Mentionsy

SpoilerMaster
SpoilerMaster
13.11.2025 08:00

S07E20: "Dzięcioł" (1970) || We współpracy z Kinem Elektronik

Odcinek jest zapisem dyskusji, jaką poprowadziłem po pokazie filmu "Dzięcioł" (1970) Jerzego Gruzy w warszawskim Kinie Elektronik w dniu 22 października 2025.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Gruza"

Tymczasem Gruza patrzy na tę rzeczywistość pod trochę innym kątem, inne rzeczy go śmieszczą.

Chciałbym przypomnieć, że Jerzy Gruza był szczególnym reżyserem, dlatego że on połączył światy telewizji, kina i teatru.

Jak mało kto właściwie w historii polskiego kina, Jerzy Gruza był twórcą albo współtwórcą kluczowych polskich seriali.

Ale co też ważne, Gruza był faktycznie reżyserem, który opanował właściwie wszystkie gatunki telewizyjne.

To były gatunki, w których Gruza absolutnie celował i był w pewnym sensie takim królem telewizyjnej rozrywki.

Pojawia się sam Jerzy Gruza w tej czarnej kurtce, który podpowiada na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, co tam powinni mówić i dlaczego należy mówić o tym, że wyszło się z Borusa Godunowa.

Wszystko to Gruza znowu swoim bezbłędnym, satyrycznym okiem już po transformacji ustrojowej wychwyci.

I to nie byle jaka, ponieważ Gruza, oczywiście wieloletni dyrektor Teatru Muzycznego w Gdyni, był tym reżyserem polskim teatralnym, który, ja tutaj naprawdę prezentuję tylko ułamek jego osiągnięć,

Innymi słowy dążę trochę do tego, żeby powiedzieć, że Gruza był człowiekiem tak wszechstronnym i tak utalentowanym satyrykiem i reżyserem komediowym działającym na tych różnych polach, że tutaj mówię to z całą pewnością, gdyby pracował w Stanach Zjednoczonych w tym samym czasie,

O kimś, no, miary najwyższej, tak, nie wiem, porównanie z Billy Wilderem czy z jakimś innym gigantem amerykańskiej komedii, myślę, że Mel Brooks tutaj byłby także nie od rzeczy, byłoby absolutnie na miejscu, ponieważ i w telewizji, i w kinie, i w teatrze Gruza wykazywał się nieodmiennie znakomitym słuchem komediowym, świetnym talentem do obsady, do prowadzenia aktorów i tak dalej.

I teraz pozwólcie państwo, że urwę swoją tyradę i przeczytam państwu dwa kapity tekstu, który napisał nikt inny jak sam Jerzy Gruza.

Jak wielki to był kulturowy i psychologiczny szok, ta wyrwa wolności, o której mówił tutaj Gruza.

I tu przechodzę do drugiego fenomenu tego filmu, mianowicie ten genialny pomysł, jaki miał Gruza, żeby zatrudnić tutaj Violette Villas, doprowadza nas do jeszcze jednego tropu, którym chcę zamknąć tę tyradę na początek.

No i jak ten Gruza i ten jego, moim zdaniem, najlepszy film trzyma się po latach.

Był moment wyłomu w tym systemie na sekundę, po czym już jest inny zapowiadający, inny speaker, wracamy do naszych, jak tutaj to napisał Gruza.

Myślę, że tutaj Gruza pokazał go insta tu na Scendi.

Myślę, że dzisiaj łapiemy pewnie 70% tych aluzji, które tutaj dla nas Gruza zostawił.

One wszystkie z nami są, a Gruza był ich bardzo przenikliwym obserwatorem.

I już na ostatnie zdanie wzrusza mnie ilość po prostu fantastycznych utalentowanych aktorów, które tutaj zebrał Gruza, bo można by ich wymienić właściwie wszystkich.