zwyczajnie flopem i tutaj wydaje mi się, że też duże brawa dla Arsenalu za wiele aspektów, czy to jeśli chodzi o postawę w defensywie indywidualną, bo miał taką jedną sytuację chyba Saliba, do którego pewnie jeszcze też wrócimy patrząc na to co się stało po przerwie, ale on w pierwszej połowie świetnie zatrzymał Mbappé w jednej sytuacji 1 na 1 w polu karnym.
To jest głównie to, bo ja jak spojrzałem na ten mecz spokojnie, no to właśnie uznałem, że to była niezła połowa Arsenalu pod tym kątem, że nie dopuścili w sumie do niczego poważnego.
Nie mieli celnego strzału na bramkę Arsenalu.
Nie wiem, może ty masz jakąś inną opinię na ten temat, ale dla mnie akurat te szutkary na Arsenalu o wiele mocniejsze miały podstawy niż w ogóle
Wydaje mi się, że w pierwszej sytuacji, zaczynając od karnego dla Arsenalu, tutaj wydaje mi się, że nie mówi się o tym też dlatego, bo mecz został i tak jakby rozstrzygnięty w sposób naturalny.
No w przypadku tej bramki oczywiście był kluczowy, natomiast też wydaje się, że ogólnie po pierwsze w tym meczu był fantastyczny, w tym dwóm meczu był jeszcze lepszy, no a od kiedy jest w Arsenalu jako dziewiątka, no to tak naprawdę ciężko jest się do niego o coś poważniejszego przyczepić.
Ale te dwie asysty też padły ze stref, które są typowe bardziej dla tego lewego pomocnika właśnie w Arsenalu.
To było naprawdę bardzo, bardzo istotne w tym meczu dla Arsenalu i ogólnie w całym dwumeczu, no bo przecież w pierwszym meczu też zdobył bramkę.
To są trzy udziały przy bramkach na pięć bramek Arsenalu w dwumeczu z Realem Madryt, tak?
Myślę, że widzimy też stopniowo, bo początek Marino w Arsenalu był taki, był ciężki, to trzeba przyznać.
Był ciężki, sporo osób kwestionowało ten transfer, ale tutaj też był ten czynnik, że on nie miał okresu przygotowawczego i widać też teraz, jak z czasem, w drugiej połowie sezonu zwłaszcza, dochodzi do tej kondycji fizycznej topowej, do tej optymalnej kondycji fizycznej i jak wartościowym zawodnikiem może być dla Arsenalu, bo naprawdę
One zawsze lądowały, znaczy to zawsze, w większości przypadków powiedzmy, lądowały gdzieś właśnie na jego głowie i były zgrywane do zawodników Arsenalu.
Nie było widać jakiejkolwiek, nie wiem, różnicy, jakiegokolwiek tąpnięcia, gdy mówimy o Arsenalu w takim stanie emocjonalnym i tutaj też mogę powiedzieć to, co tylko pisałem na Twitterze, że przez kolejne 10 minut meczu Arsenal miał ponad 50% posiadania piłki.
Dla porównania Real Madrid w tym samym czasie miał tych podań na połowie Arsenalu bodajże 20, więc przewaga właśnie Arsenalu pod tym względem.
Tam nie ma tak naprawdę wielu podań na połowie Arsenalu, jest tylko jedno celne, bodajże z tego co pamiętam.
Więc to jest dla mnie bardzo budujące, gdy mówimy o Arsenalu, że właśnie ta głowa nie odleciała nawet w tym momencie.
No ale wydaje mi się, że w takiej chwili, gdy już o tym mówimy, trzeba wspomnieć o tym zawodniku, The Special One, jeśli chodzi o ostatnie dwa mecze z Realem Madryt, to znaczy pan piłkarz Declan Rice, bo mimo wszystko, jeśli ktoś sprawiał, że ta głowa nie odlatywała piłkarzom Arsenalu w jakieś negatywne miejsca w tym dwumeczu, no to był właśnie Anglik, który w pierwszym spotkaniu był fantastyczny z piłką, gdzie zdobył dwa cudowne gole z rzutów bolnych de facto,
Noce, takie mecze zwyczajnie będą coraz częściej, a nie coraz rzadziej w przypadku Arsenalu i wydaje mi się, że to też pokazuje, że tak jak mówisz, to jest mimo wszystko idealny piłkarz zwyczajnie na takie spotkania i też idealny piłkarz nie tylko na takie mecze, bo nie wiem czy też miałeś takie wrażenie w meczu z Brentford w weekend, że
I on przyjeżdża na taki stadion i bierze odpowiedzialność za grę Arsenalu.
