Mentionsy

Stacja Arsenal
Stacja Arsenal
04.09.2025 19:34

Ofensywa? A po co to komu? | Omawiamy spotkanie z Liverpoolem | Stacja Arsenal SE03E4

Arsenal z zabójczym jednym celnym strzałem przegrywa na Anfield. Jak do tego doszło? O szerszym kontekście mówią, standardowo, Janek Bukowiecki i Kuba Olborski.Tutaj znajdziecie nas na X:

Janek 👉 https://x.com/janekbukowiecki?s=21

Kuba 👉 https://x.com/k_olborski

#podcast #arsenal #premierleague #arteta

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Martinelli"

W kontekście tego meczu akurat Arsenal mette City z sezonu 23-24, kiedy Arsenal pokonał City na Emirates Stadium w październiku, to było 1-0, po bramce Gabriela Martinelliego.

Nie jestem zdziwiony takim wyborem Artety i myśląc życzeniowo, wiadomo, że chciałoby się coś innego, natomiast patrząc ogólnie, no nie oszukujmy się, że po kilku dniach treningu, w momencie, gdy liczy się z tym, że będzie pewnie, trzeba będzie poganiać się troszkę na Anfield, uważam, że to co pokazuje Martinelli, zwłaszcza w tych dużych meczach w defensywie,

To jest coś, co stawia go wyżej zwyczajnie od Eze, niezależnie od tego, co sądzimy o Eze z piłką i co sądzimy o Martinelli z piłką, bo do tego pewnie jeszcze przejdziemy, ale uważam, że to jest zwyczajnie coś, co nie chcę mówić, że się broni, ale uważam, że z perspektywy

Natomiast często korzystał z lewej strony, gdzie Martinelli był kompletnie, kompletnie, kompletnie bezproduktywny.

To było naprawdę tragiczne spotkanie Martinelliego i tutaj nie ma za bardzo dużo pola do obrony.

I też Arsenal w pierwszej połowie korzystał... Tak, najgorsze spotkanie Martinelliego przez ostatni tydzień.

Tak szczerze mówiąc to trochę wybór jak między dżumą i cholerą, bo Martinelli zarówno w tym spotkaniu na Trafford jak i tutaj na Anfield, jeżeli chodzi o to co robił z piłką przy nodze, bo jak już wspomniałeś bez piłki to jest zawodnik, który wykonuje swoje zadania bardzo dobrze.

Więc tutaj była spora taka przegapiona szansa, bo Arsenal mimo wszystko grał często tą lewą stroną, a Martinelli kompletnie z tego nie korzystał.

No i czasami wyskakiwał Konatę, Sami Szoboszlaj, ale to dawało sytuacje właśnie idealne, jeden na jeden dla Martinelli'ego.

Nawet być może słabszy niż Martinelli, chociaż to jest być może za duże stwierdzenie.

Inna taka okazja była z Martinelli, który także wziął sobie jeden kontakt za dużo i to był wydaje mi się, że taki moment czy taka chwila w tej akcji, kiedy Jokeresz był

Ale to był moment właśnie, bo wtedy Konate zostawał jeden na jednego ze skrzydłowym, którym był Martinelli.

Robił wiele więcej niż Martinelli.