Wyglądał jak człowiek, który nie ma tego w ogóle układu nerwowego i był, co jest tym bardziej jeszcze większą pochwałą dla niego, był lepszym z dwójki stoperów Arsenalu w tym meczu.
To jest coś, czego nie możemy zapomnieć jako kibice Arsenalu, bo to jest naprawdę, to nie jest przypadek, to jest cecha naprawdę zawodników świetnych i odpornych i super widzieć Fiora, że dał radę.
I ta piłka trafia do zawodnika Arsenalu.
Natomiast tak jak zawsze tutaj mówimy, to jest piłkarz, który pewnie z piłką jest najlepszy, łamany na jednym z najlepszych w Arsenalu.
To znaczy, gdybyśmy mieli wybierać powiedzmy five-a-side z Arsenalu, to strzelam, że Odegaard byłby jednym z takich zawodników, których wolałbyś mieć ze sobą w swoim zespole, niż przeciwko.
Tutaj pewnie, właśnie tak jak zawsze powtarzam, usiądziemy po tym sezonie, gdzie tak badam, że nadal będziemy jakoś rozmawiać o Arsenalu i omówimy Odegarda samemu.
Z tego tytułu też bardzo polecam książkę Jana Grahamat, czyli byłego dyrektora researchu Arsenalu, Arsenalu Liverpoolu oczywiście.
I to jest coś, co moim zdaniem zaczyna być zwyczajnie niewygodnym kłopotem dla Arsenalu, bo takie podanie jakie on zaliczył przed przerwą pewnie kojarzysz w aut, bodajże właśnie do Martinellego.
I moim zdaniem tak wyglądałby świat czy rzeczywistość Arsenalu, gdyby Martin Odegaard miał w sobie półkulawego Kevina De Bruyne wczoraj.
Czy był w tym meczu słabszy piłkarz od Martina Odegaarda ze strony Arsenalu na boisku?
To jest ograniczenie trochę, to mi się nasuwa takie słowo, że jednak ten potencjał Arsenalu, zwłaszcza jeżeli chodzi o tą szybkość z jaką Arsenal potrafi się przemieścić od jednego pola karnego do drugiego pola karnego z piłką i ta szybkość z kontry, tutaj trochę Odegaard stanowi ograniczenie.
To też mówimy o tym często, ale warto powtarzać, że to jak Arsenal jest solidne, bez piłki, to jak Arsenal dobrze broni, to jest też olbrzymia zasługa tego, jak skłonni do pracy są skrzydłowi Arsenalu.
Jak nie boją się pracy skrzydłowi Arsenalu, bo jeżeli oni mieliby nastawienie takie, jak mają niektórzy inni zawodnicy, na przykład w tym dwu meczu byli po drugiej stronie barykady,
No tak, tylko brakowało w zasadzie gola Fernanda Zierneya, żeby też taki inny piłkarz, który zawsze był w tym Arsenalu, faktycznie spełnił swoją rolę.
Tutaj tylko tak w ramach ciekawostki, formalności powiem, że to był czwarty mecz na pięć ostatnich spotkań z golem Arsenalu po tak zwanym bezpośrednim ataku, to znaczy to się liczy tak, że jeśli akcja zaczyna się na twojej połowie i w przeciągu tam kilkunastu sekund zaliczasz kontakt,
Wylądowało w Arsenalu.
Więc wątpimy, żeby to się wydarzyło w Arsenalu.
Ostatnie odcinki
-
ZAGRALI JAK NIGDY, PRZEGRALI JAK ZAWSZE | Po me...
22.04.2026 18:50
-
PESTKI WISIENEK STANĘŁY W GARDLE | Po porażce z...
15.04.2026 09:32
-
SOMETIMES MAYBE GOOD, SOMETIMES MAYBE SHIT | P...
13.04.2026 22:04
-
tfcgfv
11.04.2026 18:39
-
WITAJ PORAŻKO, STARA PRZYJACIÓŁKO | Stacja Arse...
25.03.2026 18:22
-
Dowman? No, dobry jest, to trzeba uważać | Omaw...
17.03.2026 09:30
-
Wilk groźniejszy od koguta | Omawiamy ostatnie ...
28.02.2026 11:55
-
BARDZO PRZYJEMNY WEEKEND | Omawiamy wygraną z S...
11.02.2026 13:45
-
Mediolańskie dolce vita | Omawiamy wygrana z In...
22.01.2026 15:18
-
LIDERA MAMY, JUŻ GO NIE ODDAMY! | Tak, to troch...
07.01.2026 11:00